fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikty zbrojne

Iran: Atak na instalacje naftowe to ostrzeżenie dla Arabii Saudyjskiej

AFP
- Arabia Saudyjska powinna postrzegać sobotni atak na swe instalacje naftowe jako ostrzeżenie, by zakończyć swoją wojnę w Jemenie - powiedział prezydent Iranu Hassan Rouhani podczas posiedzenia rządu w Teheranie.

W nagraniu opublikowanym przez irańską telewizję państwową prezydent Rouhani nie odniósł się do oskarżeń Stanów Zjednoczonych i Arabii Saudyjskiej, jakoby to Iran stał za sobotnimi atakami na saudyjskie instalacje naftowe.

Odpowiedzialność za atak na instalacje naftowe koncernu Aramco w Bukajk i Churajs w Arabii Saudyjskiej wziął na siebie rebeliancki ruch Huti z Jemenu, państwa, które po obaleniu rządów Alego Abd Allaha Salaha jest pogrążone w chaosie. W wojnie w Jemenie z Huti od 2015 r. walczy koalicja pod wodzą Arabii Saudyjskiej. Konflikt pochłonął tysiące ofiar.

Przedstawiciele amerykańskich władz kwestionują odpowiedzialność Hutich za atak. Sekretarz stanu USA Mike Pompeo oskarżył w tej sprawie Iran  i oświadczył, że nie ma dowodów, by atak nadszedł z terytorium Jemenu. Pragnący zachować anonimowość przedstawiciel prezydenckiej administracji powiedział ABC News, że w ataku przeprowadzonym z Iranu wykorzystano pociski manewrujące i drony. Prezydent Donald Trump zagroził sprawcom ataku odwetem, nie wymieniając jednak winnych.

Iran kategorycznie odrzucił oskarżenia Stanów Zjednoczonych, zarzucając USA "wielkie oszustwo".

Na prośbę Arabii Saudyjskiej, Francja wyśle ekspertów, którzy mają pomóc "rzucić światło na źródło i metody" przeprowadzenia ataków na saudyjskie rafinerie - poinformowała kancelaria prezydenta Francji po rozmowach Emmanuela Macrona z saudyjskim następcą tronu księciem koronnym Mohammedem ibn Salmanem.

W wyniku ataku ceny ropy na światowych rynkach gwałtownie wzrosły, by później spaść, gdy saudyjski minister ds. energii oświadczył, że jego kraj sięgnął do rezerw i przywrócił dostawy do poziomu sprzed ataku. Skutki ataku mają być usunięte do końca września.

Arabia Saudyjska poinformowała, że dołączy do tworzonej przez Stany Zjednoczone koalicji państw, których okręty mają ochraniać statki towarowe przepływające przez Cieśninę Ormuz. Koalicja została stworzona po atakach na tankowce, za które winą Waszyngton obarczył Teheran. Wcześniej do koalicji dołączyły Wielka Brytania, Australia i Bahrajn

Źródło: rp.pl/ AP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA