fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Ignorowanie żądań pasażerów może być kosztowne - rozmowa z adwokatem Alexandrem Stan-Otasevici

Adobe Stock
Linie lotnicze wiedzą, że w razie przegranej poniosą dużo większe wydatki – mówi Alexander Stan-Otasevici, adwokat i dyrektor działu prawnego w AirCashBack.com

Komisja Europejska rozważa zmianę przepisów rozporządzenia WE 261/2004 o zasadach odszkodowania dla pasażerów linii lotniczych. Trudna sytuacja ekonomiczna dotknęła przewoźników i pasażerów. KE zdaje się stawać po stronie linii lotniczych. Co nią kieruje?

Alexander Stan-Otasevici: Nie można zgodzić się z tą tezą. Komisja Europejska konsekwentnie broni praw pasażera w czasie pandemii, co wynika m.in. z jej oświadczeń z 18 marca 2020 r. oraz 13 maja – dotyczą one zwrotu środków pieniężnych za niewykorzystane bilety lotnicze. Komisja nie proponuje zmian w treści rozporządzenia – w sposób oczywisty odszkodowanie za lot odwołany z powodów epidemiologicznych nie przysługuje, ale nie uzasadnia to zmiany rozporządzenia i ograniczenia odpowiedzialności przewoźników.

Europejskie Centrum Konsumenckie jest zalewane tysiącami skarg. Czy jest w stanie realnie pomóc poszkodowanym?

Tego typu organy nie są specjalnie skuteczne. Obiektywnie rzecz oceniając, kierowanie spraw do podmiotów wyspecjalizowanych w dochodzeniu odszkodowań zazwyczaj okazuje się bardziej skuteczne. Jeżeli chodzi o samo dochodzenie takich należności, najskuteczniejsza – poza postępowaniem reklamacyjnym – jest droga sądowa. Wielokrotnie linie lotnicze ignorują pasażera występującego samodzielnie, ale po podjęciu jego sprawy przez wyspecjalizowany podmiot zmieniają zdanie i wypłacają odszkodowanie, wiedząc, że w razie przegrania sprawy sądowej poniosą dużo większe koszty.

Do 2019 r. podróżni, których prawa zostały naruszone, mogli dochodzić swoich praw albo na drodze administracyjnej, albo przed sądem cywilnym. Teraz ustawodawca przewiduje tylko drugą opcję. Dlaczego?

Prawdopodobnie dlatego, że Urząd Lotnictwa Cywilnego nie był w stanie obsłużyć liczby kierowanych do niego spraw.

Czy polskie prawo może w jakikolwiek sposób pomóc poszkodowanym rodakom?

Prawo wspólnotowe ma pierwszeństwo przed krajowym, co nie oznacza, że prawo krajowe nie mogłoby wprowadzić dodatkowych, korzystniejszych dla pasażerów regulacji. Na tę chwilę brakuje jednak w polskim porządku regulacji, które powiększałyby uprawnienia pasażerów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA