fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Amerykański tygodnik o Gersdorf: W Polsce ma duże poparcie

Małgorzata Gersdorf
Fotorzepa, Robert Gardziński
"Podczas gdy obecny rząd (Polski) okazuje ślepą determinację w dążeniu do podważenia niezawisłości sądów i obalenia mechanizmów ochrony praw (obywateli) (...) sędzia (Małgorzata) Gersdorf nie chce milczeć i kontynuuje walkę z tymi siłami" - pisze w amerykańskim "Newsweeku" o I prezes SN Małgorzacie Gersdorf Barbora Cernušáková z Amnesty International.

Działaczka AI przypomina, że sędzia Gersdorf znalazła się w świetle reflektorów w zeszłym miesiącu, kiedy sprzeciwiła się przepisom obniżającym wiek emerytalny sędziów SN do 65 lat, co oznacza przerwanie jej kadencji na stanowisku I prezesa SN.

"Mimo to sędzia stawiła się w pracy i weszła do SN otoczona morzem zwolenników skandujących 'jesteśmy z tobą'" - wspomina autorka artykułu. "I od tego czasu przychodzi do pracy".

Cernušáková zauważa jednocześnie, że 10 sierpnia w życie weszły przepisy, które ułatwią wybranie następcy prezes Gersdorf (chodzi o kolejną nowelizację ustawy o SN). "To oznacza, że jej karta zbliżeniowa może przestać działać, jej nazwisko zniknie z drzwi jej biura, a ona sama może być zmuszona do zwolnienia swojego biura" - czytamy w artykule. Autorka tłumaczy później, że nowelizacja zmniejsza liczbę sędziów, których obecność wymagana jest do wyboru nowej I prezes SN. 

"W takim wypadku będzie to ostatni rozdział bitwy o kontrolę nad polskim sądownictwem, która trwa od wielu miesięcy" - uważa Cernušáková.

Autorka zwraca uwagę, że prof. Gersdorf "stała się jednym z głównych celów ataków rządu na sędziów od 2016 roku, kiedy wyraziła troskę o przyszłość praworządności w Polsce". "Była celem powtarzających się ataków prorządowych mediów i, w marcu 2017 roku, grupa 50 posłów rządzącej krajem PiS zażądała od TK zbadania legalności jej wyboru na stanowisko" - pisze Cernušáková.

Autorka ostrzega, że dokończenie reformy SN jest elementem działań w ramach których PiS objął "polityczną kontrolą Trybunał Konstytucyjny, KRS i sądy powszechne".

Cernušáková zauważa następnie, że SN w Polsce odgrywa "kluczową rolę w obronie praw człowieka i rządów prawa". Tymczasem - jak pisze - po wymianie kadr i stworzeniu Izby Dyscyplinarnej pojawia się obawa, że władza zdobędzie "potężny kij", którym będzie mogła okładać sędziów, którzy będą orzekać wbrew rządowi w sprawach o znaczeniu politycznym.

"Sędzia Gersdorf podziela te obawy. Spodziewa się fali spraw dyscyplinarnych i usuwania (sędziów z urzędów) i apeluje, by sędziowie nie okazywali strachu" - pisze autorka.

Na koniec w artykule czytamy, że 2 sierpnia SN skierował pytania prejudycjalne do TSUE i przypomina, że Trybunał w 2012 roku orzekł, że próba zmuszenia sędziów do przejścia na emeryturę w wieku 62 lat przez rząd Viktora Orbana jest dyskryminacją ze względu na wiek.

Zdaniem Cernušákovej "nawet jeśli prof. Gersdorf zostanie zmuszona do opuszczenia stanowiska, prawdopodobnie nie zniknie z życia publicznego. Poparcie dla niej w kraju jest duże. (...) Ostatnie badanie IBRiS pokazuje, że jest ona czwartą osobą, której Polacy ufają najbardziej" - podkreśla autorka.

Źródło: Newsweek
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA