fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Razem

Zandberg: Zawieszenie Fideszu pokazuje ile znaczy polska centroprawica

"Charakterystyczne, że przez te wszystkie lata, kiedy Fidesz wspierał PiS i jechał po bandzie, PO bało się choćby pisnąć" - zauważył Adrian Zandberg w reakcji na zawieszenie Fideszu w prawach członka Europejskiej Partii Ludowej.

W środowym tajnym głosowaniu przeprowadzonym w ramach największej w PE frakcji (należy do niej m.in. PO i PSL) za zawieszeniem Fideszu głosowało 190 europarlamentarzystów, przeciw było trzech.

Zawieszenie oznacza, że europosłowie Fideszu nie mogą brać udziału w posiedzeniach frakcji, są pozbawieni prawa głosu w ramach frakcji i nie mogą zgłaszać kandydatów na stanowiska we frakcji.

Adrian Zandberg z partii Razem komentując zawieszenie Fideszu stwierdził, że Europejska Partia Ludowa "obudziła się". "Charakterystyczne, że przez te wszystkie lata, kiedy Fidesz wspierał PiS i jechał po bandzie, PO bało się choćby pisnąć" - napisał na Twitterze.

W ostatnich dniach niektórzy politycy Platformy Obywatelskiej wzywali do rozstania EPL z partią Viktora Orbana. "Czas zatrzasnąć drzwi za Fideszem! Czekam na odpowiedzialną decyzję EPP, największej proeuropejskiej i prodemokratycznej partii w Europie" - pisał tuż przed decyzją o zawieszeniu Michał Szczerba. Dodał, że "budowanie na dezintegracji, nienawiści i Putinie to specjalność" Matteo Salviniego i Marine Le Pen. "Orban i Kaczyński będą czuć się z nimi jak ryba w wodzie!" - stwierdził.

"Węgierskie pro-rządowe media rzuciły się na Manfreda Webera. Przekaz : Fidesz źle się czuje w EPL. Mam nadzieję, że to przygrywka do rozstania" - pisała z kolei kilka dni temu Lena Kolarska-Bobińska.

"Orban leci, bo wkurzył Niemców. Wymowny przykład, ile tam znaczy polska centroprawica - skomentował Adrian Zandberg.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA