fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

#RZECZoPOLITYCE: Wanda Nowicka, Rafał Grupiński, Ryszard Czarnecki

Fotorzepa
Była wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka, poseł PO Rafał Grupiński oraz eurodeputowany PiS Ryszard Czarnecki byli gośćmi Zuzanny Dąbrowskiej w poniedziałkowym programie #RZECZoPOLITYCE.

Z Wandą Nowicką rozmawialiśmy o konwencji antyprzemocowej i o tym czy rząd może ją wypowiedzieć.

Rafała Grupińskiego spytaliśmy o reformę edukacji i obchody rocznicy wprowadzenia stanu wojennego.

O spór wokół tych obchodów spytaliśmy też Ryszarda Czarneckiego. Z europosłem porozmawialiśmy też o przyszłości Donalda Tuska i Angeli Merkel.

Nowicka: Władza chroni damskich bokserów

Przemoc wobec kobiet jest jednym z najpoważniejszych przestępstw. Jak widać ten opór przeciwko wdrożeniu skutecznej polityki jest silny. Sama w poprzedniej kadencji walczyłam z PO, żeby konwencja została ratyfikowana - mówiła w programie #RZECZOPOLITYCE Wanda Nowicka, była wicemarszałek Sejmu.

Tematem rozmowy była Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. - Od samej ratyfikacji konwencji do jej wdrożenia jest daleka droga – mówiła Nowicka, którą dziwi opieszałość obecnej i poprzednich władz, aby została ona wdrożona w życie. - Uważam, że zastrzeżenia przeciwników konwencji są pozorne – dodała.

- Przemoc wobec kobiet jest jednym z najpoważniejszych przestępstw – uważa Nowicka. - Jak widać ten opór przeciwko wdrożeniu skutecznej polityki jest silny. Sama w poprzedniej kadencji walczyłam z PO, żeby konwencja została ratyfikowana – dodała.

Nowicka mówiła, że niezbędny jest całodobowy telefon dla ofiar przemocy, którymi najczęściej są kobiety. - Musi być sieć specjalistycznych poradni, centrów, które będą wspierały kobiety od strony prawnej i ekonomicznej, to drugie będzie znacznie trudniejsze – mówiła gość #RZECZYOPOLITYCE.

Zdaniem Nowickiej, opieszałość władz może mieć na celu chronienie mężczyzn zajmujących ważne stanowiska w państwie, którym zdarza się stosować przemoc wobec żon, partnerek. - Słyszy się o ludziach z górnej półki, którzy są damskimi bokserami. Mam na myśli konkretne osoby, ale nie będę wymieniała nazwisk – mówiła Nowicka.

W drugiej części rozmowy poruszono temat tzw. pigułki „dzień po”, którą z normalnej sprzedaży chce wycofać władza. - Sama Unia Europejska uznała, że jest to tabletka bezpieczna – mówiła Nowicka. Jej zdaniem nie jest to pigułka wywołująca wczesne poronienie ciąży, tylko tabletka, która nie dopuszcza do zapłodnienia. - Ją bierze się wtedy, gdy jeszcze nie można mówić o ciąży – mówiła gość.

Nie niepokoi pani, że ma dostęp do niej nastoletnia dziewczyna? - Mnie bardziej niepokoi, jeżeli nastolatka może się obawiać, że zajdzie w ciążę, do czego nie jest przygotowana – powiedziała Nowicka.

Grupiński: To nie będzie normalny 13 grudnia

W normalnych czasach 13 składalibyśmy kwiaty w miejscach pamięci o ofiarach stanu wojennego. Teraz, gdy rząd szykuje ustawę o zgromadzeniach, wspomnienia z czasów, gdy były one zakazane, wracają i stają się żywe - mówił Rafał Grupiński, poseł PO, szef komisji nauki dzieci i młodzieży w Gabinecie Cieni Platformy.

- Data 13 grudnia jest oczywiście istotna, ale  w normalnych czasach tego dnia  zapewne składalibyśmy tylko kwiaty w miejscach pamięci. Ale ten 13 grudnia stał się dniem demonstracji, bo szykuje się nam ustawę ograniczającą zgromadzenia, a to spowodowało, że wspomnienia z czasów, kiedy zgromadzenia były zakazane, wróciły i stały się tak żywe - mówił Rafał Grupiński.

- Pierwotnie pomysł rządu był taki, że do projektu ustawy o zgromadzeniach Senat nie przyjmuje żadnych poprawek, ale opór społeczny, łącznie z reakcją europejską, był tak duży, że Senat jednak poprawki zdecydował się wprowadzić - mówił Grupiński. - Mimo to nie wiemy, co się stanie po groźbach Jarosława Kaczyńskiego podczas miesięcznicy.

- Generalnie opozycja pojawia się, choć bez partii Razem, na demonstracjach. Jeśli jednak chodzi o przyszłe listy wyborcze, trzeba rozważać wariant wspólnych, ale przez 3 lata do wyborów może się jeszcze dużo zmienić - mówił Grupiński. Podkreślił, że warto, aby przed wyborami samorządowymi opozycja się porozumiała, szczególnie w dużych miastach, aby nie odbierać sobie nawzajem elektoratu.

Na zarzut, że w ton opozycji w kwestii reformy edukacji wkradła się już rezygnacja, bo niewiele się udało zmienić, Grupiński przyznał, że opozycja przegrała walkę np. o szkoły artystyczne. - W przypadku tych dzieci nie wiadomo, jak dalej potoczy się ich edukacja. Ministerstwo Kultury zaproponowało jakąś nieodpowiedzialną poprawkę, że w przyszłości "rozwiąże problem rozporządzeniem". Minister Zalewska zdecydowała, że ten problem trzeba rozwiązać szybciej, ale to jedyne, co udało się uzyskać - powiedział poseł PO.

Grupiński skrytykował przygotowane przez MEN podstawy programowe. Wytknął, że znikają takie rzeczy jak problem ekshumacji w "Antygonie" czy zagadnienie teorii ewolucji, co spowoduje ewidentne braki w wykształceniu młodych ludzi.

- Wiele zalezy od nauczycieli i istotne pozostaje pytanie, jak dużą będą oni mieli swobodę w doborze własnych wątków. Te podstawy programowe są dużo sztywniejsze, ale koniec końców to od nauczyciela zależy, jakie wybiera lektury dodatkowe,  w jaki sposób mówi o historii, czy otwiera głowy uczniów na świat. Dlatego obecne protesty nauczycieli dają nadzieję na przyszłość - mówił gość Zuzanny Dąbrowskiej.

 

Czarnecki: Kandydatura Tuska zależy od dealu EPP z socjalistami

- Jeżeli deal między EPP a socjalistami w Parlamencie Europejskim zostanie zrealizowany, to nie będzie kandydatury Donalda Tuska, nie będzie kilku kandydatów, tylko jeden - mówił w programie #RZECZOPOLITYCE wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki.

Wiceszef Parlamentu Europejskiego uspokajał w związku z nominacjami w administracji prezydenta elekta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, ale przyznał, że mają one związek z sytuacją w Europie. - Ma pani rację, że to co dzieje się w Stanach Zjednoczonych ma związek z tym co dzieje się w Europie: jeżeli ktoś ma katar w Waszyngtonie, to my tutaj kichamy – mówił obrazowo Czarnecki.

- Poczekajmy na ostateczny skład administracji Donalda Trumpa – mówił Czarnecki. - Dla nas jest bardzo ważne kto będzie sekretarzem stanu i obrony – dodał.

Eurodeputowany mówił, że jest umowa między EPP, frakcją w PE, w której jest też Platforma Obywatelska a socjalistami. - Jest zawarta umowa między EPP, w której jest PO, a socjalistami – mówił Czarnecki. - Jeżeli ten deal zostanie zrealizowany to nie będzie kandydatury Donalda Tuska, nie będzie kilku kandydatów, tylko jeden – wyjaśniał.

Według gościa #RZECZYOPOLITYCE, to czy Donald Tusk będzie brany pod uwagę jako kandydat na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej wyjaśni się w połowie stycznia. - Odpowiedź będzie znana po 17 stycznia, gdy dowiemy się kto będzie szefem Parlamentu Europejskiego – mówił europoseł.

Na koniec gość został zapytany przez prowadzącą o słowa wicemarszałka Joachima Brudzińskiego, który w „Kawie na ławę” w TVN24 zapowiedział, że wkrótce zostanie specjalnie zwołana konferencja prasowa Stanisława Piotrowicza, wokół którego ostatnio pojawiło się wiele niejasności. Co pan by chciał usłyszeć w jej trakcie? - Nie wiem, myślę, że ta konferencja jest potrzebna i będzie szansą dla pana Stanisława Piotrowicza żeby wszystko powiedzieć – mówił wymijająco Czarnecki. - Chciałbym aby pan Piotrowicz odpowiedział na wszystkie zarzuty, które zostały mu postawione – dodał.

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA