fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Koronawirus: lekarze pracujący za granicą bez zwolnienia z kwarantanny

Adobe Stock
Zwolnienie z kwarantanny przekraczających granicę w celach zarobkowych nie dotyczy medyków. Samorząd lekarski uważa, że to niekonstytucyjne.

Od 4 maja 2020 r. przekraczający granicę wewnętrzną Schengen w celu wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Polsce lub państwie sąsiadującym nie muszą odbywać dwutygodniowej kwarantanny. Takie rozwiązanie przewiduje § 3 ust. 5 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Przepis nie dotyczy jednak osób wykonujących zawody medyczne.

Naczelna Rada Lekarska uważa, że to naruszenie wolności i praw człowieka oraz obywatela i jawna dyskryminacja medyków, bo bez merytorycznego uzasadnienia stawia polskich lekarzy oraz innych pracowników medycznych w gorszej sytuacji niż innych pracowników wykonujących pracę w państwach sąsiadujących.

– Nie rozumiemy, dlaczego w uzasadnieniu do rozporządzenia prawodawca nie tłumaczy powodów wyłączenia właśnie tej grupy pracowników. Mogłoby to być podyktowane wyłącznie tym, że dane z trzech państw ościennych – Czech, Niemiec i Słowacji – wskazują na wyższy stopień zainfekowania personelu tamtejszych zakładów opieki zdrowotnej w stosunku do warunków polskich. Ale to zapewne nieprawda – zauważa dr Andrzej Cisło z Naczelnej Rady Lekarskiej.

Czytaj także:

Samorząd uważa, że przepisy nieproporcjonalnie ograniczają wolność poruszania się po terytorium Polski oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu, o której mowa w art. 52 ust. 1 Konstytucji RP. Naruszają też zasadę równości, o której mowa w jej art. 32 ust. 1. Dlatego w piśmie do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara Naczelna Rada Lekarska prosi o zbadanie zgodności rozporządzenia z Konstytucją RP.

Dla medyków mieszkających blisko granicy i pracujących w gabinetach po obu jej stronach to poważny problem i widmo nie tylko utraty zarobków, ale nawet pracy.

– Rządzący chyba nie zdają sobie sprawy, że większość medyków pracuje na więcej niż jednym etacie, a na terenach przygranicznych często po obu stronach granicy. Jeśli przyjdzie im wybrać tylko jedną placówkę, wybiorą tę, która daje im większą gwarancję stabilizacji, szczególnie w ciężkich czasach. Mamy informacje, że ośrodki w Niemczech przygotowują się na to, by przyjąć całe rodziny pracujących u nich polskich lekarzy – mówi dr Cisło, przewodniczący Komisji Stomatologicznej Naczelnej Rady Lekarskiej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA