fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Zmiany w Kodeksie drogowym - projekt nowelizacji

123RF
Diler zarejestruje auto za właściciela, a sam kierowca nie dostanie mandatu za brak przy sobie prawa jazdy.

Kodeks drogowy czekają kolejne poprawki. Projekt noweli trafił właśnie do Rządowego Centrum Legislacji.

Tym razem kierowcom (jest ich zarejestrowanych 22 mln) ma być lżej i taniej. Zniknie np. obowiązek wydawania karty pojazdu. Kupując używane auto, nowy właściciel będzie mógł zachować stary numer rejestracyjny i tablice. Zniknąć ma także obowiązek przedkładania do rejestracji pojazdu dowodu własności, jeśli od ostatniej rejestracji pojazdu nie nastąpiła zmiana właściciela. Zniknie też obowiązek wydawania nalepki kontrolnej i jej wtórnika (dziś są problemy przy wymianie szyby w aucie).

Kierowcy z polskim prawem jazdy zostaną zwolnieni z obowiązku posiadania przy sobie prawa jazdy i okazywania go podczas kontroli drogowej. Dziś za brak tego dokumentu drogówka może ukarać kierowcę mandatem w wysokości 50 zł. Problemem nie jest jednak sam mandat. Kierujący bez dokumentu nie może bowiem dalej prowadzić samochodu. Jeśli nie ma w aucie osoby z uprawnieniami, auto trzeba będzie zaparkować.

Po zmianie drogówka sprawdzi dane kierowcy, w tym jego uprawnienia, w centralnej ewidencji kierowców. Kiedy to nastąpi? Po ogłoszeniu komunikatu ministra cyfryzacji. Komunikat zostanie ogłoszony na stronie BIP z trzymiesięcznym wyprzedzeniem oraz w Dzienniku Urzędowym Ministerstwa Cyfryzacji. Pojawia się także możliwość rejestracji w imieniu kupującego nowego pojazdu przez przedsiębiorcę zajmującego się ich sprzedażą.

Co zmiany oznaczają dla kierowców?

Będzie taniej. Dowód?

Jeśli nastąpi zniesienie obowiązku wydawania karty pojazdu, właściciel pojazdu oszczędzi 75,50 zł. Możliwość pozostawienia tablic rejestracyjnych oznacza kolejne oszczędności – 99,50 zł (w tym 80 zł + nalepka kontrolna 18,50 zł oraz opłata ewidencyjna 1 zł).

Nowe przepisy mają wejść w życie w 2020 r. (rok po publikacji) i będą oznaczały kolejną rewolucję.

Kolejną, bo od 1 października 2018 r. wszyscy kierowcy mogą już jeździć samochodem bez dowodu rejestracyjnego i dokumentu potwierdzającego posiadanie ubezpieczenia OC.

Kierowcy nie muszą wozić wspomnianych dokumentów, bo dane pojazdu i informacje o zawartej polisie gromadzone są w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK).

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA