fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Niektórzy mają dziś większy wybór ofert niż przed rokiem

Adobe Stock
W branży IT, w doradztwie, w marketingu czy badaniach opublikowano w lutym więcej ogłoszeń o pracy niż na początku 2020 r.

Prawie 241,4 tys. ogłoszeń o pracy opublikowano w lutym br. w internecie – wynika z udostępnionych przez Adecco Group danych Job market insights, które „Rzeczpospolita" publikuje jako pierwsza. To najwięcej od listopada 2020 r., gdy w Polsce rozkręciła się druga fala pandemii. Nadal jednak mniej niż w lutym zeszłego roku. (Wtedy kandydaci do pracy mieli do wyboru prawie 271 tys. ofert).

Jednak w niektórych branżach koniunktura jest teraz nawet lepsza niż przed rokiem. Piotr Płusa, ekspert rynku pracy w grupie Adecco, zwraca uwagę na polaryzację ofert pracy; podczas gdy w branżach najsilniej dotkniętych ograniczeniami sanitarnymi nastąpił dwucyfrowy spadek ogłoszeń, to są i takie, które notują podobną skalę wzrostu.

Liderem była tu w lutym IT/telekomunikacja z najwyższą od ponad roku liczbą ofert pracy (24,4 tys.). To aż o dwie trzecie więcej w porównaniu z lutym 2020 r., który w IT był najsłabszym miesiącem I kwartału zeszłego roku. Wysoki, bo aż 56-proc., wzrost liczby ogłoszeń o pracy w skali roku (do 1,3 tys.) widać w konsultingu/doradztwie.

Wśród specjalizacji notujących dwucyfrowy wzrost liczby ofert pracy był też w lutym marketing. W minionym miesiącu specjaliści w tej dziedzinie mieli do wyboru ponad 9 tys. ofert, czyli o 13 proc. więcej niż rok wcześniej. O 3 proc. wzrosła liczba ofert w sprzedaży (do 11,7 tys.). Ten zwiększony popyt na specjalistów od marketingu i sprzedaży może oznaczać, że firmy liczą na poprawę koniunktury w kolejnych miesiącach. – Powracamy powoli do dobrze nam znanych problemów związanych z deficytem dostępnych na rynku kompetencji – zaznacza Anna Wicha, prezes Polskiego Forum HR.

Największe w skali roku pogorszenie koniunktury na rynku pracy nastąpiło w branży hotelarsko-gastronomicznej (HoReCa). W lutym br. oferowała ona ponaddwukrotnie (o 54 proc.) mniej propozycji pracy niż rok wcześniej. –Wielu klientów czeka na dalsze posunięcia w związku z sytuacją epidemiologiczną, w szczególności w województwach zagrożonych lub właśnie ograniczanych lockdownem – wyjaśnia Rafał Glogier-Osiński, szef polskiego oddziału LMC, właściciela aplikacji Praca Za Rogiem.

Luty przyniósł też prawie 40-proc. spadek liczby ofert w branży turystyczno-rozrywkowej. Mniejszy niż przed rokiem wybór ofert był też w handlu detalicznym. 13-proc. spadek widać też w produkcji. – W warunkach niepewności gospodarczej decyzje personalne są podejmowane z dużą ostrożnością. Stąd rosnąca otwartość na korzystanie z pracy tymczasowej, która pozwala utrzymać płynność bieżącej działalności i rozpoczynać nowe inwestycje – twierdzi Piotr Płusa. – Podobny trend obserwowaliśmy ponad dekadę temu, w trakcie globalnego kryzysu – przypomina Agnieszka Zielińska, dyrektor PFHR. Jak wynika z raportu PFHR za 2020 r., pomimo wiosennego załamania liczba pracowników tymczasowych w Polsce zmniejszyła się w skali roku tylko o 10 proc., do 641 tys. Pomogło w tym odbicie w III kw., które wywołało gwałtowny wzrost zapotrzebowania na pracę tymczasową.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA