fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Upadłość konsumencka: czasem trudno wyjść na prostą

AdobeStock
Nie wszyscy, którzy ogłoszą upadłość konsumencką, pozbędą się wszystkich długów.

Złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości jeszcze o niczym nie decyduje. To sąd rozstrzyga, czy dane długi mogą zostać umorzone, a jeśli tak – na jakich zasadach.

Wysłuchanie i plan

Sąd upadłościowy wyznacza rozprawę i wysłuchuje upadłego, syndyka oraz wierzycieli. Następnie wydaje postanowienie o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej i wyznacza sędziego komisarza do prowadzenia postępowania oraz syndyka, lub też oddala wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

Od 24 marca pojawi się również możliwość prowadzenia upadłości według uproszczonych zasad (patrz tekst niżej).

Sąd podejmuje decyzję i albo umarza zobowiązania bez ustalania planu spłaty, albo taki plan spłaty ustala – obecnie do trzech lat.

Uwaga! Od 24 marca plan spłaty może zostać wydłużony nawet do siedmiu lat.

Ten etap upadłości jest zatem znacznie trudniejszy. Należy bowiem przekonać sąd do wersji, która będzie dla upadłego najkorzystniejsza.

Do ogłoszenia upadłości wystarczy samo stwierdzenie, że dłużnik jest niewypłacalny. Najczęściej oznacza to bowiem, że potrzebuje on pomocy w powrocie do normalnego życia.

Uwaga! Nowe przepisy przewidują, że przyczyna niewypłacalności zostanie zbadana dopiero po ogłoszeniu upadłości. Wówczas podejmowana będzie decyzja, czy możliwa jest odmowa oddłużenia. Przy czym ograniczono ją do sytuacji celowego działania nakierowanego na trwonienie majątku, a więc zachowania wynikającego ze złej woli dłużnika i prowadzącego do oczywistego pokrzywdzenia wierzycieli, np. zaciągnięcie kredytu ze świadomością niemożliwości jego spłaty i jego wydatkowania na luksusowe dobra.

Co z mieszkaniem

Po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej sprzedaje się majątek dłużnika (faza likwidacyjna).

Mieszkanie wchodzi w skład masy upadłościowej. Syndyk ma zadanie je sprzedać. Gdy już to zrobi, przekaże upadającemu pieniądze, które pozwolą wynająć mu lokal przez rok lub dwa lata.

Na ile można liczyć? O wysokości tych kwot będzie decydował sąd, uwzględniając szczególne okoliczności danej sprawy.

To rozwiązanie funkcjonuje już obecnie, jednak wyłącznie dla konsumentów. Po wprowadzeniu zmian z ochrony przed bezdomnością na równych zasadach będą mogli z niego korzystać zarówno konsumenci, jak i przedsiębiorcy. Ogłoszenie upadłości powinno być traktowane jako jedna z istotniejszych życiowych decyzji.

Syndyk decyduje

Trzeba pamiętać, że z chwilą rozpoczęcia postępowania upadłościowego wobec konsumenta nadzór nad jego majątkiem zaczyna sprawować syndyk.

Likwidacji przez syndyka podlegają nieruchomości (mieszkanie, dom), jak również ruchomości (np. samochód). Syndyk może być zainteresowany także akcjami czy udziałami dłużnika w spółkach czy wynagrodzeniem pobieranym za pracę w części podlegającej zajęciu.

Dodatkowo osoba zadłużona traci możliwość korzystania ze swojego majątku (np. samochodu) i dysponowania – pieczę nad nim również sprawuje syndyk. Dłużnik sam może kupować jedynie produkty niezbędne do funkcjonowania, takie jak np. żywność czy środki czystości.

– Zanim podejmiemy decyzję o upadłości, warto pomyśleć o tym, jak wpłynie ona na naszą sytuację materialną oraz prawną. Nowe przepisy, co prawda, ułatwią sam proces ogłoszenia upadłości, ale nie wpłyną na konsekwencje takiego działania. Zanim podejmiemy kroki zmierzające do ogłoszenia upadłości, zastanówmy się, czy wykorzystaliśmy wszelkie możliwe sposoby, aby zapanować nad swoim zadłużeniem. – mówi mec. Marcin Czugan, wiceprezes Zarządu Związku Przedsiębiorstw Finansowych.

