Kościół

Papież przyjął rezygnację biskupa oskarżonego o kradzież i romans

Fotorzepa/ Dariusz Gorajski
Watykan zwrócił się do indonezyjskiego eksbiskupa Hubertusa Letenga, by zwrócił fundusze kościelne, które miał rzekomo ukraść i przekazać kochance. Dymisja duchownego, oskarżanego o kradzież i romans, została zatwierdzona przez papieża Franciszka.

Wniosek o zwrot brakujących pieniędzy nie został wspomniany w oświadczeniu Watykanu, wydanym w sprawie rezygnacji. Jednak ks. Robert Pelita, który uczestniczył w spotkaniu urzędników Watykanu, konferencji episkopatu Indonezji oraz przedstawicielami diecezji Ruteng, przekazał mediom, że taki wniosek został skierowany bezpośrednio do Letenga.

- Przedstawiciel Watykanu powiedział, że przede wszystkim pieniądze muszą zostać zwrócone - powiedział Pelita serwisowi ucanews.com, choć nie zostało określone, do kiedy eksbiskup ma to zrobić.

Rezygnacja 58-letniego purpurata z Indonezji (tradycyjnie przejście na emeryturę następuje w wieku 75 lat) została zatwierdzona przez papieża Franciszka, po postawieniu zarzutów biskupowi. Miał on potajemnie pożyczyć 94 tys. dolarów ze środków episkopatu oraz 30 tys. dolarów z diecezji, nie przekazując odpowiedniego sprawozdania.

Hubertus Leteng twierdził, że pieniądze zostały przeznaczone na rzecz edukacji ubogiej młodzieży w USA. Nie potrafił jednak podać żadnych szczegółów. W proteście przeciwko defraudacji 68 księży w diecezji złożyło rezygnację z funcji proboszczów i wikariuszy. Zarzucają mu, że pieniądze zostały przeznaczone na kochankę biskupa.

Leteng został mianowany biskupem diecezjalnym Ruteng w listopadzie 2009 roku przez papieża Benedykta XVI.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL