fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Turniej golfa wstrząsnął Irlandią

Phil Hogan
AFP
Nieodpowiedzialność kochających sport polityków wpędziła rząd Irlandii w kryzys. I może ją kosztować prestiżowe stanowisko komisarza UE ds. handlu.

W szczycie pandemii rząd w Dublinie podjął w ostatni wtorek decyzję o zaostrzeniu reguł dotyczących zgromadzeń, w tym ograniczeniu ich liczebności do maksimum 50 osób. Dzień później w hotelu w Galway bawiło się 80 członków ekskluzywnego towarzystwa golfowego, w tym obecni i byli politycy. Nie tyko było ich za dużo, ale też – zdaniem innych gości – tłoczyli się i nie nosili maseczek.

Informacje spowodowały wzburzenie opinii publicznej i – według obserwatorów – wpędziły rząd w głęboki kryzys. W momencie, gdy władza przekonuje społeczeństwo do poświęceń, jej przedstawiciele nie przejmują się regulacjami zdrowotnymi. Krytyka jest tak wielka, że jeden z uczestników spotkania – minister rolnictwa Dara Calleary – podał się do dymisji.

Rośnie presja na rezygnację ze stanowiska innego amatora golfa – Phila Hogana, komisarza UE ds. rolnictwa. Może on zrezygnować sam lub też zostać zdymisjonowany przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen. Początkowo przyjął wojowniczą postawę i przekonywał, że to na organizatorach spoczywał obowiązek dostosowania się do regulacji. W piątek jednak wyraził skruchę, choć tylko na Twitterze, wyłączając jednocześnie opcję komentowania.

Jego sytuacja pogorszyła się, gdy okazało się, że wbrew temu, co mówił wcześniej, do Galway nie pojechał bezpośrednio z Kilkenny, gdzie przebywał u rodziny, ale zahaczył o swoje mieszkanie w Kildare. A Kildare, w związku z lokalną sytuacją epidemiologiczną, jest zamknięte i można do niego wjeżdżać i je opuszczać tylko w razie pilnej potrzeby. Są wątpliwości, czy wizyta w mieszkaniu, by zabrać dokumenty rzekomo niezbędne dla podpisywanej w tym czasie umowy handlowej między USA i UE, wypełniała ten wymóg. Wreszcie po drodze rozmawiał przez telefon komórkowy, prowadząc samochód, za co został zatrzymany i pouczony przez policjantów.

Czy łamanie zasad dotyczących pandemii i wykroczenie drogowe to wystarczający powód do dymisji unijnego komisarza? Ursula von der Leyen ma poważny problem, bo Hogan uchodzi za bardzo sprawnego komisarza w ważnym obszarze handlu międzynarodowego. Z drugiej strony jednak Komisja musi w dobie kryzysu pandemii dbać o swój wizerunek instytucji stojącej na straży prawa.

– Ursula von der Leyen oczekuje, że wszyscy komisarze będą przestrzegać wymogów dotyczących walki z pandemią. Ich obowiązkiem jest bycie poinformowanym o często zmieniających się krajowych czy lokalnych ograniczeniach – powiedziała rzeczniczka KE Dana Spinant. To wyraźny przytyk do Hogana, który tłumaczył się niewiedzą. – W tej sprawie ważne są szczegóły, dlatego poprosiła go o dodatkowe wyjaśnienia – dodała rzeczniczka.

O dymisję Hogana mógłby zaapelować rząd w Dublinie i na pewno sygnał o utracie zaufania z powodu nieprzestrzegania prawa przez komisarza miałby wpływ na rozważania von der Leyen.

Na razie jednak premier Micheál Martin tego nie robi, bo ma świadomość, że w razie rezygnacji nowy irlandzki komisarz nie dostanie tak dobrej teki. Kluczowej dla Dublina, bo to komisarz ds. handlu będzie nadzorował negocjacje z Wielką Brytanią dotyczące przyszłej umowy handlowej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA