fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Uwłaszczenie: notariusz wystąpi do gminy o zaświadczenie potwierdzające przekształcenie

AdobeStock
Zaświadczenie potwierdzające przekształcenie nie będzie blokowało obrotu. Notariusz sporządzi akt notarialny bez tego dokumentu. Gmina wyda zaświadczenie już nabywcy mieszkania.

Sejm uchwalił kolejną, trzecią zmianę do ustawy przekształceniowej. Nowe przepisy mają wyeliminować główne bariery blokujące przekształcenie gruntów pod blokami. Wśród ekspertów budzą jednak mieszane uczucia.

Łatwiejszy obrót

Nowe przepisy nie są samodzielnym projektem, ale częścią rządowej nowelizacji ustawy o Krajowym Zasobie Nieruchomości, nad którą obecnie pracuje Sejm. "Dorzucono" je na etapie prac w sejmowej komisji nad projektem o KZN.

Projekt odblokowuje obrót lokalami i domami. Przewiduje, że będzie można sprzedać mieszkanie zaświadczenia o przekształceniu. Notariusz przekaże do gminy wypis aktu notarialnego a ta wyda już zaświadczenie nabywcy.

- To dobre rozwiązanie. Obecnie do końca nie wiadomo czy przy sprzedaży lokalu (domu) notariusz ma prawo żądać zaświadczenia potwierdzającego przekształcenie czy nie. - uważa sędzia Mirosław Gdesz.

- Jest wprawdzie uchwała Krajowej Rady Notarialnej, że nie jest ono potrzebne. Ale w praktyce bywa z tym różnie. Żądają go również niektóre wydziały wieczystoksięgowe sądów. - dodaje Mirosław Gdesz.

Nadal rok na dokument

Projekt nie przedłuża terminu wydawania zaświadczeń potwierdzających przekształcenie. Zabiegają o to samorządy. Twierdzą, że nie są w stanie wydać do końca roku wszystkich zaświadczeń.

- Proponowane zmiany wprowadzono dopiero na etapie sejmowym. "Zapomniano" je przedłożyć do zaopiniowania Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. W konsekwencji, nie rozwiązują najważniejszych problemów, jak m.in. wydłużenie terminu wydawania zaświadczeń potwierdzających przekształcenie. - uważa Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich.

Proponowana zmiana modyfikuje definicję pojęcia "cel mieszkaniowy". Dziś ustawa przekształceniowa przewiduje, że 1 stycznia 2019 r. doszło do przekształcenia gruntów pod budynkami wielorodzinnymi oraz pod towarzyszącą im infrastrukturą mieszkaniową. A za taką infrastrukturę nie uznaje się np. pawilonów handlowych czy kiosków. Efekt jest taki, że blokują one przekształcenie.

Projekt reguluje, że dojdzie do uwłaszczenia także w przypadkach, gdy na gruncie znajdują się inne budynki aniżeli mieszkaniowe, a ich łączna powierzchnia użytkowa nie przekracza 30 proc. powierzchni użytkowej wszystkich budynków położonych na tym gruncie.

- Nowa definicja nie jest precyzyjna. I będzie przysparzać w praktyce problemów. Brakuje w niej odesłania do przepisów prawa budowlanego. Powinna jasno przesądzać, że posadowienie na gruncie obiektów innych niż obiekty budowlane nie stanowi przeszkody dla przekształcenia prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów. - uważa Piotr Pałka, radca prawny z kancelarii prawnej Derc, Pałka.

- Projekt nie rozstrzyga co dalej z niezabudowanymi działkami, na których znajduje się infrastruktura mieszkaniowa, tak jak: drogi czy parkingi. One również powinny podlegać uwłaszczeniu - dodaje mec. Pałka.

Wysokie bonifikaty

Proponowana zmiana przewiduje bardzo wysokie bonifikaty, bo w wysokości 99 proc. opłaty przekształceniowej dla wybranych grup. Chodzi m.in. o: niepełnosprawnych, rodziny posiadające Kartę Dużej Rodziny, inwalidów wojennych i wojskowych oraz kombatantów.

- Rząd wprowadza jedynie rozwiązania, które mają przysporzyć partii rządzącej elektoratu, jak bonifikaty w opłacie przekształceniowej w wysokości 99 proc. Są to rozwiązania o czysto populistycznym charakterze. Tak należy ocenić pomysł bonifikat w opłacie przekształceniowej. Chociażby taka Karta Dużej Rodziny przysługuje rodzicom nawet po usamodzielnieniu się ich dzieci. Z bonifikaty skorzysta zatem również małżeństwo mieszkające samo, gdyż ich dzieci już się wyprowadziły. - dodaje Grzegorz Kubalski.

Projekt nie zawiera również propozycji zezwalającej na ustanawianie nowego prawa użytkowania wieczystego do gruntów, na których stoją bloki. Dziś to olbrzymi problem. Tysiące hektarów nie ma uregulowanego stanu prawnego, ich mieszkańcy nie ze swojej winy, nie mają szans na uwłaszczenie się. Najwięcej tego typu nieruchomości jest w stolicy. Dotyczy to 60 spółdzielni i ok. 100 tys. lokali.

2,5 mln użytkowników wieczystych skorzystało na przekształceniu tego prawa we własność

62 tys. ha gruntów gminnych oraz Skarbu Państwa objęło uwłaszczenie, najwięcej w miastach

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA