fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Pozostał rok na występowanie o zwrot wywłaszczonej nieruchomości

Adobe Stock
O zwrot nieruchomości wywłaszczonych przed 20 laty można się ubiegać przez 12 miesięcy. Potem nie będzie już tej możliwości.

Dawni właściciele i ich spadkobiercy od środy 15 maja mają rok na występowanie o zwrot wywłaszczonej nieruchomości. Później to roszczenie się przedawni. To efekt wejścia w życie nowych przepisów.

Stare wywłaszczenia

Chodzi o nowelizację ustawy o gospodarce nieruchomościami (dalej jako: ugn), obowiązującą od 14 maja. Przewiduje ona „przedawnienie" roszczeń do nieruchomości zabranych przez państwo lub gminy, gdy od wydanej decyzji upłynęło 20 lat.

Do tej pory takiego ograniczenia nie było. Artykuł 137 ugn mówił jedynie, że jeśli państwo lub gmina zabrały nieruchomość na określony cel publiczny, powinny zacząć go realizować w terminie siedmiu lat od daty wywłaszczenia, a zakończyć w ciągu dziesięciu lat. Jeżeli nie będą trzymać się tych dat, uznaje się nieruchomość za zbędną na cel wywłaszczenia i wolno domagać się jej oddania.

Nowe przepisy przewidują okres przejściowy. Osoba, która chce ubiegać się o zwrot wywłaszczonej nieruchomości, musi złożyć wniosek w tej sprawie w ciągu roku. Wówczas nie będzie się wobec niej brało pod uwagę przesłanki upływu 20 lat.

Zmianę chwali Mirosław Gdesz, sędzia.

– Tego rodzaju roszczenie ma charakter cywilnoprawny i powinno się przedawniać. Dobrze więc, że takie przepisy się pojawiły. Rok na zgłaszanie roszczeń to wystarczający czas. Nie można domagać się zwrotów w nieskończoność – uważa Gdesz.

Nowe uregulowania podobają się również samorządom.

– Brak terminu przedawnienia utrudnia obrót komunalnymi nieruchomościami i źle wpływa na jego bezpieczeństwo – uważa Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent Zabrza.

– Dziś nie ma żadnych ograniczeń w czasie. Wolno ubiegać się o oddanie nieruchomości nawet po 30 czy 50 latach. Tak nie powinno być. Stabilność obrotu nieruchomościami jest bardzo ważna – podkreśla Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich.

Zdarzało się, że dawni właściciele i ich następcy prawni żądali zwrotu nieruchomości, którą gmina oddała w użytkowanie wieczyste, np. pod osiedle mieszkaniowe. Sądy administracyjne oddalały tego rodzaju roszczenia.

Innego zdania jest Maciej Obrębski, adwokat.

– To są skomplikowane sprawy. Samo zbieranie dowodów może trwać latami. Poza tym nie wiem, czy to dobre rozwiązanie, żeby okres przedawnienia stosować wstecz. Może warto go wprowadzić do wywłaszczeń, do których dojdzie dopiero po wejściu w życie nowych przepisów. Trzeba bowiem pamiętać, że przed laty niespecjalnie przejmowano się prawami wywłaszczonych. Inne były standardy prawne niż dziś – wyjaśnia mec. Obrębski.

Udział w działce

Nowela ugn przewiduje też, że dawny współwłaściciel oraz jego następcy prawni mogą odzyskać swoją część wywłaszczonej działki. Wniosek o zwrot udziału będzie się składało do starosty.

Zanim to nastąpi, starosta ma jednak obowiązek zawiadomić pozostałych uprawnionych o wszczęciu postępowania w formie obwieszczenia. W zawiadomieniu powinno się znaleźć m.in. wskazanie nieruchomości, oznaczenie decyzji administracyjnej stanowiącej podstawę wywłaszczenia, imię i nazwisko poprzedniego właściciela, pouczenie o skutkach niezłożenia wniosku o zwrot w terminie.

Nowela mówi, że o zwrot wywłaszczonej nieruchomości będą mogli ubiegać się dawni właściciele (spadkobiercy), którzy stracili nieruchomości w drodze rokowań. Przez długie lata przepisy nie dopuszczały takiej możliwości. Prawo do tego miały osoby, którym przymusowo odebrano działki na podstawie decyzji wywłaszczeniowej.

Podstawa prawna: nowela z 4 kwietnia 2019 r. ustawy o gospodarce nieruchomościami (DzU z 29 kwietnia 2019 r., poz. 801)

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA