fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Ustawa o rewitalizacji a budowa supermarketów

Tomasz Pietryga
I znowu zapachniało legislacyjnym skandalem. Tym razem w związku z uchwaleniem przez posłów niepozornej ustawy o rewitalizacji.

Okazuje się bowiem, że z niejasnych  powodów podczas prac sejmowych z ustawy wypadł przepis regulujący kwestię budowy sklepów wielkopowierzchniowych w Polsce. W efekcie  hipermarkety w Polsce będą mogły bardziej ekspansywnie wchodzić do miast, budując się w miejscach, w których dotychczas nie wolno było im tego robić.

Usunięty przepis zakładał bowiem, że taka inwestycja jest możliwa tylko wtedy, gdy uwzględniono ją w planach zagospodarowania przestrzennego. A pełną kontrolę miały nad tym władze gminy. Teraz, kiedy przepis przepadł,   hipermarketom plany nie są już potrzebne, wystarczą same warunki zabudowy.

Usunięcia przepisu nie zauważyli ani posłowie podczas głosowania, ani później senatorowie, którzy nanosili w ustawie poprawki. Zapadła cisza. A gdy sprawa wyszła na jaw, zaczęto o niej mówić w kuluarach sejmowych.

Jak  do tego doszło, kiedy i kto wyrzucił przepis,  nie wiadomo. Ślady prowadzą  do jednej z podkomisji. A zainteresowani tłumaczą, że to wskutek zamieszania, że błąd techniczny etc.

Finał całej sprawy jest taki,  że zgodnie z procedurą legislacyjną  świeżo uchwalonej ustawy nie można już poprawić. A posłowie PO wnieśli o szybką jej nowelizację. Czy zdążą  do końca kadencji, sprawa pozostaje otwarta.

Czy całe zamieszanie to skutek legislacyjnego bałaganu czy czegoś więcej, trudno dziś osądzić. Niewątpliwie  dogłębnym wyjaśnieniem sprawy powinny zająć się władze Sejmu. Bo dziwna pomyłka rzuca poważny cień na czystość intencji tworzących prawo i podejrzenia, że przy tej okazji ktoś, gdzieś chce kręcić jakieś lody. Rodem z historii  o „...lub czasopisma".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA