fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lekarze i pielęgniarki

Lekarz zapłaci więcej za konferencję

Adobe Stock
Opłata rejestracyjna za udział lekarza w konferencji sponsorowana przez firmę medyczną to jego przychód w PIT.

We wtorek Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną firmy medycznej, która spierała się z fiskusem o opodatkowanie części darmowych świadczeń dla lekarzy podczas sponsorowanych konferencji i sympozjów.

Fundowany wyjazd

W spornej sprawie z wnioskiem o interpretację wystąpiła spółka, która jest producentem i dystrybutorem suplementów diety oraz wyrobów medycznych. Istotnym elementem jej aktywności marketingowej jest m.in. sponsorowanie wyjazdów lekarzy na konferencje, zjazdy, sympozja i kongresy naukowe, odbywające się zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Z wniosku wynikało, że żaden z lekarzy, którym spółka sponsoruje udział w konferencji, nie jest jej pracownikiem – ani w momencie zawierania umowy sponsorskiej, ani podczas konferencji, ani w momencie końcowego rozliczania sponsorowanego wyjazdu. Spółka tłumaczyła, że pokrywa z własnej kieszeni koszty przejazdów bądź przelotów, noclegu, wyżywienia i inne, w tym koszty opłat wizowych lub o podobnym charakterze. Koszty mogą też obejmować opłatę rejestracyjną.

Firma zapytała, jak prawidłowo kwalifikować takie przypadki w PIT, zwłaszcza kiedy wystawić lekarzom PIT-8C. Sama uważała, że nie musi sporządzać formularzy w zakresie, w jakim ponoszone przez nią koszty podróży podlegają zwolnieniu z art. 21 ust. 1 pkt 16 lit. b ustawy o PIT, tj. do wysokości limitów przewidzianych w rozporządzeniach ministra pracy dotyczących podróży służbowej. Była też przekonana, że z przychodów lekarza ma wyłączyć opłaty rejestracyjne, jako inne należności za czas podróży służbowej.

Odpowiedź fiskusa częściowo okazała się po myśli spółki, ale nie w odniesieniu do wyżywienia i opłaty rejestracyjnej.

W ocenie organu nadwyżka ponoszonych przez spółkę kosztów wyżywienia ponad kwotę diet określonych w odrębnych przepisach jest przychodem lekarza z tytułu nieodpłatnego świadczenia, podlegającym opodatkowaniu. Gdy chodzi o opłatę rejestracyjną, fiskus zauważył, że w art. 21 ust. 1 pkt 16 lit. b ustawy o PIT, w zakresie dotyczącym podróży osoby niebędącej pracownikiem, mowa jest wyłącznie o podróży w rozumieniu potocznym. Dlatego chodzi o wydatki związane bezpośrednio z odbywaniem podróży, a nie z realizacją jej celu, np. udziałem w konferencji.

Fiskus nie miał więc wątpliwości, że pokrywanie przez spółkę wydatków w postaci opłaty rejestracyjnej zarówno w kraju, jak i za granicą – jako nieodpłatne świadczenie – będzie skutkować powstaniem po stronie lekarza przychodu z innych źródeł, który nie podlega zwolnieniu z art. 21 ust. 1 pkt 16 lit. b ustawy o PIT.

Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, ale ten oddalił skargę spółki. Potwierdził, że opłata za uczestnictwo w konferencji nie jest należnością za czas podróży osoby niebędącej pracownikiem, objętą zwolnieniem z art. 21 ust. 1 pkt 16 lit. b ustawy o PIT. Co do wyżywienia sąd podkreślił, że skoro jego koszty w czasie podróży zamykają się w pojęciu diety, która ma posłużyć ich pokryciu, to nie można przyjąć, że te same rodzajowo wydatki, tj. koszty wyżywienia za czas odbywania podróży, mogą się mieścić w pojęciu innych należności. Dlatego jeżeli wartości otrzymane przez lekarzy z tytułu podróży związanej z ich udziałem w konferencjach przekraczają kwotowo określone limity, medyk uzyska opodatkowany przychód.

Limitowane zwolnienie

Przegraną spółki ostatecznie przypieczętował NSA. Również w jego ocenie zapłacona przez sponsora opłata rejestracyjna to dla lekarza przychód. Gdy chodzi o koszty wyżywienia, to – jak zauważył sędzia NSA Jan Grzęda – w podróży są one wyższe, ale normalnie każdy je ponosi. Dlatego limit obejmuje tylko różnicę między nimi. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt II FSK 858/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA