fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Teatry do Brudzińskiego: Nie wyciągamy ręki po pieniądze do polityków

europoseł PiS Joachim Brudziński
© European Union 2019 - Source : EP / Genevieve Engel
Teatry nie "wyciągają ręki" po pieniądze do polityków czy partii politycznych, gdyż te nie dysponują własnymi pieniędzmi - napisała w liście do europosła PiS Joachima Brudzińskiego Unia Teatrów Niezależnych.

- Nierówne traktowanie teatrów i kin – ogólnie miejsc kultury – z komunikacją publiczną, kościołami, ślubami i weselami to jest rzecz dla mnie absolutnie niezrozumiała - mówiła Krystyna Janda, prezes Fundacji prowadzącej Och-Teatr i Teatr Polonia. Inni przedstawiciele kultury zaznaczali, że wprowadzenie nowych obostrzeń w związku z epidemią koronawirusa może doprowadzić do bankructw.

Wypowiedzi artystów skomentował europoseł PiS Joachim Brudziński. "Pamiętam jak pani Janda mówiła, że czuje się ob...a przez rząd PIS. Pamiętam te wszystkie gwiazdki, celebrytów ale także (niestety) wybitnych aktorów którzy oszaleli z nienawiści do tego rządu bredzili o faszyzmie i dyktaturze? Dziś jak trwoga to do kogo wyciągają rękę po pomoc?" - pytał na Twitterze.

"Macie racje, gdy mówicie, że rząd łaski nie robi, gdy pomaga dziś teatrom czy innym instytucjom kultury. Oczywiste jest, że ten rząd i ten minister takiej pomocy udzielą. Ale żenująca jest ta paskudna hipokryzja tych którzy dziś kpią i szydzą, a jutro pochlipują i proszą o pomoc" - pisał Brudziński.

Później przeprosił "wszystkich ludzi kultury" i tłumaczył, że pisał o "hipokryzji i kabotyństwie tylko tych przedstawicieli środowiska artystycznego, którzy najpierw ramię w ramię z opozycją totalną odmawiali rzędowi PiS demokratycznej legitymizacji" i "wzywali do jego obalenia poprzez 'ulicę i zagranicę'",

Na słowa europosła zareagowała Unia Teatrów Niezależnych. W liście zamieszczonym w mediach społecznościowych przez Marię Seweryn organizacja wskazała na "nieścisłości" w wypowiedzi Brudzińskiego. "Teatry jako podmioty obrotu gospodarczego zwracają się o wsparcie do urzędników państwowych zarządzających wspólnie wypracowywanymi pieniędzmi podatników, którymi i my pozostajemy. Ani rząd, ani posłowie nie dysponują swoimi pieniędzmi" - czytamy.

Autorzy podkreślili, że Fundusz Wsparcia dla Kultury nie jest dotacją na działalność artystyczną, lecz funduszem pomocowym "w sytuacji pandemii COVID-19".

"Wsparcie takie otrzymywali przedstawiciele wszystkich sektorów gospodarki, której teatry są nieodłączną częścią" - brzmi pismo, w którym zaznaczono, że konstytucja zapewnia równość podmiotów gospodarczych.

W liście czytamy także, że teatry skupione w UTN zatrudniają w sumie tysiące wysoko wykwalifikowanych pracowników sektora teatralnego, autorów sztuk, kompozytorów i managerów.

"Zwracamy pana uwagę na fakt, że naszymi widzami są przedstawiciele i zwolennicy rozmaitych opcji politycznych pozostających wyborcami oraz obywatelami tego kraju. Solidarność naszej grupy zawodowej nie jest ani mniej, ani bardziej uzasadniona aniżeli przedstawicieli innych grup zawodowych, które zostały dotknięte pandemią" - napisano.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA