Prawnicy

Startup Pergamin, wirtualny specjalista od umów, zwycięzcą LegalTechDay

Laureaci konkursu z przedstawicielami organizatorów.
materiały prasowe
Startup Pergamin – wirtualny specjalista od umów – zwyciężył w LegalTechDay organizowanym przez The Heart.

Oszczędność setek godzin miesięcznie na pracy z dokumentami obiecują twórcy startupu Pergamin, którego jury pierwszej edycji konkursu LegalTechDay uznało za najlepszego spośród dziesięciu finalistów. Pergamin wyręcza prawników w tworzeniu umów, pomagając też je zawierać i negocjować. W dodatku robi to bezbłędnie, umożliwiając łatwy dostęp do ważnych dokumentów.

Inteligentna umowa

– Przez cyfryzację procesu kontraktowego rozumiemy przede wszystkim automatyzację pracy nad powtarzalnymi dokumentami prawnymi, a z drugiej strony możliwość wielokrotnego wykorzystania danych, które w tych dokumentach się pojawiają – tłumaczył Jakub Barwaniec, prawnik i CEO Pergaminu stworzonego przez prawników i marketingowców z doświadczeniem w korporacjach. Użytkownicy Pergaminu nie będą już musieli przeklejać danych i weryfikować umów w sposób manualny. Zastąpi ich system wykorzystujący mapowanie zmiennych, czyli zgrabne operowanie danymi, które pojawiają się w umowach, połączony z bazą kodów. Użytkownik bez trudu doda i uszereguje odpowiednie klauzule, zmieni dane strony czy wyeksportuje dokument do dowolnego formatu pliku. Program sam mu przypomni, że umowa wkrótce wygaśnie, a nawet zaproponuje aneks.

Czytaj też: Sztuczna inteligencja nie całkiem zastąpi prawników

Jury, w którym zasiadł wicenaczelny „Rzeczpospolitej" Tomasz Pietryga, doceniło pomysł i łatwość zastosowania. Uznało, że Pergamin ma największe szanse na sukces.

Firma już dziś świetnie sobie radzi. Choć pomysł zrodził się zaledwie dwa lata temu, już w połowie 2017 r. pozyskał finansowanie anioła biznesu, a spółka dostała się do akceleracji Huge Thing, by w lipcu 2018 r. wypuścić produkt na rynek. W październiku Pergamin pozyskał partnera merytorycznego w postaci CGO Legal Counseling, a w listopadzie jego partnerem strategicznym został Alior Bank.

Wśród konkurentów były inne stosowane już dziś narzędzia, np. Avokaado służące do edycji responsywnych dokumentów. Dzięki sztucznej inteligencji programy same uzupełniają dane, sięgając do elektronicznych rejestrów spółek. Zawieranie umów online: generowanie treści, negocjowanie warunków oraz potwierdzanie ich zawarcia bez konieczności składania tradycyjnego podpisu lub podpisu elektronicznego, umożliwia z kolei Umownik. Wynalazcy chcą ułatwić prawnikom podpisywanie dokumentów przez smartfon. Zapewniają to Autenti czy Evotrust opierający się na danych biometrycznych i do weryfikacji użytkownika wykorzystujący zdjęcie oraz skan dokumentu tożsamości. Wyróżniony przez jury i wykorzystywany w krajach Unii, na Ukrainie i w USA Patentbot ma pomóc w ochronie własności intelektualnej. Ułatwia wypełnienie wniosku, zdobycie ochrony patentowej i rejestrację znaku towarowego. Laureat drugiego wyróżnienia – Legito – pozwala w kilka minut wygenerować umowy najmu, o pracę, o dzieło, pożyczki czy sprzedaży. Firma chwali się, że średni czas, jaki ponad 71,4 tys. użytkowników z 18 krajów spędziło nad jedną umową, wynosi zaledwie 7 min 28 s, a prawnicy Legito dokonali blisko 41 tys. poprawek i uaktualnień dokumentów.

Inne zastosowanie ma pomysł krakowskich radców prawnych. Mobilna Kancelaria (Mobile-Lex) to rodzaj cyfrowej sekretarki, która organizuje czas prawników i dokumentację kancelarii, pozwalając na przejrzysty dostęp do dokumentów czy orzeczeń. Informuje też o statusie sprawy i terminie najbliższych rozpraw.

Verdilo stanowi rozwiązanie dla notariuszy. Wylicza podatek od czynności prawnej, ale pomaga ocenić ryzyko podatkowe. Podpowiada też, czy czynność jest jeszcze legalną optymalizacją podatkową, czy już podlega pod klauzule.

Czy zaprezentowane technologie spotkają się z zainteresowaniem polskich prawników? Tomasz Rudolf, współzałożyciel i prezes The Heart, jest tego pewien: – Nowe modele biznesowe rzadko są rozwijane przez tradycyjnych liderów na danym rynku. Innowacje często przychodzą z zewnątrz i podważają przyjęty sposób myślenia o branży. Na samym początku Facebook nie był traktowany jako firma, która namiesza na rynku. Podobnie było z Netflixem. Tak samo zapewne będzie w branży prawniczej. Wygrają firmy, które połączą kompetencje prawnicze z nowymi technologiami, np. blockchainem czy sztuczną inteligencją – podkreśla Tomasz Rudolf.

Niezastąpiony człowiek

Jak wynika z raportu „Diagnoza potrzeb prawników w zakresie wykorzystywania narzędzi informatycznych w usługach prawniczych", opublikowanego na zlecenie Fundacji LegalTech Polska, z innych niż typowe rozwiązań informatycznych korzysta 75 proc. prawników, ale choć aż 87 proc. z nich uważa, że nowe technologie będą odgrywać coraz większą rolę, niemal co trzeci (57 proc.) jest zdania, że specyfika pracy prawników nie pozwala na wprowadzenie narzędzi informatycznych. Z badania potrzeb prawników wynika, że niewielki odsetek kancelarii korzysta z zaawansowanych narzędzi informatycznych, które usprawniają ich pracę. Większość pozostaje analogowa, korzystając tylko z edytorów tekstu, poczty e-mail i elektronicznych baz danych. Prawnicy doceniają jednak wsparcie nowych technologii. 67,1 proc. uważa, że zwiększają wydajność pracy, 64,3 proc. ceni oszczędność czasu, 60 proc. lepsze sposoby wyszukiwania informacji, a 57,9 proc. umożliwienie pracy zdalnej.

– Prawnicy chcą narzędzi, które pozwolą im zmienić sposób działania, jednak nie widzą rozwiązań w pełni odpowiadających na ich potrzeby – uważa Tomasz Zalewski, prezes Fundacji LegalTech Polska. Zdaniem Michała Jaworskiego z zarządu Microsoftu raport pokazuje, że prawnicy są otwarci na nowości technologiczne i doskonale rozumieją, że wykorzystanie chmurowych pakietów biurowych czy sztucznej inteligencji może im zapewnić przewagę nad konkurencją.

„Czy sztuczna inteligencja zastąpi kiedyś prawników?" – pytała uczestników debaty „Where is the Money in Legal Tech?" (Gdzie znaleźć pieniądze w technologiach dla prawników?) Barbara Sobowska z The Heart: Tomasza Zalewskiego, partnera w kancelarii Wierzbowski Eversheds Sutherland, Thomasa Kohlmeiera, partnera zarządzającego Nivalion AG, i Marcina Zrędę, dyrektora strategicznego rynku usług prawnych i przedsiębiorstw w Wolters Kluwer.

Zdaniem Tomasza Zalewskiego głównym problemem, z którym stykają się dziś firmy prawnicze, jest ciągła presja nowoczesności. – Od firm oczekuje się, że będą wciąż implementować nowe narzędzia. To sprawia, że czasem przy ich wyborze nie biorą pod uwagę najważniejszej kwestii – co im da wdrożenie nowego rozwiązania. Wdrażanie na siłę często kończy się fiaskiem – mówił Tomasz Zalewski. Dodał też, że wyzwanie stanowi stosunkowo mała liczba zaawansowanych narzędzi, które radzą sobie z językiem polskim. Według niego powinno się zadbać o rozwój takich programów, a nie obawiać o zastąpienie prawnika sztuczną inteligencją, bo to, jego zdaniem, nie nastąpi.

Rozmówcy zgodzili się, że w tej chwili nie ma czegoś takiego jak sztuczna inteligencja.

– To, czym dysponujemy dzisiaj, to bardzo zaawansowany software do statystycznej analizy danych – tłumaczył Tomasz Zalewski.

– Jeśli kiedykolwiek starali się państwo przekonać swoich klientów do skorzystania z narzędzi informatycznych zamiast rozmowy z prawnikiem, wiecie, że klienci nie lubią automatyzacji. Nawet jeżeli prawnicy uważają, że narzędzie informatyczne jest dobre, bo pozwala zaoszczędzić pieniądze i przyspieszyć pewne procesy, klienci nadal odmawiają korzystania ze sztucznego prawnika – tłumaczył.

Włodzimierz Albin, prezes zarządu Wolters Kluwer Polska sp. z o.o.

Kolejny raz potwierdziliśmy, że sztuczna inteligencja nie zastąpi prawnika, a będzie dla niego dużym wsparciem, umożliwiającym tworzenie nowych produktów i poprawę jakości świadczonych usług. Prawnicy dzięki technologii mogą rozwinąć skrzydła, ale tylko wtedy, gdy nie będą odbierali jej jako zagrożenie, jak przykładowa chmura do przechowywania dokumentów, a dodatkowo ją poznają na odpowiednim poziomie. Szansą i wyzwaniem są partnerstwa kancelarii prawnych z firmami technologicznymi, tak by razem tworzyć rozwiązania, które pomogą samym prawnikom i ich klientom. Patrząc na prezentacje startupów, widzimy, jak ważne są dokumenty, optymalizacja ich tworzenia i wiedza, która jest w nich zgromadzona. Wiemy też z pewnością, że mamy technologie, które pozwalają na coraz szersze spojrzenie w kierunku likwidacji dokumentacji papierowej. Sądzę, że nadal nie doceniamy zarządzania wiedzą, nie jako technologii, ale pewnej koncepcji czy procesu. W nowym świecie prawnicy będą opłacani za swoją wiedzę i szybkość dotarcia do informacji, a nie tylko za umiejętność nawigowania po systemie prawa. Nowe technologie w połączeniu z doświadczeniem prawnika powinny w przyszłości zaowocować innowacyjnymi usługami, takimi jak przewidywanie ryzyka, gdzie antycypacja to kluczowe słowo, dzięki któremu prawnicy będą mogli zobaczyć trendy wpływające na biznes swoich klientów i działać z wyprzedzeniem, aby zminimalizować zagrożenia.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL