fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Prawo i Sprawiedliwość szuka nowej drogi na rok 2019

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Wyjazdowe posiedzenie klubu w Jachrance nie przyniosło przełomu. Być może będzie nim konwencja PiS planowana jeszcze na grudzień.

Wyjazdowe posiedzenie PiS w Jachrance rozpoczęło się od przemówienia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Tym razem na sali były kamery, a politycy partii od rana zapowiadali, że będzie „ważne". Jego główna myśl nie dotyczyła jednak planów na 2019 rok, ale sytuacji PiS wobec opozycji. – Próba sprowadzenia PiS i PO do jednej płaszczyzny jest najgorszą socjotechniką, którą musimy odrzucić – podkreślił prezes. I wymienił afery z czasów rządów PO, mówił też o łamaniu praworządności i konstytucji przez partię Donalda Tuska. Zasugerował też odpowiedzialność karną byłego premiera w związku z pozwoleniem na oszustwa VAT-owskie.

Za zamkniętymi drzwiami dyskusja dotyczyła już w dużej mierze PiS. Jak wynika z naszych informacji, prezes PiS zapowiedział m.in. wyciągnięcie konsekwencji personalnych wobec tych szefów struktur lokalnych, gdzie partia osiągnęła słabe wyniki w wyborach samorządowych. Bo nie wszędzie było tak dobrze, jak by to wynikało z oczekiwań liderów. Kaczyński podkreślił też, że potrzebna jest dyscyplina medialna, w tym w mediach społecznościowych. I powstrzymanie się od kontrowersyjnych wypowiedzi. Padło nawet nazwisko posłanki Krystyny Pawłowicz, znanej z ostrych i kontrowersyjnych wypowiedzi na Twitterze. Prezes PiS zapowiedział też, że w tej kadencji kwestia aborcji w Sejmie nie będzie dalej procedowana. To wszystko w atmosferze konsolidacji i mobilizacji przed trudnymi wyborami w 2019 roku – na początek europejskimi, później do Sejmu. Jednak jeśli ktoś spodziewał się nowych, przełomowych deklaracji czy pomysłów, to musiał się czuć rozczarowany. A takie oczekiwanie było też u niektórych polityków PiS, o czym pisała „Rzeczpospolita" w ubiegłym tygodniu.

Dynamikę mogą pomóc odzyskać nowe nowe pomysły programowe, które padną najprawdopodobniej na zapowiadanej nieoficjalnie konwencji, która najpewniej odbędzie się jeszcze w grudniu tego roku. Pojawia się nawet termin 15 grudnia (sobota) jako ostatnia chwila, gdy można spróbować narzucić nowy temat przed Bożym Narodzeniem. Później polityka zwolni, by przyspieszyć ponownie dopiero w okolicy 6 stycznia. Wtedy zarówno PiS, jak i opozycja zacznie realne przygotowania przed wyborami.

W weekend nie brakowało też wydarzeń opozycji. W sobotę zebrała się Rada Krajowa Nowoczesnej. Jej posiedzenie planowane było jako podsumowanie wyborów samorządowych, ale siłą rzeczy wiele mówiło się o odejściu z Nowoczesnej Kamili Gasiuk-Pihowicz i grupy posłów do Klubu PO-Koalicja Obywatelska. – Wierzę, że nie ma już wśród nas osób nastawionych tylko na swój interes, którzy porzucają swoich partnerów i przyjaciół. Wierzę, że nie ma już wśród nas zdrajców – mówiła w trakcie spotkania Lubnauer, co wywołało aplauz zgromadzonych na sali przy ulicy Foksal działaczy.

W trakcie posiedzenia rady politycy Nowoczesnej wielokrotnie podkreślali swoje sukcesy samorządowe – wystąpili w jej trakcie m.in. nowy radni, których łącznie jest ponad 200. Mówił też prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, rekomendowany przez Nowoczesną jako kandydat Koalicji Obywatelskiej. Sutryk zapowiedział że do partii nie wstępuje, ale ma wspierać Nowoczesną, jeśli chodzi o sprawy samorządowe. W swoim przemówieniu mówił m.in o nowoczesnej polityce społecznej we Wrocławiu. Celem partii na przyszłość jest budowa szerokiej koalicja opozycji, o czym mówiła Katarzyna Lubnauer w swoim dobrze przyjętym na sali wystąpieniu. – To, co zrobiła Kamila Gasiuk-Pihowicz, tylko nas wzmocniło i zintegrowało – twierdzi jeden z naszych rozmówców z Nowoczesnej.

Swoją wewnętrzną dyskusję odbyło też PSL. Ludowcy stawiają na budowę szerokiego bloku na wybory do PE, przede wszystkim w ramach Europejskiej Partii Ludowej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA