fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Służebność przesyłu: TK chce przepisów dla starych kabli, ale to pobożne życzenie

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Nie uda się uregulować sytuacji prawnej starych sieci energetycznych i gazowych. Powód jest prozaiczny: brak pieniędzy.

Trybunał Konstytucyjny wydał postanowienie sygnalizacyjne. Chce, by uregulować sytuację prawną starych słupów, sieci energetycznych, gazowych oraz innych urządzeń przesyłowych. Chodzi o te znajdujące się na prywatnym terenie jeszcze przed 2008 r., czyli zanim pojawiła się służebność przesyłu.

Dziś to ogromny problem. Sądy prowadzą wiele procesów dotyczących spraw sprzed 2008 r., w których właściciele działek występują przeciw przedsiębiorstwom energetycznym o zapłatę za bezumowne korzystanie z ich nieruchomości.

Sądy często uznają, że Skarb Państwa (jako poprzednik prawny przedsiębiorstwa energetycznego) nabył wiele lat temu przez zasiedzenie taką służebność gruntową. A ona odpowiada obecnej służebności przesyłu.

Natomiast skarżący argumentują, że do 2008 r. nie było podstaw do takiej służebności, a tym bardziej do jej zasiedzenia. Według nich jedynie błędna wykładnia przepisów spowodowała, iż uchwała SN i orzecznictwo sądów chroni interesy Skarbu Państwa i przedsiębiorców kosztem właścicieli gruntów.

Prawnicy nie mają jednak złudzeń.

– Postanowienie sygnalizacyjne Trybunału Konstytucyjnego oceniam jako pobożne życzenie, które ma bardzo małe szanse na zrealizowanie w praktyce – uważa Piotr Zamroch, radca prawny specjalizujący się w służebnościach przesyłu.

– Tej oceny nie zmienia fakt, że TK daje wskazówki, co powinno znaleźć się w projekcie ustawy nowelizującej kodeks cywilny – mówi Piotr Zamroch. Zgodnie z nimi należy rozważyć powrót do założeń projektu nowelizacji kodeksu cywilnego z 2010 r. Zakładał on, że możliwe jest doliczenie połowy okresu posiadania służebności przed 3 sierpnia 2008 r. Terminy zasiedzenia służebności wynosiłyby odpowiednio 10 lat dla posiadania w dobrej wierze i 15 lat dla posiadania w złej wierze.

– Moim zdaniem tego rodzaju przepisów nie uda się uchwalić, szczególnie 10 lat po wprowadzeniu służebności przesyłu – uważa Piotr Zamroch. Według niego systemowe uregulowanie sytuacji prawnej starych sieci energetycznych czy gazowych jest bardzo mało prawdopodobne, gdyż uderzyłoby to finansowo w operatorów dystrybucyjnych i przesyłowych. W grę wchodzi co najmniej kilka miliardów złotych. W systemie taryfowania doprowadziłoby to do dalszego wzrostu cen energii.

— Renata Krupa-Dąbrowska

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA