fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ochrona środowiska

Nowe zasady wycinki drzew zaczną obowiązywać w połowie czerwca

123RF
Ochroną przed wycinką zostaną objęte drzewa o obwodzie już 50 cm, a urzędnicy dostaną nie 14, ale 21 dni na inwentaryzację tych usuwanych.

Nowe zasady wycinki drzew zaczną obowiązywać prawdopodobnie już w połowie czerwca. W czwartek Sejm zakończył prace nad przepisami w tej sprawie, przyjmując sześć poprawek senackich.

Zmienione przepisy nie przewidują powrotu do zezwoleń na wycinkę na prywatnej posesji, obowiązujących przed 1 stycznia. Drzewa nie wytnie się jednak od razu. Chęć jego pozbycia trzeba będzie zgłosić w urzędzie gminy lub miasta i poczekać, aż urzędnik obejrzy je w terenie.

Nowe przepisy są dziurawe i będzie można je omijać.

Ważny obwód pnia

Pięć z sześciu poprawek senackich do nowelizacji ustawy o ochronie przyrody było bardzo ważnych. Posłowie w pierwotnej wersji noweli chcieli, by zgłoszenie chęci wycinki dotyczyło – w zależności od gatunku – drzew o obwodzie pnia minimum 100 lub 50 cm (miał być mierzony na wysokości 130 cm). W pierwszym wypadku, czyli obwodu wynoszącego 100 cm, chodziło o topole, wierzby, kasztanowce zwyczajne, klon jesionolistny, klon srebrzysty, robinię akacjową oraz platan klonolistny. Obwód 50 cm miał dotyczyć pozostałych gatunków drzew.

Senatorowie zaproponowali jednak, by obowiązkiem zgłoszenia objąć topole, wierzby, klony jesionolistne oraz srebrzyste o obwodzie pnia 80 cm. W wypadku kasztanowca zwyczajnego i robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego formalności należałoby dopełnić, gdy mają w obwodzie 65 cm, a w innych gatunkach drzew – gdy obwód pnia wyniesie 50 cm. Co istotne, obwód pnia ma być mierzony na wysokości 5 cm, a nie, jak chcieli posłowie – 130 cm.

Zmianę chwali Ewa Olszowska-Dej, dyrektor wydziału kształtowania środowiska z Urzędu Miasta w Krakowie. – Dzięki tej poprawce ochroną przed niekontrolowaną wycinką zostanie objęta zdecydowanie więcej drzew. Pod piłę nie trafią już stare, dorodne, drzewa – uważa.

Więcej czasu dla urzędnika

Kolejna senacka poprawka wydłuża z 14 do 21 dni okresw którym urzędnicy mają obowiązek przeprowadzić oględziny drzew w terenie, by ustalić m.in., o jaki gatunek chodzi i jaki obwód pnia ma drzewo. Zdaniem senatorów 14 dni, jakie proponowali pierwotnie posłowie, to zdecydowanie za mało. Wiele urzędów zwyczajnie mogłoby nie zdążyć z oględzinami.

– W aglomeracjach takich jak Kraków, gdzie zgłoszeń wycinki są tysiące, czasami i 21 dni może nie wystarczyć – uważa Olszowska-Dej.

Innego zdania jest Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza.

– Te formalności są podobne do obowiązujących przed Nowym Rokiem. Wówczas dawaliśmy radę, to i teraz damy – zapewnia wiceprezydent Lewandowski.

Kolejna, istotna senacka poprawka dotyczy zezwoleń, jakie będą musieli uzyskać właściciele nieruchomości, jeżeli wójt (burmistrz, prezydent miasta) wniesie sprzeciw od zgłoszenia dotyczącego wycinki na prywatnej posesji. Z pierwotnej wersji wynikało, że właściciele prywatnych posesji tak jak przedsiębiorcy płaciliby za wydanie zezwolenia. Senacka poprawka przesądza, że dla nich opłat nie będzie.

Ulga dla inwestorów

Posłowie zaakceptowali też poprawkę dotyczącą terminu, w którym minister środowiska musi wydać rozporządzenia w sprawie stawek opłat za wycinkę, jakie muszą płacić przedsiębiorcy. Projekt pierwotnie przewidywał, że ma na to mieć sześć miesięcy, a w poprawce senackiej mówi już tylko o miesiącu.

– Dla inwestorów to dobra wiadomość. Do czasu wydania rozporządzenia będą obowiązywały bardzo wysokie stawki za wycinkę z ustawy o ochronie przyrody, czyli 500 zł razy każdy centymetr obwodu pnia mierzonego na wysokości 130 cm – mówi Konrad Płochocki, dyrektor biura Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

etap legislacyjny: trafi do podpisu prezydenta

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: r.krupa@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA