fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Idą wybory. Rządzący rozpruli worek z medalami

Elżbieta Rafalska
Fotorzepa/Jerzy Dudek
Kilka resortów pracuje nad nowymi odznaczeniami albo zmianą możliwości nadawania już istniejących. Podobnie przez wyborami robiła PO.

Odznaka Honorowa „Zasłużony na Rzecz Rodziny Meritis Pro Familia" – tak będzie nazywać się medal, który chce przyznawać minister rodziny Elżbieta Rafalska. Jej resort wpisał projekt rozporządzenia o ustanowieniu odznaki do wykazu prac legislacyjnych rządu z adnotacją, że ma być gotowe w drugim kwartale. Towarzyszył temu krótki opis, z którego wynika, że „odznaka ma stanowić wyraz uznania dla osób, które w swych działaniach na rzecz rodziny stanowią wzór".

Gdy poprosiliśmy biuro prasowe resortu o więcej informacji, nie otrzymaliśmy wiele ponad to, co widnieje w wykazie prac legislacyjnych. „Odznaka będzie przyznawana osobom, organizacjom i instytucjom, które wyróżniają się wyjątkowym i pełnym zaangażowaniem w działaniach na rzecz rodziny, rodzicielstwa, a także rodzicielstwa zastępczego" – napisało nam.

Biuro prasowe twierdzi, że na obecnym etapie prac nie da się wskazać, ile osób dostanie odznakę. Nie odpowiedziało też na pytanie, czy ustanowienie medalu ma związek z jesiennymi wyborami do Sejmu. A to niejedyne ministerstwo, które obecnie snuje plany ustanowienia nowego medalu.

Z wykazu prac legislacyjnych wynika, że Ministerstwo Cyfryzacji pracuje nad odznaką „Zasłużony dla Informatyzacji". Miałaby być przyznawana osobom, mającym zasługi nie tylko w dziedzinie informatyzacji, ale też ochrony danych osobowych i cyberbezpieczeństwa. Dział prasowy ministerstwa twierdzi, że powstania odznaki nie można łączyć z wyborami, bo prace nad projektem rozpoczęły się już pod koniec 2017 roku, a obecnie się nie toczą.

Jednak także Ministerstwo Zdrowia ma plany dotyczące odznak. Obecnie pracuje nad zmianą rozporządzenia dotyczącego medalu „Za zasługi dla ochrony zdrowia", by mógł być również wręczany osobom odpowiadającym „za wdrażanie rozwiązań z zakresu e-Zdrowia". Z oceny skutków regulacji wynika, że „każdego roku będzie przyznawanych ok. 50 odznak".

Poseł PSL Mieczysław Kasprzak twierdzi, że nieprzypadkowo ministerstwa pracują nad odznakami pod koniec kadencji. – To ewidentnie wpisuje się w działania związane z kampanią wyborczą – mówi. I dodaje, że ustanawianie nowych medali nie ma większego sensu, bo jest ich wystarczająco dużo.

Odznaczenia resortowe, czyli nadawane przez ministra lub innego urzędnika i niemające rangi odznaczeń państwowych, wyjątkowo ważną rolę odegrały w PRL. Wtedy rozdawano takie medale, jak „Zasłużony Przodownik Pracy Socjalistycznej", „Zasłużony Racjonalizator Produkcji" i Odznaka Braterstwa Broni.

Jednak również dziś własnymi medalami dysponują w zasadzie wszystkie resorty i przybywa ich z reguły przed wyborami do Sejmu. Przykładowo w 2015 roku Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji ustanowiło Odznakę Honorową za Zasługi dla Samorządu Terytorialnego, a prezes IPN – Medal „Reipublicae Memoriae Meritum". Również wtedy nowy medal stworzyło Ministerstwo Rodziny (wówczas funkcjonujące pod nazwą Ministerstwa Pracy), czyli resort pracujący obecnie nad kolejnym odznaczeniem. Medal z końcówki rządów PO–PSL funkcjonuje do dziś i nazywa się „Primus in Agendo".

W 2015 roku będące w opozycji PiS zarzucało rządzącym to, czego obecnie się wypiera – czyli, że nowe medale będą służyć kampanii wyborczej. – W ten sposób próbuje się zjednać przedstawicieli różnych środowisk. Nawet jeśli nie dostaną podwyżek, ucieszą się z medali – mówił Jarosław Zieliński z PiS, dziś wiceszef MSWiA.

Co zaskakujące, w 2018 roku Jarosław Zieliński sam wręczył krytykowane swego czasu przez siebie odznaczenie Primus in Agendo. W imieniu ministra rodziny udekorował tym medalem Agnieszkę Muzyk, byłą wiceprezydent Łomży i ówczesną kandydatkę PiS na prezydenta tego miasta.

Czy polityka medalowa w jakikolwiek sposób działa na elektorat? – Wyborcy najlepiej widzą, kto zasłużył na poparcie i nie zmieni tego żaden medal – uważa Mieczysław Kasprzak.

Rządzący sprawiają jednak wrażenie, że na wszelki wypadek warto się zabezpieczyć. W poniedziałek do Sejmu wpłynęła przygotowana przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacja ustawy o ustanowieniu Medalu Stulecia Odzyskanej Niepodległości. Chce, by odznaczenie to mogło być nadawane przez głowę państwa o rok dłużej, czyli do 2022 roku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA