fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Suski: Wyborów teraz przeprowadzić się nie da

Fotorzepa, Jakub Czermiński
- 10 maja wybory prezydenckie po prostu nie byłyby możliwe do przygotowania - powiedział w radiowej Jedynce wiceszef klubu PiS Marek Suski dodając, że trzymanie przez izbę wyższą ustawy przez miesiąc właściwie nie pozwoliło na to, żeby wybory w pierwotnym terminie przeprowadzić.

Marek Suski zaznaczył, że obowiązkiem państwa jest przeprowadzenie wyborów, "bo jesteśmy państwem demokratycznym", a w takim "obywatele swoje władze wybierają".

- Wybory ze względu na epidemię koronawirusa chcemy przeprowadzić w najbezpieczniejszy sposób, czyli w trybie korespondencyjnym - dodał wiceprzewodniczący klubu PiS.

Dowiedz się więcej: Korespondencyjne wybory prezydenckie - ustawa uchwalona

W środę wieczorem Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin poinformowali we wspólnym oświadczeniu, że Prawo i Sprawiedliwość oraz Porozumienie przygotowały rozwiązanie, które zagwarantuje Polakom możliwość wzięcia udziału w demokratycznych wyborach. "Po 10 maja 2020 r. (...) marszałek Sejmu ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie" - brzmiało oświadczenie.

"Postanowili dogadać się, żeby nieco przesunąć wybory"

Pytany, czy Jarosław Gowin i posłowie Porozumienia "wystraszyli się przedterminowych wyborów" parlamentarnych, Suski odparł: - Nie wiem. Jestem w przekonaniu, że jednak patrzą na dobro Polski i Polaków i mimo różnych starań i nieudanych wysiłków, żeby przesunąć wybory, postanowili jednak dogadać się, żeby nieco przesunąć wybory, bo będzie to jednak przesunięcie niezbyt odległe - nie o dwa lata, tylko o kilka tygodni co najwyżej.

- 10 (maja - red.) te wybory po prostu nie byłyby możliwe do przygotowania. Obstrukcja Senatu, trzymanie przez miesiąc ustawy właściwie nie pozwala na to, żeby takie wybory przeprowadzić. Zresztą, Państwowa Komisja Wyborcza powiedziała, że nie jest w stanie tych wyborów zrobić 10 maja, więc trzeba to tak zorganizować, żeby państwo było przygotowane i żebyśmy mogli wziąć udział wszyscy w wyborach w sposób bezpieczny, a tą bezpieczną formą są wybory korespondencyjne - mówił polityk.

"Teraz wyborów nie da się przygotować"

Czy wybory prezydenckie odbędą się w pierwszej połowie lipca? - No albo wcześniej, bo to jest chyba najdłuższy z możliwych terminów - powiedział Suski. Dodał, że będzie czas na to, by PKW mogła przygotować wybory korespondencyjne "w sposób należyty". - I będziemy wybierać głowę państwa, będzie stabilizacja - stwierdził wiceszef klubu PiS.

- W tej sytuacji, w której się znajdujemy - kryzysu zdrowotnego, niewątpliwego kryzysu gospodarczego - nie można sobie pozwolić na to, żeby dokładać kryzys polityczny - ocenił polityk rządzącej partii.

Suski podkreślił, że termin wyborów zależy od marszałek Sejmu. - Na pewno te wybory się odbędą najszybciej jak to jest możliwe - stwierdził oceniając, że dojdzie do przesunięcia poza termin konstytucyjny "ze względów oczywistych", ponieważ wyborów się "teraz nie da przeprowadzić, nie da się przygotować".

Źródło: Polskie Radio Program Pierwszy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA