Reklama

Japonia: 17-latek kupował w sieci uran

Japońska policja zatrzymała trzy osoby podejrzane o handel uranem. Jedną z nich był 17-letni uczeń z Tokio - informuje agencja Kyodo.

Aktualizacja: 10.12.2019 07:49 Publikacja: 10.12.2019 07:35

Japonia: 17-latek kupował w sieci uran

Foto: stock.adobe.com

arb

Policja zatrzymała też 61-letniego farmaceutę z prefektury Ibaraki, który również kupował w sieci uran. Sprzedawcą miał być 24-letni pracownik tymczasowy z prefektury Nagano. Uran sprzedawał na aukcjach internetowych między październikiem 2017 a styczniem 2018 roku - podaje policja z Tokio.

Kupcy płacili od 5 tysięcy jenów (ok. 46 dolarów) do 30 tys. jenów (ok. 264 dolarów) za uran emitujący niewielkie ilości promieniowania - informuje Kyodo.

24-latek miał sprzedawać niewielkie ilości uranu w szklanych fiolkach w serwisie aukcyjnym Yahoo. Mężczyzna zeznał, że uran kupił na zagranicznej stronie internetowej.

Japońskie prawo zakazuje handlu paliwem nuklearnym - w tym m.in. uranem.

Wszyscy trzej zatrzymani przyznali się do stawianych im zarzutów. Tłumaczyli, że handlowali uranem ze względu na zainteresowanie chemią i zapewniali, że nie chcieli wykorzystywać uranu niezgodnie z prawem.

Reklama
Reklama

Przeciwko 24-letniemu handlarzowi toczy się osobne śledztwo dotyczące handlowania przez niego amerykiem - innym radioaktywnym pierwiastkiem.

Policja rozpoczęła śledztwo w tej sprawie zaalarmowana przez agencję rządową zajmującą się bezpieczeństwem nuklearnym kraju, której pracownicy odkryli, że w serwisie Yahoo na aukcji oferowany był przedmiot opisany jako "uran 99,9 proc.".

Przestępczość
Afera korupcyjna na Ukrainie. Były minister zatrzymany na granicy
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Przestępczość
Nowe ustalenia w sprawie śmierci Aleksieja Nawalnego
Przestępczość
Strzelanina na amerykańskim uniwersytecie. Są ofiary
Przestępczość
Najczęstsze przyczyny śmierci kobiet w ciąży i po porodzie. Nowe dane z USA zaskakują
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama