fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konfederacja

Korwin-Mikke: Piotrowicz w Trybunale Konstytucyjnym? Epileptyka nie bierzemy na pilota

tv.rp.pl
- Wszystkie sondaże pokazują, że od Konfederacji będzie zależał wybór prezydenta - powiedział w programie #RZECZoPOLITYCE lider partii KORWiN, poseł elekt Janusz Korwin-Mikke.

Z racji wieku, Janusz Korwin-Mikke był jednym z kandydatów na marszałka seniora Sejmu. Ostatecznie prezydent Andrzej Duda wytypował do pełnienia tej funkcji Antoniego Macierewicza (PiS).

W #RZECZYoPOLITYCE lider partii KORWiN ocenił, iż to funkcja na jeden dzień, dla niego ważna z tego powodu, że marszałek senior usadawia posłów na sali. - Więc od razu bym Konfederację usadowił na właściwych miejscach - zaznaczył. Zdaniem Korwin-Mikkego, posłowie Konfederacji powinni zasiadać w miejscach na skraju prawej strony sali plenarnej. Polityk zapowiedział, że w czwartek będzie na ten temat rozmawiał z marszałkiem Macierewiczem.

"Epileptyka nie bierzemy na pilota"

Konfederacja zapowiedziała złożenie projektu zmiany ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którego celem jest zablokowanie możliwości objęcia urzędu sędziego TK przez osoby pełniące funkcje w aparacie bezpieczeństwa PRL, a także ówczesnej prokuraturze. Liderzy Konfederacji nie kryli, że projekt to odpowiedź na zgłoszenie przez PiS kandydatury Stanisława Piotrowicza na sędziego TK.

- To taka drobna, akcydentalna oczywiście, ustawa. Natomiast ważniejsze są ustawy w sprawie LGBT - komentował w #RZECZYoPOLITYCE Korwin-Mikke. Tłumaczył, że w projekcie chodzi o to, by "ludzie, którzy byli w prokuraturze za komuny, nie byli również teraz". - Dlatego, że ludzie wtedy stali na straży innych wartości niż obecnie, jakie one by nie były. W związku z czym teraz trudno od nich wymagać, żeby bronili innych wartości niż wtedy - powiedział lider partii KORWiN. Jego zdaniem, Piotrowicz nie nadaje się na sędziego. - Człowiek, który był przez całe życie prokuratorem nie bardzo się nadaje na sędziego, bo ma trochę inne odruchy - mówił.

- Samo to, że człowiek był dobrym chirurgiem za komuny nie znaczy, że nie będzie dobrym chirurgiem teraz, to są zupełnie inne sprawy - zastrzegł. - Natomiast pytanie, czy powinien być na stanowisku wrażliwym, w którym jednak trzeba wyrokować według trochę innych zasad - dodał. - Uważam, że nie powinien. Mamy człowieka, który cierpiał na epilepsję. On jest porządny facet, ale na pilota go nie bierzemy, na wszelki wypadek - tłumaczył.

Czy Konfederacja zagłosuje przeciw trojgu kandydatów do TK zgłoszonych przez PiS? - Nie, będziemy głosowali za panią Elżbietą Chojną-Duch - zadeklarował Korwin-Mikke. Dopytywany o kandydaturę Krystyny Pawłowicz stwierdził, że "to jest bardzo ciekawa" i "nieprzewidywalna zupełnie" osoba, na której prezes PiS Jarosław Kaczyński jeszcze się może "naciąć". Czy Konfederacja zagłosuje za tą kandydaturą? - Chyba przeciwko - powiedział Korwin-Mikke. - Do Trybunału Konstytucyjnego osoby nieprzewidywalne chyba raczej nie powinny iść - dodał.

Nieopatrznie wygrana walka z Komorowskim

Janusz Korwin-Mikke był też pytany o przyszłoroczne wybory prezydenckie. Konfederacja swego kandydata wyłoni w prawyborach, które, jak wyjawił gość #RZECZYoPOLITYCE, mają trwać do stycznia. Lider partii KORWiN zapowiedział, że weźmie udział w prawyborach.

Polityk był pytany, czy jeśli kandydat jego ugrupowania nie wejdzie do drugiej tury wyborów, Konfederacja poprze Andrzeja Dudę. - To od nas będzie zależało - odparł. - Wszystkie sondaże pokazują, że od Konfederacji będzie zależał wybór prezydenta. Przypominam, że gdyby nie my, to prezydentem obecnie byłby Bronisław Komorowski - dodał. - Gdybyśmy w ogóle wiedzieli, że PiS będzie miał większość w Sejmie, co nam do głowy nie przyszło, to byśmy oczywiście nie popierali pana Dudy, mimo że miał ładne przemówienie w Sejmie. Nikt go nie znał wtedy - stwierdził.

Korwin-Mikke mówił, że prosił Komorowskiego o spełnienie "dwóch prostych warunków" w zamian za otrzymanie poparcia. - Np. żeby postarał się uwolnić pana Walusia z RPA. On nawet nie wiedział, kto to jest Waluś - powiedział Korwin-Mikke. Jak dodał, w związku z tym cały wysiłek partii, a szczególnie jej młodzieżówki, był poświęcony "na walkę z Bronisławem Komorowskim".

- My tę walkę wygraliśmy, nieopatrznie, bo gdybyśmy wiedzieli że wygrał (wybory parlamentarne - red.) PiS, to byśmy oczywiście starali się, żeby był Komorowski, żeby blokował - mówił.

"Moglibyśmy żyć jak pączki w maśle"

Lider partii KORWiN krytykował rząd za śrubowanie inflacji, która według Korwin-Mikkego jest nakładaniem podatku bez mówienia o tym obywatelom. - Ma pan w kieszeni 100 zł, jeżeli inflacja wynosi 50 proc., to z tych 100 zrobiło się panu 50. Ukradziono panu, pan tego nie widzi. Pan poszedł spać mając 100 zł, a budzi się pan mając 50 - mówił.

Na uwagę, że Polacy wydają się być zadowoleni, skoro poparcie dla PiS się utrzymuje, Korwin-Mikke odparł, że sytuacja nie dotyczy tylko Polski. - W Polsce nie jest wcale najgorzej. Dzięki takim ludziom jak ja, Michalkiewicz, Ziemkiewicz, śp. Rybiński itd., Polska jest najbardziej wolnorynkowym krajem w Europie i dlatego względnie najlepiej się ma polska gospodarka. Nawet PiS jest bardziej wolnorynkowy od tej całej prawicy w Unii Europejskiej. Tylko moglibyśmy żyć jak pączki w maśle, dzięki technice, nauce, moglibyśmy latać na Marsa, na Wenus, wszędzie. Mamy takie pieniądze, one są marnowane - powiedział gość programu #RZECZoPOLITYCE.

Na uwagę, że Polacy są zadowoleni z programu 500 plus poseł odparł, że nie mogą być zadowoleni, ponieważ jest wysoka inflacja, której oni nie zauważają. - Jak mówił Mickiewicz, ludzie mówią: niech wyschnie sobie źródło w górach, byleby mi płynęła woda w miejskich rurach. Więc woda płynie, a to, że brakuje wody innym, to tego nikt nie widzi - powiedział.

"Sprawy płci się załatwia w domach, nie na ulicach"

Janusz Korwin-Mikke skrytykował też rządowy plan dopłacania do zakupu samochodów elektrycznych. Ocenił, że to sytuacja, w której podatki biednych obywateli pomogą bogatym kupić drogie samochody. - To nieprawdopodobne zupełnie, jak można dofinansowywać bogatych. Rząd jeszcze mówi, że się pochyla nad biednymi. Tak, biednym daje 500 plus, a potem z nich ściąga 700 zł - podkreślił.

Pytany o projekty legislacyjne Konfederacji, Korwin-Mikke zapowiedział, że tzw. ustawa antyLGBT zostanie wniesiona w pierwszych dniach działaniach Sejmu, gdy koło Konfederacji uzyska cztery dodatkowe podpisy. W projekcie, mówił Korwin-Mikke, chodzi o to, by wycofać seks z miejsc publicznych. - Nie tylko chodzi o LGBT. Również nie pozwoliłbym na marsze heteroseksualistów albo onanistów, albo czegoś takiego. Sprawy płci się załatwia w łóżku, w domach, a nie na ulicach. O płci się nie mówi - stwierdził polityk.

Korwin-Mikke ocenił także, że w Polsce należy system podatkowy zmienić na "prosty, przejrzysty" oraz zlikwidować podatki dochodowe, "bo one szkodzą gospodarce", nawet za cenę podniesienia VAT o 1-2 punkty. - I to jest też ustawa, którą w trzeciej kolejności po LGBT i 447 wniesiemy do Sejmu - zadeklarował.

Nie 11 listopada lecz 7 października

Pytany, czy 11 listopada weźmie udział w Marszu Niepodległości, Korwin-Mikke odparł, że tak, o ile zostanie zaproszony. - Ja w ogóle nie jestem entuzjastą tego marszu. Ja uważam, że to jest niewłaściwa rocznica. Polska ogłosiła niepodległość 7 października, natomiast 11 listopada przekazała władzę pewnemu socjaliście, nazwanemu towarzysz Ziuk, czyli Piłsudski. Przekazanie władzy czerwonym nie jest powodem do świętowania przez Polskę - powiedział. Jego zdaniem, lepsza data na święto niepodległości to 7 października. - Pogoda lepsza, cieplej trochę - wskazał.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA