fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Rabin Schudrich: zobaczyłem tolerancyjny kraj muzułmański

AFP
W Dubaju jest nawet mała społeczność żydowska, funkcjonuje bez problemu – opowiada nam naczelny rabin Polski, który brał udział w spotkaniu ekumenicznym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, odbywającym się w związku z wizytą papieża.

Franciszek jest pierwszym papieżem, który składa wizytę na Półwyspie Arabskim – w Zjednoczonych Emiratach. W poniedziałek wieczorem był wraz z autorytetem muzułmanów sunnitów - wielkim imamem Al-Azharu Ahmedem at-Tajebem - głównym uczestnikiem spotkania ekumenicznego. Podpisali deklarację O ludzkim braterstwie na rzecz światowego pokoju i koegzystencji. W spotkaniu brali też udział liderzy religijni innych wyznań, wśród nich naczelny rabin Polski Michael Schudrich.

„Rzeczpospolita” przeprowadziła z rabinem krótką rozmowę telefoniczną zaraz po spotkaniu.

 

Rzeczpospolita: Jakie wrażenia?

Michael Schudrich: Przede wszystkim takie, że papież Franciszek dokonuje wielkiej rzeczy, chce razem ze światem muzułmańskim otworzyć nową epokę – braterstwa, rozmowy, bez mordowania.

Nie wiemy, czy to zadziała, ale mamy obowiązek się starać, ze względu na nasze dzieci, wnuki, ze względu na przyszłość musimy robić wszystko, żeby jeden człowiek nie zabijał drugiego i na pewno, by nie czynił tego tłumacząc, że Bóg tak kazał. Mówienie o zabijaniu w imieniu Boga to herezja, całkowita odwrotność tego, co Bóg chce. Tak zrozumiałem tę deklarację, uważam, że to wspaniałe, że dzięki papieżowi udało się to osiągnąć.

Czy to była trudna decyzja przyjąć zaproszenie do kraju muzułmańskiego, który jeszcze niedawno wspierał fundamentalistów islamskich w innych państwach?

Dla mnie nie. Byłem tu już dwa i pół miesiąca temu. Nie każdy kraj muzułmański jest taki sam. Tutaj w Emiratach, czego wcześniej nie wiedziałem, ale zobaczyłem to na własne oczy, zaczęto budować kraj tolerancyjny. Przy okazji odwiedziłem Dubaj, w szabat. Istnieje to społeczność żydowska, mała ale istnieje. Jest modlitwa w piątek wieczór, kolacja szabatowa, modlitwa w sobotę rano, obiad szabatowy. I ta społeczność ma pełne poparcie od strony rządu, funkcjonuje bez problemu.

To są Żydzi żyjący w Emiratach od pokoleń czy przyjezdni?

Przyjezdni.

Nie skarżą się?

Ostatnie trzy, cztery lata jest wiele lepiej, wcześniej można powiedzieć, bywało różnie. Może nie jest to jeszcze na sto procent otwarte, ale działa z błogosławieństwem władz. To jest teraz kraj otwierający się na wiele religii, są kościoły protestanckie, katolickie, świątynie hinduistów czy Sikhów.

Czy ta otwartość jest szczera? Może to PR?

Dobrze, że PR. Jeżeli chcą się reklamować, że są otwarci i tolerancyjni, to niech to robią. Ale to nie jest tylko PR, to nie jest pokaz na jeden dzień, to trwa kilka lat.

-rozmawiał Jerzy Haszczyński

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA