fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Porozumienie

Emilewicz o swojej przyszłości: Nie jadę do Konina

Fotorzepa, Jerzy Dudek
- Rozmów ze mną nikt nie prowadził - tak o swoim ewentualnym odejściu z rządu mówi w rozmowie z RMF FM wicepremier i minister rozwoju, Jadwiga Emilewicz.

Emilewicz jest jednym z dwóch ministrów Porozumienia w rządzie Mateusza Morawieckiego (drugim jest Wojciech Murdzek, minister nauki i szkolnictwa wyższego).

Tymczasem media informują, że po rekonstrukcji gabinetu Morawieckiego do rządu miałby wrócić lider Porozumienia, Jarosław Gowin (odszedł z rządu w kwietniu), a ponadto Porozumienie miałoby mieć w zrekonstruowanym rządzie tylko jeden resort. W takiej sytuacji Emilewicz musiałaby odejść z rządu. 

- Polityk, tak jak każdy człowiek, musi żyć tak, jakby ten dzień był dniem ostatnim i żeby bilans był zawsze korzystny. Jestem przygotowana na każdą ewentualność - mówiła w RMF FM Emilewicz odnosząc się do pogłosek o kształcie rekonstrukcji rządu.

Wicepremier stwierdziła jednocześnie, że w rozmowach o rekonstrukcji Porozumienie prezentuje stanowisko, iż "biorąc pod uwagę siłę koalicjantów (...) dwa ministerstwa (dla Porozumienia) są właściwie zasadnie oddające proporcje i udział w koalicji".

Co zrobiłaby Emilewicz, gdyby rzeczywiście musiała odejść z rządu? Wicepremier zapowiada, że "jej plany na najbliższe trzy lata są związane z aktywnością parlamentarną".

- Ja się nie wybieram do biznesu, nie jadę do Konina jak niektórzy sugerowali. Nie wybieram się także do Londynu, do Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju - zapewniła.

Źródło: RMF FM
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA