To już przesądzone: nie będzie surowszych kar za wyłudzenie odszkodowania z ubezpieczenia. Ministerstwo Sprawiedliwości twierdzi, że jest mało skazań z art. 298 § 1 kodeksu karnego. W 2015 r. na ponad 13 tys. wyroków za przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu na podstawie tego przepisu skazano tylko 19 osób. Sądowe statystyki potwierdzają też dane policyjne. W 2015 r. policja stwierdziła zaledwie 161 takich przestępstw.
– Wzrost składki ubezpieczeniowej z tytułu OC to duże obciążenie dla właścicieli samochodów, także tych, którzy legitymują się bezwypadkową historią użytkowania pojazdu – pisze w interpelacji do ministra sprawiedliwości poseł Marzena Machałek. Chce, by minister przeanalizował statystyki takiej przestępczości, sprawdził jej wykrywalność. Wszystko po to, by ustalić wpływ nadużyć na wzrost składek na ubezpieczenia.
– Art. 298 k.k. chroni w najszerszym zakresie instytucję ubezpieczenia – odpowiada Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości. I dodaje, że na skuteczność ochrony, jaką zapewnia ten przepis wskazuje malejąca tendencja skazań w latach 2002–2015.
Z ministerialnych statystyk wynika, że w 2002 r. za przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu skazano ponad 13 tys. osób, w tym za wyłudzenie odszkodowania 99. W 2008 r. ogółem skazanych było 11 tys. osób a za wyłudzenie odszkodowania 53.
W kolejnych latach spadek widać jeszcze wyraźniej. W 2013 r. na blisko 14 tys. skazań za przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu tylko 34 było za wyłudzenia odszkodowania z ubezpieczenia. Rok później na 13 tys. zaledwie 19 osób skazano z art. 298 k.k. Przy czym 17 zawieszono wyroki więzienia, jedną ukarano grzywną, i tylko jedna trafiła do więzienia.
Za polisy kierowcy płacą coraz więcej
Marcin Tarczyński, analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń, uważa, że przestępczość polegająca na wyłudzaniu odszkodowań z ubezpieczenia jest problemem, ale na wzrost składki OC nie ma wpływu.
– Główna przyczyna to wzrost wartości wypłacanych odszkodowań i świadczeń dla osób poszkodowanych w wypadkach i ich rodzin. Droższe stają się nie tylko naprawy aut czy ceny części samochodowych, ale też opieka lekarska i rehabilitacyjna nad poszkodowanym. Wyższe wypłaty oraz brak podwyżek cen w latach poprzednich, spowodowały brak rentowności OC komunikacyjnego. Straty ubezpieczycieli w ostatnich dziesięciu latach przekroczyły 6 mld zł – tłumaczy Tarczyński.
Na przykład za śmierć w wypadku członka rodziny sądy przyznają od kilku do kilkuset tys. zł odszkodowania.
Mają swoje sposoby
Odszkodowania najczęściej wyłudzane są na stłuczkę lub wymuszenie. Specjaliści w tym mają sprawdzone sposoby. Potrafią kilka, a nawet i kilkanaście razy pokonywać rondo, by ktoś w końcu w nich wjechał. Popularne są też kolizje na parkingach centrów handlowych, na których nie ma oznaczeń dróg pierwszeństwa.
Zdarzają się też bardziej oryginalne oszustwa. W firmie ubezpieczeniowej np. ujawniono grupę przestępczą, której działanie naraziło zakład ubezpieczeń na straty sięgające 40 mln zł. Chodziło o pożar czterech aut marki BMW przewożonych na lawecie. Suma z wniosku o wypłatę odszkodowania była tak wysoka, bo samochody (według przedstawionej dokumentacji) miały być opancerzone i wyposażone w wysoko specjalistyczne technologie łączności i przeznaczone dla polskich służb specjalnych. Z uwagi na właściciela pojazdów wnioskowano o zachowanie poufności oraz szybką wypłatę. Śledztwo wykazało, że auta nie były przeznaczone dla służb, a przyczyną pożaru nie była kolizja, tylko celowe podpalenie. Kolejne ustalenia ujawniły, że auta nie były przystosowane do wymogów służb, a dokumentacja potwierdzająca wprowadzenie zabezpieczeń została sfałszowana.
13 tys. wyroków wydały sądy za przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu w 2015 r.
5 lat więzienia to maksymalna kara, jaka grozi za wyłudzenie odszkodowania z tytułu umowy ubezpieczenia