Spłacanie długów

Kiedy syndyk sprzeda majątek dłużnika, ustalany jest plan spłaty zadłużenia. Plan ten ustala sąd z udziałem wierzycieli. Sąd ocenia przy tym sytuację dłużnika, czyli możliwości zarobkowe, konieczność utrzymania siebie i rodziny.

Na całkowite umorzenie długu mogą liczyć tylko niektórzy.

W świetle nowych przepisów zadłużony, który doprowadził do niewypłacalności umyślnie albo np. przez niedbalstwo, będzie potraktowany inaczej niż osoba, która ogłasza upadłość z przyczyn od niej niezależnych (takich jak choroba czy utrata pracy). W drugim przypadku dłużnik będzie spłacał zobowiązania dłużej, tj. od min. 36 miesięcy do 7 lat. W pierwszym czas ten wyniesie maksymalnie trzy lata.

Sąd może również ustalić, że niezdolność do spłaty dłużnika nie ma charakteru permanentnego i podjąć decyzję o warunkowym umorzeniu zobowiązań. Wtedy dłużnik pozostaje w pięcioletnim okresie „zawieszenia", podczas którego może zostać złożony wniosek o ustalenie planu spłaty, a w konsekwencji obowiązek uregulowania, chociażby częściowego, zobowiązań upadłego. Podczas tego okresu, upadły musi np. składać sądowi coroczne sprawozdania dotyczące swojej sytuacji finansowej.

Jednak nie wszystkie zobowiązania dłużników będą mogły zostać umorzone. Co z tej puli wypada? Na przykład alimenty, naprawienie szkody wynikającej z przestępstwa lub wykroczenia czy też renty odszkodowawcze.

Rola małżonka

Jeśli jeden z małżonków ogłosi upadłość, automatycznie między małżonkami powstaje rozdzielność majątkowa, a majątek wspólny wchodzi do masy upadłościowej. Małżonek upadłego może dochodzić w postępowaniu upadłościowym należności z tytułu udziału w majątku wspólnym, zgłaszając tę wierzytelność sędziemu komisarzowi.

Sąd zwykle bada również, czy na 12 miesięcy przed złożeniem wniosku o upadłość konsumencką nie doszło do przeniesienia majątku lub jego części na osoby np. z rodziny dłużnika. Wówczas może podważyć takie umowy.

Także niektóre czynności prawne – darowizny, umowy sprzedaży – dokonane przez dłużnika w okresie do roku przed złożeniem wniosku o upadłość konsumencką będą bezskuteczne w stosunku do masy upadłościowej.

Jak wypadamy w liczbach

Przybywa upadłości konsumenckich. Według bazy BIK oraz Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor w 2018 r. zbankrutowało 6549 osób, o jedną piątą więcej niż w 2017 r. i trzykrotnie więcej niż w 2015 r. Wśród decydujących się na upadłość niezmiennie utrzymuje się przewaga kobiet – ponad 55 proc. Blisko co czwarta osoba korzystająca z tego rozwiązania ma między 36 a 45 lat. Ale już rekordziści z milionowymi długami, których jest ponad 90, są nieco starsi, bo średnio mają ponad 47 lat. Widać również, że przybywa bankrutujących, którzy ukończyli 56 lat. O ile w pierwszym roku obowiązywania nowych zasad upadłości w 2015 r. było ich niecałe 32 proc., o tyle w minionym roku stanowili już prawie 39 proc.

Systematycznie spada natomiast średnia kwota zaległości osób ogłaszających bankructwo. Jak wynika z danych BIK oraz BIG InfoMonitor, w 2019 r. było to niecałe 142 tys. zł, czyli o 15,5 tys. zł mniej niż rok wcześniej i niemal 96 tys. zł mniej niż w 2015 r.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA