fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Pielęgniarki zyskają 1 stycznia 2016 prawo do wystawiania recept

123RF
Za ordynowanie leków pielęgniarki i położne nie dostaną dodatkowych pieniędzy, bo właśnie otrzymują 400 zł podwyżki. Wciąż też nie ma kursów uprawniających do wypisywania recept.

Pielęgniarki zyskają 1 stycznia prawo do wystawiania recept. Tego dnia wchodzi w życie jeden z przepisów znowelizowanej w lipcu 2014 r. ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej, przyznający nowe uprawnienie. Pielęgniarki liczyły, że za ordynację leków dostaną ekstrawynagrodzenia. Może ich jednak spotkać rozczarowanie.

– Wynagrodzenia za wypisywanie recept pielęgniarkom muszą zrekompensować podwyżki, jakie przyznał im minister zdrowia w kwocie 400 zł miesięcznie – mówi Beata Cholewka, dyrektor departamentu pielęgniarek i położnych w Ministerstwie Zdrowia.

Zdaniem pielęgniarek za wypisanie recepty NFZ mógłby im płacić jak za poradę.

– Jeśli pacjent teraz przychodzi do przychodni tylko po receptę, doktor rozlicza tę usługę jako poradę lekarską – mówi Joanna Walewander, sekretarz Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.

To rozwiązanie sprawdziłoby się w przypadku pielęgniarek, które mają z NFZ podpisane kontrakty na świadczenia pielęgniarskie i położnicze, np. położnej rodzinnej. Nadal nie wiadomo byłoby, jak wynagradzać te pracujące na etacie, np. w przychodni lekarza rodzinnego czy w poradni specjalistycznej.

Pierwotnie pielęgniarki uważały, że podstawą do wynagrodzenia będzie umowa na wypisywanie recept refundowanych, jaką zawierają teraz praktykujący prywatnie lekarze z NFZ. Sejm jednak, nowelizując we wrześniu ustawę o systemie informacji w ochronie zdrowia, zmienił ustawę refundacyjną. Wyrzucił z niej zapisy o takich umowach.

Pieniądze to niejedyny problem. Od nowego roku recepty będą mogły wystawiać pielęgniarki z wyższym wykształceniem – posiada je połowa z 240 tys. czynnych zawodowo, pozostałe ukończyły licea medyczne. Wcześniej jednak muszą skończyć specjalistyczne kursy (mogą być z nich zwolnione, jeśli w programie studiów miały zajęcia z przepisywania leków). Okazuje się, że kursów wciąż nie ma. Te dofinansowane ze środków unijnych ruszą na początku 2016 r. Dopiero 9 grudnia mija termin na złożenie ofert na ich organizację. W efekcie pielęgniarek uprawnionych do wystawiania recept już w styczniu będzie niewiele. Chyba że szpitale same sfinansują szkolenia pielęgniarkom i położnym. Tygodniowy kurs kosztuje od 200 do 400 zł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA