fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Piłka na igrzyskach bez gwiazd. Kluby pilnują swego

Pedri
Hiszpan Pedri był najlepszym młodym piłkarzem Euro. Teraz pomoże olimpijskiej reprezentacji
AFP
Niedawno skończyły się mistrzostwa Europy, a już za tydzień rusza turniej olimpijski. Bez wielkich gwiazd i niestety znów bez Polaków.

Polski futbol ma piękne olimpijskie tradycje, ale złoto i srebro Orłów Górskiego oraz wicemistrzostwo drużyny Janusza Wójcika to już historia, o której młode pokolenie piłkarzy czyta w książkach.

Od sukcesu w Barcelonie minęły trzy dekady, część medalistów z tamtej ekipy jest dziś telewizyjnymi ekspertami, Jerzy Brzęczek był selekcjonerem, a Marek Koźmiński szykuje się do walki o fotel prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN).

Następców się nie doczekali. Zmieniali się trenerzy, zmieniali zawodnicy, a awansu na igrzyska jak nie było, tak nie ma. Choć akurat zespół prowadzony jeszcze przez Czesława Michniewicza był bliski przełamania złej passy. Zabrakło mu punktu, by wyjść z grupy i zakwalifikować się do półfinału młodzieżowych mistrzostw Europy w 2019 roku. To gwarantowało wyjazd do Tokio.

Młodzież i weterani

Od igrzysk w Barcelonie o medale rywalizują piłkarze do lat 23 (w Tokio podniesiono limit o rok ze względu na przełożenie imprezy) wspierani przez starszych gwiazdorów (maksymalnie trzech). Pięć lat temu w Rio z furtki tej skorzystał Neymar i na Maracanie poprowadził Brazylię do pierwszego tytułu olimpijskiego, wykorzystując w finale z Niemcami decydujący rzut karny.

Teraz ani Neymara, ani Leo Messiego, który też ma w kolekcji złoto igrzysk (2008), nie będzie. Parę dni temu stoczyli walkę o triumf w Copa America (wygrał Argentyńczyk), a za kilka tygodni startuje sezon we wszystkich wielkich ligach.

Kluby zawsze niechętnie patrzyły na reprezentacyjne wyjazdy swoich liderów w trakcie przygotowań do rozgrywek, zwłaszcza przy tak napiętym terminarzu. Olimpijski turniej w kalendarzu FIFA się nie znajduje, więc nie ma też przymusu zwalniania zawodników i większości pracodawców jest to na rękę. Po co ryzykować zdrowie piłkarzy, wysyłając ich w trakcie pandemii na drugi koniec świata.

Liverpool nie puścił Egipcjanina Mohameda Salaha, marzenie o olimpijskim tytule odłożyć musiał Kylian Mbappe. Dla niego ewentualny sukces Francji mógł być rodzajem oczyszczenia po tym, jak na Euro nie zdobył ani jednej bramki, a w meczu ze Szwajcarią pomylił się także w serii karnych. Ale szefowie PSG od roku zapowiadali, że dla nikogo nie zrobią wyjątku. I zdania nie zmienili.

Ramos znów pominięty

Liderem Francuzów, dla których to pierwszy olimpijski start od 1996 roku, będzie więc 35-letni Andre-Pierre Gignac, grający na co dzień w Meksyku. Uczestników Euro próżno szukać u Niemców, w kadrze srebrnych medalistów z Rio jest za to siedmiu młodzieżowych mistrzów Europy. Broniącą tytułu Brazylię wspierać ma zbliżający się do czterdziestki były gwiazdor Barcelony i PSG Dani Alves. Najwięcej znanych twarzy jest u Hiszpanów, a to dlatego, że tamtejsze przepisy zobowiązują kluby do zwalniania zawodników na duże turnieje, również na igrzyska. Do Tokio pojedzie aż sześciu półfinalistów Euro: bramkarz Unai Simon, Eric Garcia, Pau Torres, Mikel Oyarzabal, uznany za odkrycie mistrzostw Pedri, a także występujący w RB Lipsk Dani Olmo. Większość z nich mogliśmy oglądać w meczu z Polską.

Trener Luis de la Fuente zabierze też na igrzyska pominiętych przez Luisa Enrique piłkarzy Realu: Daniego Ceballosa i Marco Asensio. Nie sprawdziły się spekulacje, że na pokładzie znajdzie się również miejsce dla Sergio Ramosa. – Jestem pewien, że mnie zrozumie. Nagrodziłem tych, którzy pomogli nam wywalczyć awans – tłumaczył selekcjoner.

Gwiazd nie zabraknie natomiast w rozgrywanym od 1996 roku turnieju kobiet (tu żadne ograniczenia wiekowe nie istnieją), mimo nieobecności broniących tytułu Niemek. Przyjadą m.in. Megan Rapinoe i Alex Morgan. Amerykanki marzą o piątym złocie, tylko raz – w Rio – nie stały na podium.

Olimpijska rywalizacja rusza 21 lipca (mężczyźni zaczynają dzień później) i będzie się toczyć w sześciu miastach: Tokio, Jokohamie, Sapporo, Saitamie, Kashimie i Rifu.

TURNIEJ MĘŻCZYZN

Grupa A: Japonia, RPA, Meksyk, Francja

Grupa B: Nowa Zelandia, Korea Południowa, Honduras, Rumunia

Grupa C: Egipt, Hiszpania, Argentyna, Australia

Grupa D: Brazylia, Niemcy, Wybrzeże Kości Słoniowej, Arabia Saudyjska

Do ćwierćfinałów awansują po dwie najlepsze drużyny.

TURNIEJ KOBIET

Grupa E: Japonia, Kanada, Wielka Brytania, Chile

Grupa F: Chiny, Brazylia, Zambia, Holandia

Grupa G: Szwecja, USA, Australia, Nowa Zelandia

Do ćwierćfinałów awansują po dwa najlepsze zespoły i dwa czołowe z trzecich miejsc.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA