fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kuchciński odzyskuje wpływy? Jego człowiek awansuje

Marek Kuchciński jest obecnie szeregowym posłem PiS
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Zaufany człowiek Marka Kuchcińskiego objął wysokie stanowisko w Kancelarii Sejmu. Czy świadczy to o odzyskiwaniu wpływów przez byłego marszałka?

Kancelaria Sejmu od wtorku ma nowego wiceszefa. To Christian Młynarek, który w urzędzie obsługującym niższą izbę parlamentu będzie m.in. nadzorował Biuro Inwestycyjno-Techniczne i Ośrodek Informatyki.

Młynarek jest wieloletnim radnym PiS w warszawskich Włochach i byłym zastępcą burmistrza tej dzielnicy. Mimo że jest działaczem PiS, Centrum Informacyjne Sejmu twierdzi, że o zatrudnieniu przesądziły kwestie merytoryczne. – Nowo powołany zastępca szefa Kancelarii Sejmu ukończył aplikację adwokacką, zaś decyzja o awansie była wynikiem wzorowego wypełniania obowiązków na wcześniej zajmowanych stanowiskach w Kancelarii Sejmu. Warto odnotować, że wakat na tym stanowisku istniał od jesieni 2019 roku – mówi dyrektor CIS Andrzej Grzegrzółka.

Co innego można jednak usłyszeć nieoficjalnie w Sejmie. Popularna jest tam teza o odbudowywaniu wpływów przez Marka Kuchcińskiego.

Upadek marszałka

Były marszałek w sierpniu ubiegłego roku rozstał się z funkcją po wybuchy afery związanej z lotami rządowymi maszynami do Rzeszowa. Dziś ma status tylko nieco wyższy od szeregowego posła PiS. Jest jednym z kilku wiceprzewodniczących klubu partii rządzącej oraz wiceszefem mało prestiżowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.

Na czym ma polegać odzyskanie wpływów przez byłego marszałka Sejmu? Christian Młynarek to były doradca Marka Kuchcińskiego, następnie zatrudniony jako wiceszef sejmowego Biura Komunikacji Społecznej.

O związkach Młynarka z byłym marszałkiem może świadczyć to, że jego nazwisko wypłynęło w ramach afery samolotowej. Jak ujawnił portal tvn24.pl, 20 stycznia 2019 roku Młynarek odbył z Kuchcińskim lot samolotem Gulfstream G550 z lotniska w Jasionce na Okęcie. O bliskich relacjach polityków świadczy też strona internetowa Kuchcińskiego. Wynika z niej m.in., że Młynarek w imieniu marszałka odczytał list przygotowany na obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Wśród polityków PiS można się też spotkać z opinią, że awans Młynarka jest nieco przypadkowy. – Po prostu nie było zbyt wielu chętnych na wiceszefa Kancelarii Sejmu. Ta funkcja wiąże się z dużą odpowiedzialnością i stosunkowo niskimi zarobkami – mówi jeden z nich. Niezależnie od powodów awansu nie ulega jednak wątpliwości, że PiS upolitycznia Kancelarię Sejmu najmocniej od wielu lat.

Koniec apolityczności

Przez większość okresu po 1990 roku tym urzędem kierowali apartyjni urzędnicy. Jednym z niewielu wyjątków był radny SLD Krzysztof Czeszejko-Sochacki, szef Kancelarii Sejmu w latach 2001–2004.

Apartyjność skończyła się po objęciu władzy przez PiS w 2015 roku. Wówczas na czele kancelarii stanęła Agnieszka Kaczmarska, była wieloletnia radna PiS z warszawskiego Targówka i była dyrektor biura Klubu Parlamentarnego PiS w Sejmie. Zastąpiła apartyjnego Lecha Czaplę, który zarządzał tym urzędem od czasów PO.

Podobnym kluczem Prawo i Sprawiedliwość kierowało się w Senacie, gdy jeszcze miało większość w tej izbie. Tam w 2016 roku szefem kancelarii został radny PiS z Radomia Jakub Kowalski. Zastąpił Ewę Polkowską, uznaną specjalistkę od legislacji, zatrudnioną w kancelarii od 1991 roku. Kierowała tym urzędem, począwszy od pierwszych rządów PiS, a później przez obie kadencje PO–PSL.

Decyzje personalne PiS krytykuje opozycja. – Były już czasy apolitycznych fachowców, dzisiaj są czasy politycznych nominatów – mówi Marcin Kierwiński z KO. – W miejscu, w którym tworzone jest prawo, urzędnicy powinni być fachowcami. Przez lata tak było, jednak ze strony PiS nie ma takiej chęci, bo nie ma też chęci realnego budowania państwa – dodaje.

Jego zdaniem Prawu i Sprawiedliwości jest potrzebne upartyjnione kierownictwo Kancelarii Sejmu, by móc uprawiać z jego pomocą politykę. Przykłady? Agnieszka Kaczmarska stała się ostatnio jedną z twarzy batalii PiS o to, by nie ujawniać list poparcia kandydatów do KRS. Odmówiła pokazania list sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi, za co została ukarana grzywną.

Problem w tym, że również opozycja przeprowadziła partyjny szturm na Kancelarię Senatu, gdy odbiła tę izbę z rąk PiS. Marszałek Senatu prof. Tomasz Grodzki szefem kancelarii uczynił doświadczonego urzędnika Piotra Świąteckiego. Jednak szefem Centrum Informacyjnego Senatu został były poseł PO Grzegorz Furgo, a dyrektorem Biura Spraw Senatorskich – była posłanka tej partii Anna Białkowska.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA