fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Ustawa represyjna. Szef komisji zarzuca opozycji obstrukcję

Fotorzepa, Jerzy Dudek
- Posłom opozycji nie chodziło o składanie poprawek, a wyłącznie o próbę zablokowania rozpoczęcia prac poprzez składanie wniosków formalnych - powiedział w Polskim Radiu 24 poseł Marek Ast (PiS), przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości, odnosząc się do burzliwych prac komisji nad projektem tzw. ustawy represyjnej.

Po ośmiu godzinach debaty i ponad godzinie głosowań nad poprawkami do tzw. ustawy represyjnej komisja sprawiedliwości przyjęła ustawę wraz z poprawkami stosunkiem głosów 14 do 10. Ostatnie głosowanie odbyło się ok. godz. 5:15. Komisja przyjęła 22 poprawki do ustawy, odrzucając ponad 80 poprawek opozycji, które mają być przedstawione w drugim czytaniu jako wnioski mniejszości.

Drugie czytanie, które miało rozpocząć się w piątek o godz. 9, zostało przesunięte na godz. 12.30. Wstępnie głosowania zaplanowano na godz. 15. Na rp.pl relacja na żywo piątkowych z prac Sejmu.

Szef sejmowej komisji sprawiedliwości Marek Ast (PiS) ocenił w Polskim Radiu 24, że w czasie prac komisji opozycja przedstawiła "kilka hucpiarskich propozycji i prowokacji". Zdaniem Asta, głównym celem posłów opozycji jest, by "w sądownictwie było tak, jak było". - Tradycyjnie posłowie opozycji zastosowali wszystkie możliwe chwyty obstrukcji parlamentarnej - ocenił poseł.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że projekt nowelizacji ws. sądów ma "zapobiec anarchizacji wymiaru sprawiedliwości". - By jedni sędziowie nie kwestionowali statusu innych sędziów powołanych prawomocnie przez prezydenta. Faktycznie jest to kwestionowanie prerogatyw prezydenckich. Sędziowie nie są do tego uprawnieni - oświadczył.

Ast bronił dopisania do projektu preambuły, o co w poprawce wnioskował Kamil Bortniczuk (Porozumienie). Zdaniem Asta, preambuła jest ważna, ponieważ tłumaczy cele ustawy. - Posłom opozycji nie spodobało się to. Na zasadzie kpiny próbowali ją zablokować. Zyskała jednak akceptację sejmowej komisji - mówił poseł PiS.

W komisji z projektu usunięto wymóg składania przez sędziów oświadczeń o prowadzeniu portalu lub aktywności na portalach internetowych portalach, jeżeli dotyczą one spraw publicznych. Poprawka została uzasadniona stwierdzeniem, że "składanie tego rodzaju oświadczenia nie jest konieczne dla zapewniania prawidłowości wykonywania obowiązków związanych z pełnieniem urzędu sędziego".

- Propozycje przedstawicieli Porozumienia zostały uwzględnione. Była dobra wola w ramach Zjednoczone Prawicy, by znaleźć konsensus dla projektu. Był to też ukłon w stronę opozycji. Uchyliliśmy te rozwiązania - komentował Ast.

Źródło: Polskie Radio 24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA