fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jarosław Iwaszkiewicz. Prominent PRL, który nigdy nie dostał Nobla

Jarosław Iwaszkiewicz przyjaźnił się z Antonim Słonimskim od czasów przedwojennych, gdy obaj działali w grupie literackiej Skamander. W czasach PRL Słonimski nazywał go „pisarzem posłusznego wzrostu” oraz „starszym panem bez godności”. Na zdjęciu rozmowa obu literatów w 1962 r.
Fotonova
Jarosław Iwaszkiewicz słynął z uników wobec władzy. Gdy należało zająć stanowisko w jakiejś sprawie, z reguły był nieobecny: wyjechał albo właśnie zachorował. Trudno jednoznacznie orzec, czy naiwnie wierzył w socjalizm, kierował się wyrachowaniem, czy cechowała go jakaś słabość charakteru.

Iwaszkiewicz nie pozwala o sobie zapomnieć, choć mija właśnie 40 lat od jego śmierci. Można nawet powiedzieć, że nadal pisze, wydawane są bowiem kolejne tomy jego korespondencji, m.in. z Pawłem Hertzem, z żoną Anną, listy do Jerzego Błeszyńskiego. Niebawem ukaże się obszerna korespondencja z Jerzym Lisowskim, redaktorem miesięcznika „Twórczość". Wyszła drukiem dwutomowa biografia „Inne życie" pióra Radosława Romaniuka, powstają liczne prace naukowe poświęcone życiu i twórczości Iwaszkiewicza.

Pamięć o nim sukcesywnie wzmacniało kino. Powstało ponad 20 adaptacji filmowych jego utworów. Andrzej Wajda uważał, że jego opowiadania mają to, co dla filmu jest najważniejsze: precyzyjną narrację i bogaty rysunek. A także operowanie skrajnościami, antynomiami: młodość i starość, życie i śmierć, piękno i brzydota, mroźna zima i gorące lato... Na ekran przeniósł najbardziej znane utwory Iwaszkiewicza „Brzezinę" i „Panny z Wilka" (1970, 1979). Jego dzieła ekran...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA