fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Sąd Najwyższy wytycza kompromis ws. kredytów frankowych

Sąd Najwyższy
Fotorzepa / Jerzy Dudek
Frankowicz musi spłacić kredyt, nawet jeśli umowa okaże się nieważna przez bezprawne klauzule.

Odpowiadając na pytanie rzecznika finansowego dotyczące spraw frankowych, siedmiu sędziów Sądu Najwyższego nie wybrało skrajnych stanowisk. Być może zapowiada to trudny kompromis – tak oceniana jest piątkowa uchwała.

We wtorek kwestiami frankowymi ma się zająć cała Izba Cywilna SN i nie wiadomo, co orzeknie, ani czy w ogóle we wtorek uda jej się wydać uchwałę. Być może z powodu sporu o status nowych sędziów SN sprawa utknie w formalnościach.

Czytaj także:

W piątek SN stwierdził, że frankowicz musi oświadczyć: utrzymuje czy nie umowę kredytową z bezprawnymi klauzulami. Jeśli jej nie utrzyma, wtedy następuje definitywna jej nieważność. I dopiero od tej chwili biegnie trzyletnie przedawnienie roszczeń banku wobec klienta. – Z tego stwierdzenia wynika najważniejszy skutek uchwały SN, że kwotę kredytu wielu frankowiczów będzie musiało oddać, nawet gdy umowa jest nieważna – wskazuje dr Mariusz Korpalski, radca prawny.

– Uchwała odsuwa do pewnego stopnia obawę banków przed przedawnieniem roszczeń o zwrot kapitału, z drugiej strony oznacza, że dziesięcioletni termin przedawnienia roszczeń konsumentów nie mógł ruszyć, zanim konsument dowiedział się o abuzywności postanowienia – wyjaśnia adwokat Marcin Szymański.

Sędzia SN Roman Trzaskowski zaznaczył w uzasadnieniu, że sąd wypowiada się tylko co do niektórych kwestii ze sporów frankowych, a generalnego ich uregulowania winien dokonać ustawodawca.

Uchwała oznacza upadek skrajnie niekorzystnego dla banków scenariusza, czyli tzw. darmowego mieszkania (gdyby umowa kredytowa okazała się nieważna, a bank nie mógł dochodzić zwrotu kapitału z powodu przedawnienia). Dlatego branża odbierze orzeczenie pozytywnie. Rosną też szanse na sukces proponowanego przez KNF programu ugód: w przypadku czynnych i spłaconych kredytów kosztowałby on sektor 43 mld zł, a w przypadku tylko czynnych, co bardziej realne, 37 mld zł.

Brak przedawnienia roszczeń banków może zmniejszyć falę pozwów frankowiczów. Kluczowe jednak będzie, czy sądy uznają, że w razie unieważnienia umowy bankom należy się opłata za korzystanie z kapitału.

Tym ma się zająć we wtorek Izba Cywilna SN, rozpatrując sześć pytań frankowych I prezes SN Małgorzaty Manowskiej. Pytanie czy brak wynagrodzenia za korzystanie z pieniędzy banku przez konsumenta miałby być sankcją za nieuczciwą umowę? Ale posiedzenie pełnej Izby Cywilnej SN, a zwłaszcza to, czy zakończy je ona uchwałą, nie jest pewne. Dariusz Zawistowski, prezes Izby Cywilnej SN, powiedział „Rzeczpospolitej", że sędziowie w większości się stawią, bo to ich obowiązek, ale już inną rzeczą jest, jakie zastrzeżenie prawne mogą zgłosić podczas posiedzenia.

—wsp. M. Rudke

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA