fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Po donosie możliwy jest proces cywilny

123RF
Oskarżony nie może w sposób nieograniczony przerzucać winny na inne (niewinne) osoby używając podstępu w celu ukrycia prawdziwych sprawców przestępstwa.

Każdy wymiar sprawiedliwości zmaga się z problemem, prowadzeniem procesu na podstawie donosu, zawiadomienia o przestępstwie, czasami przybierającego formę pomówienia. Nauka prawa wprowadziła wiele zasad, aby zminimalizować prawdopodobieństwo skazania osoby niewinnej, a contrario ujęcia i skazania sprawcy przestępstwa. Jako przykłady takich zabezpieczeń można przywołać: zasadę obiektywizmu, zasadę domniemania niewinności, zasadę in dubio pro reo, zasadę prawa do obrony oraz zasadę legalizmu.

Luki w systemie

W teorii większość rozwiązań prawnych jest koherentna, jednak praktyka i czynnik ludzki, z natury zawodny, powodują wypaczenia, które czasami mają daleko idące negatywne skutki zarówno dla jednostki, jak i ogółu. Jeżeli porównać system prawa do systemów komputerowych to można powiedzieć, że każdy system posiada luki w kodzie. Luki te powinny być usuwane, aby system działał sprawnie i nie powodował błędów.

Można podać pewien prosty przykład opisujący , dosyć często spotykaną sytację. Otóż Pan X oskarża o udział w przestępstwie Pana Y. Twierdzi, że razem dokonali czynu zabronionego. Organy ścigania prowadzą postępowanie przygotowawcze wyłącznie na podstawie jego wyjaśnień, bo nie ma innych dowodów i kierują do sądu akt oskarżenia. Sąd po przeprowadzeniu rozprawy stwierdza, że Pan X mówi prawdę i wydaje wyrok skazujący. Pan Y twierdzi natomiast, że jest niewinny, bo w czasie czynu był w domu z rodziną, ma zatem alibi. Mamy sytuację dosyć typową – słowo przeciwko słowu.

Pan X targany wyrzutami sumienia, po prawomocnym zakończeniu sprawy, przyznaje się do tego, że fałszywie pomówił Pana Y i tak naprawdę to nie powie, z kim popełnił przestępstwo, ale na pewno nie był to Pan Y tylko ktoś zupełnie inny.

Zaczynają funkcjonować dwie konkurencyjne wersje wydarzeń, z tym że jedna z nich jest opatrzona prawomocnym skazującym wyrokiem sądowym. Co by było, gdyby w tej konkretnej sprawie na podstawie pomówień, Pan Y został skazany na najsurowszą z możliwych kar w Polsce, tj. karę dożywotniego pozbawienia wolności? Co by było, gdyby Sąd Najwyższy odmówił wznowienia postępowania karnego i nie uwzględnił odwołania fałszywych wyjaśnień? Czy osoba, która znajduje się w takiej sytuacji, pozbawiona jest już możliwości dochodzenia swojej niewinności ?

Dobra osobiste

Prawnicy próbując szukać rozwiązań dla skomplikowanych problemów nie powinni, a wręcz nie mogą patrzeć przez wąską soczewkę, bo to ogranicza spektrum pola widzenia na dane zagadnienie. Te ograniczenia i utarte schematy myślowe oraz tak zwana rutyna ograniczają możliwości szukania dróg prowadzących do rewizji „wadliwych" wyroków sądowych.

Jedną z takich możliwości jest łączenie instytucji i rozwiązań w ramach różnych gałęzi prawa. W tym przypadku będą to przepisy prawa cywilnego i prawa karnego. Powyższy przykład fałszywego pomówienia , w celu przerzucenia winy oraz ukrycia prawdziwego sprawcy kwalifikuje zachowanie takiej osoby jako naruszenie dóbr osobistych, tj.: dobrego imienia i czci niesłusznie pomówionego. Rozwiązaniem dla tego typu sytuacji będzie skierowanie pozwu o naruszenie dóbr osobistych.

Prawo do obrony

W procesie karnym podejrzany, a następnie oskarżony korzysta z prawa do obrony mocno zakorzenionego w systemie prawa. Realizacja tego prawa ma swoje granice i nie może być aprobowana we wszystkich sytuacjach. Doznaje ono ograniczeń, gdy obrona polega na tym, że oskarżony, który składając wyjaśnienia w związku z toczącym się przeciwko niemu postępowaniu karnym, fałszywie pomawia inną osobę o współudział w przestępstwie w celu ukrycia tożsamości rzeczywistych współuczestników tego przestępstwa, a nie w celu własnej obrony (uchwały Sądu Najwyższego z 11 stycznia 2006 r. I KZP 49/05).

Oskarżony nie może w sposób nieograniczony przerzucać winny na inne (niewinne) osoby, używając podstępu w celu ukrycia prawdziwych sprawców przestępstwa.

Prawda i wyrok

Jednym z istotnych celów postępowania karnego jest dążenie do prawdy w wyrokach sądowych.

Prawda – według klasycznej definicji to właściwość sądów polegająca na ich zgodności z faktycznym stanem rzeczy, których dotyczą.

Na przeciwległym biegunie klasycznej definicji prawdy znajduje się pojęcie logiki rozmytej (Fuzzy logic) stanowi rozszerzenie klasycznego rozumowania na rozumowanie bliższe ludzkiemu, ale uniemożliwiającym kategoryczne stwierdzenie danej okoliczności. Wprowadza ona wartości pomiędzy standardowe 0 i 1; „rozmywa" granice pomiędzy nimi dając możliwość zaistnienia wartościom spomiędzy tego przedziału (np.: prawie fałsz, w połowie prawda). To prawie prawda, że Pan Y był sprawcą przestępstwa a w połowie to fałsz, że Pan Y był sprawcą przestępstwa.

Sprawa przedawnienia

W piśmiennictwie powszechnie akceptowany jest pogląd, że szczególna regulacja prawna zawarta w art. 442 § 2 k.c. dotycząca terminu przedawnienia roszczeń o naprawienie szkód, jeżeli są one następstwem zbrodni lub występku, polega na określeniu bardzo długiego terminu przedawnienia. Roszczenie ulega przedawnieniu z upływem 20 lat od dnia popełnienia przestępstwa, bez względu na, to kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

Ten szczególny przepis kodeksu cywilnego otwiera drogę do dochodzenia roszczeń z czynów niedozwolonych, które zostały popełnione do 20 lat wstecz.

Zachowanie, jakie zostało opisane w przedstawionym wyżej przykładzie, a dotyczące Pana X może wypełniać znamiona przestępstwa, o jakim mowa w art. 234 k.k., a więc w tej sytuacji zastosowanie będzie mógł znaleźć art. 442 § 2 k.c. Taki czyn przedawni się po 20 latach od jego popełnienia.

W swoim komentarzu do kodeksu karnego Jacek Giezek wskazuje, że „istota "fałszywości" oskarżenia sprowadza się do tego, że obejmuje swoim zakresem zarówno sytuację, w której czyn objęty oskarżeniem w ogóle nie został popełniony, sytuację, w której został popełniony, ale obiektywnie nie stanowi przestępstwa, przestępstwa skarbowego, wykroczenia, wykroczenia skarbowego lub przewinienia dyscyplinarnego (fałszywość dotyczy okoliczności, od której zależy uznanie zdarzenia za któryś z takich czynów), jak i sytuację, w której wprawdzie został on popełniony, ale przez inną osobę niż wskazana w oskarżeniu."

—Jakub Orłowski

Zdaniem autora

Jakub Orłowski, adwokat, Kancelaria Adwokacka MAXIMUS

W pewnych ściśle określonych warunkach osoba, która została skazana wyrokiem karnym za przestępstwo tylko i wyłącznie na podstawie tzn. pomówienia, które zostało odwołane, może dochodzić swoich racji w procesie cywilnym, bo w sprawie nie ma i nigdy nie było innych dowodów na podstawie, których można by było zweryfikować prawdziwość twierdzeń wypowiadanych przez pomawiającego. W wypadku uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia w postaci wyroku sądowego przyznającego ochronę praw podmiotowych (dóbr osobistych) można następnie próbować składać wniosek do sądu karnego o wznowienie postępowania ze względu na nowe dotychczas nieznane fakty lub dowody, którym będzie prawomocny wyrok sądu cywilnego.

Najbardziej znanym przykładem tej dychotomii wymiaru sprawiedliwości jest sprawa O.J. Simsona. W 1994 roku Simpson został oskarżony o zabicie swojej byłej żony, Nicole Brown, oraz kelnera z restauracji „Mezzaluna", Rona Goldmana. Został uniewinniony z zarzutu podwójnego morderstwa przez ławę przysięgłych w 1995. W 1997 roku sąd cywilny jednak zasądził od Simpsona odszkodowanie w wysokości 33,5 miliona dolarów dla rodzin zmarłych, przyjmując że Simpson pozbawił ich życia. Zgodnie z prawem stanu Kalifornia sąd cywilny nie był związany wyrokiem sądu karnego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA