fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Po 14 maja 2020 roku przedawnią się roszczenia o zwrot wywłaszczonego gruntu

Adobe Stock
Jest jeszcze tylko kilka dni na składanie wniosków w sprawie zwrotu wywłaszczonego gruntu. Później roszczenie się przedawni.

Rok temu weszła w życie nowelizacja ustawy o gospodarce nieruchomościami (ugn). Przewiduje ona, że jeżeli od dnia przejęcia własności nieruchomości przez Skarb Państwa w trybie wywłaszczeniowym upłynęło 20 lat, nie wolno podważać wywłaszczenia, nawet gdy jego celu nigdy nie zrealizowano albo też wybudowano w tym miejscu kompletnie co innego. Dziś na tych gruntach znajdują się m.in. bloki mieszkalne, parki czy ogrody działkowe, choć nie taki był cel wywłaszczenia. Skala roszczeń może być ogromna.

Wcześniej takiego ograniczenia w prawie nie było. Art. 137 ugn mówił jedynie, że jeżeli państwo lub gmina zabrały nieruchomość na określony cel publiczny, powinny zacząć go realizować w terminie siedmiu lat od daty wywłaszczenia, a zakończyć w ciągu dziesięciu lat. Jeżeli państwo lub gmina nie trzymały się tych dat, uznawało się nieruchomość za zbędną na cel wywłaszczenia i wtedy wolno było domagać się jej oddania. Można było więc występować z roszczeniami nawet po upływie 30 czy 40 lat.

Czytaj także:

Postanowiono z tym skończyć. Nie można domagać się zwrotu nieruchomości w nieskończoność, bo utrudnia to obrót komunalnymi nieruchomościami i źle wpływa na jego bezpieczeństwo.

Nowe przepisy dały jednak szansę dawnym właścicielom na wystąpienie o zwrot. Przez rok wniosek w tej sprawie można było składać co do zasady do starosty właściwego ze względu na położenie nieruchomości. Co daje jego złożenie do 14 maja?

– U osoby, która złoży wniosek do 14 maja, nie będzie się brało pod uwagę przesłanki upływu 20 lat. Podobnie będzie ze sprawami rozpoczętymi, a niezakończonymi ostateczną decyzją. Dlatego warto o tym terminie pamiętać – mówi Maciej Obrębski, adwokat specjalizujący się w prawie nieruchomości.

Często też od wywłaszczenia minęło kilkadziesiąt lat, dlatego niejedna nieruchomości posiada dziś wielu współwłaścicieli. Co wtedy?

– Nie jest to jednoznacznie rozstrzygnięte w przepisach. Są dwie koncepcje. Według jednej istnieje podzielność żądania, co oznacza, że każdy uprawniony może dochodzić swojego udziału niezależnie od aktywności pozostałych uprawnionych. W konsekwencji możliwy jest zwrot w udziale, a reszta roszczenia ulegnie przedawnieniu. Zgodnie z drugą koncepcją wystarczy, że wniosek złoży jeden ze współwłaścicieli, a wtedy roszczenia pozostałych współwłaścicieli też się nie przedawnią. Pozostałych współwłaścicieli o wniosku powiadomi starosta. Jestem zwolennikiem tego drugiego podejścia – wyjaśnia mec. Obrębski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA