Pytany o plan działań rządu na zakończenie protestów, rzecznik odparł, że "w Europie Zachodniej też są tematy, które wywołują niepokoje społeczne" i tam też dochodzi do protestów. - I tam sposób ich wygaszania jest, delikatnie mówiąc, dość ostry - dodał nawiązując do ostatniego protestu przeciwko obostrzeniom w Berlinie.
- Oczywiste jest, że każdy ma prawo krytykować decyzje organów władzy publicznej, ale druga rzecz to forma, która naraża innych (na zakażenie), po trzecie forma wulgarna, po czwarte - agresywna wobec policjantów - wyliczał Müller.
Müller mówił też, że w Kancelarii Premiera jest od "co najmniej kilkunastu dni" wniosek o publikację wyroku TK ws. aborcji. - Czekamy obecnie na uzasadnienie - dodał tłumacząc, dlaczego Kancelaria Premiera nadal nie opublikowała wyroku, przez co nie wszedł on w życie.
Rzecznik wyjaśnił, że uzasadnienie jest potrzebne, aby określić w jaki sposób dokonać zmian w prawie w związku z wyrokiem tak, aby było one zgodne z konstytucją.
- Nikt nie chce się pozbyć środków unijnych, ale nikt nie chce się zgodzić na arbitralny, upolityczniony mechanizm, o czym mówił Donald Tusk - mówił Müller pytany o polski sprzeciw wobec unijnego budżetu po tym jak 25 krajów Unii zaakceptowało rozporządzenie wiążące wypłatę środków unijnych z kryterium praworządności.
- My zawsze podkreślamy, że należy prowadzić dialog. Mówił o tym premier Morawiecki w czasie spotkania (przywódców państw UE) - dodał rzecznik.
Rzecznik rządu mówił, że "najpóźniej w poniedziałek, być może w weekend", zostanie przedstawiona mapa drogowa dotycząca dalszych działań rządu w związku z sytuacją epidemiczną. - Jeśli sytuacja epidemiczna się nie zmieni można się spodziewać łagodzenia obostrzeń - dodał.
- Nie ma decyzji jeszcze podjętej i w tej chwili nie mogę powiedzieć jaka będzie decyzja - stwierdził jednocześnie Müller pytany o to czy w grudniu dzieci, przynajmniej częściowo, wrócą do szkół.