fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Dworczyk zapowiada przyspieszenie szczepień przeciw COVID-19

szef KPRM Michał Dworczyk, pełnomocnik rządu ds. Narodowego Programu Szczepień
Krystian Maj / KPRM
W tym i następnym tygodniu do punktów szczepień mają trafić ponad dwa miliony dawek szczepionek przeciw COVID-19 - zapowiedział szef KPRM Michał Dworczyk. Kłamstwem nazwał doniesienia, że w związku z wyborami prezydenckimi w Rzeszowie miasto to jest w programie szczepień traktowane inaczej niż pozostałe miejsca w kraju.

W ostatnim czasie media donosiły, że w Rzeszowie przeciw COVID-19 mimo braku skierowania mogli szczepić się 30- i 40-latkowie. Część komentatorów i polityków opozycji wiązała przyspieszenie szczepień z kampanią przed nadchodzącymi wyborami prezydenckimi w tym mieście.

We wtorek Michał Dworczyk mówił w TVP1, że nie jest prawdą, iż w Rzeszowie szczepienia odbywają się najszybciej. - Jedna z firm prowadzących szczepienia postanowiła szczepić na COVID-19 bez wcześniejszej rejestracji - przyznał. - Bzdurą jest opowiadanie o tym, że w ramach przygotowań do wyborów prezydenckich w Rzeszowie Podkarpacie czy sam Rzeszów otrzymały więcej szczepionek - ocenił.

Dowiedz się więcej:
Dworczyk: Najszybciej szczepi się w Rzeszowie? Nieprawda

Do tematu szczepień przedstawiciele rządu odnieśli się na zorganizowanej w południe konferencji prasowej.

Pełnomocnik ds. Narodowego Programu Szczepień powiedział, że w drugim kwartale liczba szczepień ma znacznie wzrosnąć. Zapowiedział, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni do punktów szczepień mają trafić ponad dwa miliony dawek szczepionek przeciw COVID-19. - To przyspieszenie jest niezwykle ważne - ocenił, wspominając w tym kontekście o konieczności walki z falą epidemii.

- Chcemy, żeby wszystkie chętne osoby powyżej 60 roku życia zostały zaszczepione do końca kwietnia - powiedział szef KPRM.

Zaapelował do punktów szczepień o przesuwanie terminów szczepień osób z tej grupy wiekowej z maja na kwiecień.

Koronawirus w Polsce - najnowsze dane:
Nowych przypadków o 60 proc. mniej niż przed tygodniem
Pacjentów z koronawirusem przybywa najwolniej od miesiąca

- W najbliższy poniedziałek zaczynamy zapisy osób, które urodziły się w 1962 r. Potem każdego dnia kolejny rocznik będzie dołączał do zapisów - oświadczył Dworczyk. - Do 24 kwietnia chcemy dojść do grupy osób urodzonych w 1973 r. - dodał.

Zapisy w internecie będą ruszały o północy, przez infolinię - o godz. 6:00 - zapowiedział.

Rzeszów inaczej traktowany? Dworczyk: Kłamstwo

Michał Dworczyk odniósł się też do doniesień o szczepieniach w woj. podkarpackim. - Pojawiły się informacje, że w Rzeszowie szczególnie duży procent mieszkańców miasta już się zaszczepił, pojawiły się niestety również polityczne insynuacje, że Rzeszów i Podkarpacie są inaczej traktowane niż pozostałe części kraju, że ma to związek z wyborami prezydenckimi w tym mieście. Trzeba powiedzieć krótko: to są kłamstwa, to są nieprawdziwe informacje, które wynikają albo z niewiedzy, albo z braku dobrej woli - oświadczył.

Zaapelował, by w dyskusjach o Narodowym Programie Szczepień posługiwać się "sprawdzonymi danymi".

Dodał, że jeśli chodzi o poziom szczepień w województwach, Podkarpacie "plasuje się mniej więcej w środku". Mówił, że w woj. podkarpackim szczepieniom poddano 17 proc. mieszkańców, w Wielkopolsce 16 proc., w Świętokrzyskiem 15 proc, na Lubelszczyźnie 18 proc. a na Dolnym Śląsku - 19 proc.

- Rzekomo bardzo duży procent mieszkańców miasta (Rzeszowa) został zaszczepiony. Pojawiały się cyfry kilkudziesięciu procent. Są miasta w Polsce, w których jest podmiot główny, mający siedzibę w danym mieście, w tym przypadku w Rzeszowie, i ten podmiot prowadzący działalność leczniczą ma kilkadziesiąt punktów rozsianych na terenie swojego województwa, w których realizuje szczepienia. Krótko mówiąc: są szczepione osoby z terenu całego województwa za pomocą sieci tych punktów - tłumaczył minister.

- Natomiast zamawianie szczepionek i rozliczanie szczepień prowadzi ten podmiot centralny, w tym wypadku w Rzeszowie. W konsekwencji jeśli ktoś nie dochowa rzetelności (...) może powiedzieć, że 43 proc. mieszkańców Rzeszowa zostało zaszczepionych, co jest oczywiście nieprawdą, bo w tej liczbie jest bardzo dużo osób, które były szczepione poza miastem. I takie sytuacje nie dotyczą tylko Rzeszowa - mówił Dworczyk.

- To nie jest odsetek mieszkańców danej miejscowości, którzy są zaszczepieni, to procent, który błędnie byłby wyciągany z liczby wszystkich osób, które były szczepione, dla których szczepionkę zamawiał i potem raportował jej wykorzystanie podmiot w danym mieście - zaznaczył.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA