fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Akcja w Wielkiej Brytanii: Wracaj do pracy albo ryzykuj jej utratę

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson
AFP
Boris Johnson podejmie poważne kroki, by sprowadzić Wielką Brytanię z powrotem do biura, ponieważ ministrowie ostrzegają, że praca w domu sprawi, że ludzie będą bardziej „narażeni” na zwolnienie.

Kampania reklamowa, która rozpocznie się w przyszłym tygodniu, będzie wychwalać zalety powrotu do pracy, przedstawiając „emocjonalny argument” za kontaktowaniem się z kolegami i podkreślając korzyści dla zdrowia psychicznego. Będzie również zapewniać, że „miejsce pracy jest bezpieczne”, a nowe narzędzie internetowe pomoże ludziom uniknąć najbardziej zatłoczonych pociągów i autobusów – pisze The Telegraph.

Podczas gdy medialna akcja - która ma się rozpocząć pod koniec przyszłego tygodnia po ponownym otwarciu szkół w Anglii - skupi się na pozytywach związanych z powrotem do biura, ministrowie już ostrzegają przed negatywami pracy domowej w ramach podejścia marchewki i kija. Wysłali wiadomość, że szefom firm borykających się z trudnościami łatwiej będzie rozdawać p 45 (pokazuje, ile podatku zapłacił podatnik do tej pory od wynagrodzenia w roku podatkowym - od 6 kwietnia do 5 kwietnia; wydawane również przy zwolnieniu z pracy) ludziom, których nigdy nie widzieli niż kolegom, którzy siedzieli przy biurkach podczas pandemii.

Czytaj także: Jesienią mocno wzrośnie liczba osób szukających pracy

Nieoficjalnie mówi się, że premier jest coraz bardziej zaniepokojony pustymi biurami i niesamowicie cichymi centrami miast, ponieważ miliony pracowników uparcie odmawiają uwzględnienia jego wezwań do powrotu do pracy. Kanclerz Rishi Sunak martwi się również dalszą utratą miejsc pracy w firmach zależnych od pracowników biurowych, takich jak sklepy z kanapkami, siłownie i puby, a także kosztami prowadzenia prawie pustych pociągów i autobusów.

Jedno ze źródeł rządowych mówi: „Ludzie muszą zrozumieć, że praca w domu nie jest korzystną opcją, jak się wydaje. Potrzebujemy, aby pracownicy byli wyczuleni na decyzje, jakie ich szefowie mogą podjąć w nadchodzących tygodniach. Jeśli widzą pracowników tylko raz na dwa tygodnie, może to okazać się problematyczne dla niektórych w przyszłości." „Chcemy, aby pracownicy uważali, jakie warunki pracy akceptują. Nagle pojawia się słowo „restrukturyzacja” i ludzie, którzy pracują w domu, są najbardziej bezbronni ”.

Ale niektóre z największych firm w kraju poinformowały pracowników, że nie muszą wracać do swoich miejsc pracy przed przyszłym rokiem, co ma daleko idące konsekwencje dla gospodarek centrów miast. Szefowie służby cywilnej również przeciwstawili się ministrom, ignorując ich żądania masowego powrotu do biur pracowników Whitehall.

Na początku blokady gazety krajowe i regionalne zostały poproszone o publikowanie ogłoszeń na pierwszej stronie z przesłaniem „Zostań w domu”. Podobna taktyka ma zostać zastosowana w przyszłym miesiącu, aby odwrócić to przesłanie, nakazując ludziom opuszczenie domów. „Będą trzy główne przesłania: pokazywanie ludziom, że miejsce pracy jest bezpiecznym miejscem do powrotu, podkreślanie korzyści społecznych i emocjonalnego uzasadnienia powrotu do biura oraz zachęcanie ludzi do planowania, jak zamierzają wróć, aby czuli się pewnie ” - mówi osoba związana z rządem. Reklamy prawdopodobnie będą pokazywać osób, które skorzystały na powrocie do pracy. Trwają dyskusje na temat hasła. Ma zostać udostępnione narzędzie internetowe, które będzie na bieżąco informować osoby dojeżdżające o zatłoczonych pociągach i autobusach oraz wysyłać na ich telefon aktualizacje sugerujące mniej ruchliwe trasy. Ministrowie dyskutują również o możliwości rozszerzenia programu „Eat Out to Help Out" (promocja obejmująca całą Wielką Brytanię, dająca ludziom do 50 proc. zniżki na jedzenie lub picie napojów bezalkoholowych w uczestniczącej w akcji restauracji lub innym lokalu gastronomicznym) w wybranych obszarach.

Tymczasem Frances O'Grady, sekretarz generalna centrali związków Trades Union Congress, powiedziała: „Nie każdy ma przestrzeń lub ciszę i spokój potrzebne do pracy w domu. Wielu pracowników wolałoby wrócić do biura. Ale premier musi zrobić więcej, aby dać ludziom pewność, że powrót jest bezpieczny. Potrzebujemy szybkiego i niezawodnego systemu testów i śledzenia oraz lepszego egzekwowania przepisów bezpieczeństwa transportu i ocen ryzyka w miejscu pracy”.

Sieć kanapkowa Pret a Manger ogłosiła w czwartek, że zwolni 2800 pracowników w ramach poważnej restrukturyzacji firmy spowodowanej pandemią. Liczba ta jest prawie trzykrotnie większa niż liczba miejsc pracy, które - jak wcześniej sugerowała sieć - zostałyby utracone po tym, jak mocno uderzyli w nią klienci przechodzący do pracy domowej. Urząd Statystyczny podał, że od początku kryzysu w marcu zwolniono 730 000 osób - liczba ta prawdopodobnie pogorszy się, gdy rządowy program urlopowy zakończy się w listopadzie. Brytyjskie Izby Handlowe ostrzegły natomiast, że prawie czterem na dziesięć firm zabraknie rezerw gotówki w ciągu trzech miesięcy lub szybciej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA