Reklama

Korwin-Mikke: Piotrowicz w Trybunale Konstytucyjnym? Epileptyka nie bierzemy na pilota

- Wszystkie sondaże pokazują, że od Konfederacji będzie zależał wybór prezydenta - powiedział w programie #RZECZoPOLITYCE lider partii KORWiN, poseł elekt Janusz Korwin-Mikke.

Aktualizacja: 08.11.2019 05:15 Publikacja: 07.11.2019 13:09

Korwin-Mikke: Piotrowicz w Trybunale Konstytucyjnym? Epileptyka nie bierzemy na pilota

Foto: tv.rp.pl

zew

Z racji wieku, Janusz Korwin-Mikke był jednym z kandydatów na marszałka seniora Sejmu. Ostatecznie prezydent Andrzej Duda wytypował do pełnienia tej funkcji Antoniego Macierewicza (PiS).

W #RZECZYoPOLITYCE lider partii KORWiN ocenił, iż to funkcja na jeden dzień, dla niego ważna z tego powodu, że marszałek senior usadawia posłów na sali. - Więc od razu bym Konfederację usadowił na właściwych miejscach - zaznaczył. Zdaniem Korwin-Mikkego, posłowie Konfederacji powinni zasiadać w miejscach na skraju prawej strony sali plenarnej. Polityk zapowiedział, że w czwartek będzie na ten temat rozmawiał z marszałkiem Macierewiczem.

"Epileptyka nie bierzemy na pilota"

Konfederacja zapowiedziała złożenie projektu zmiany ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którego celem jest zablokowanie możliwości objęcia urzędu sędziego TK przez osoby pełniące funkcje w aparacie bezpieczeństwa PRL, a także ówczesnej prokuraturze. Liderzy Konfederacji nie kryli, że projekt to odpowiedź na zgłoszenie przez PiS kandydatury Stanisława Piotrowicza na sędziego TK.

- To taka drobna, akcydentalna oczywiście, ustawa. Natomiast ważniejsze są ustawy w sprawie LGBT - komentował w #RZECZYoPOLITYCE Korwin-Mikke. Tłumaczył, że w projekcie chodzi o to, by "ludzie, którzy byli w prokuraturze za komuny, nie byli również teraz". - Dlatego, że ludzie wtedy stali na straży innych wartości niż obecnie, jakie one by nie były. W związku z czym teraz trudno od nich wymagać, żeby bronili innych wartości niż wtedy - powiedział lider partii KORWiN. Jego zdaniem, Piotrowicz nie nadaje się na sędziego. - Człowiek, który był przez całe życie prokuratorem nie bardzo się nadaje na sędziego, bo ma trochę inne odruchy - mówił.

- Samo to, że człowiek był dobrym chirurgiem za komuny nie znaczy, że nie będzie dobrym chirurgiem teraz, to są zupełnie inne sprawy - zastrzegł. - Natomiast pytanie, czy powinien być na stanowisku wrażliwym, w którym jednak trzeba wyrokować według trochę innych zasad - dodał. - Uważam, że nie powinien. Mamy człowieka, który cierpiał na epilepsję. On jest porządny facet, ale na pilota go nie bierzemy, na wszelki wypadek - tłumaczył.

Reklama
Reklama

Czy Konfederacja zagłosuje przeciw trojgu kandydatów do TK zgłoszonych przez PiS? - Nie, będziemy głosowali za panią Elżbietą Chojną-Duch - zadeklarował Korwin-Mikke. Dopytywany o kandydaturę Krystyny Pawłowicz stwierdził, że "to jest bardzo ciekawa" i "nieprzewidywalna zupełnie" osoba, na której prezes PiS Jarosław Kaczyński jeszcze się może "naciąć". Czy Konfederacja zagłosuje za tą kandydaturą? - Chyba przeciwko - powiedział Korwin-Mikke. - Do Trybunału Konstytucyjnego osoby nieprzewidywalne chyba raczej nie powinny iść - dodał.

Nieopatrznie wygrana walka z Komorowskim

Janusz Korwin-Mikke był też pytany o przyszłoroczne wybory prezydenckie. Konfederacja swego kandydata wyłoni w prawyborach, które, jak wyjawił gość #RZECZYoPOLITYCE, mają trwać do stycznia. Lider partii KORWiN zapowiedział, że weźmie udział w prawyborach.

Polityk był pytany, czy jeśli kandydat jego ugrupowania nie wejdzie do drugiej tury wyborów, Konfederacja poprze Andrzeja Dudę. - To od nas będzie zależało - odparł. - Wszystkie sondaże pokazują, że od Konfederacji będzie zależał wybór prezydenta. Przypominam, że gdyby nie my, to prezydentem obecnie byłby Bronisław Komorowski - dodał. - Gdybyśmy w ogóle wiedzieli, że PiS będzie miał większość w Sejmie, co nam do głowy nie przyszło, to byśmy oczywiście nie popierali pana Dudy, mimo że miał ładne przemówienie w Sejmie. Nikt go nie znał wtedy - stwierdził.

Korwin-Mikke mówił, że prosił Komorowskiego o spełnienie "dwóch prostych warunków" w zamian za otrzymanie poparcia. - Np. żeby postarał się uwolnić pana Walusia z RPA. On nawet nie wiedział, kto to jest Waluś - powiedział Korwin-Mikke. Jak dodał, w związku z tym cały wysiłek partii, a szczególnie jej młodzieżówki, był poświęcony "na walkę z Bronisławem Komorowskim".

- My tę walkę wygraliśmy, nieopatrznie, bo gdybyśmy wiedzieli że wygrał (wybory parlamentarne - red.) PiS, to byśmy oczywiście starali się, żeby był Komorowski, żeby blokował - mówił.

"Moglibyśmy żyć jak pączki w maśle"

Lider partii KORWiN krytykował rząd za śrubowanie inflacji, która według Korwin-Mikkego jest nakładaniem podatku bez mówienia o tym obywatelom. - Ma pan w kieszeni 100 zł, jeżeli inflacja wynosi 50 proc., to z tych 100 zrobiło się panu 50. Ukradziono panu, pan tego nie widzi. Pan poszedł spać mając 100 zł, a budzi się pan mając 50 - mówił.

Reklama
Reklama

Na uwagę, że Polacy wydają się być zadowoleni, skoro poparcie dla PiS się utrzymuje, Korwin-Mikke odparł, że sytuacja nie dotyczy tylko Polski. - W Polsce nie jest wcale najgorzej. Dzięki takim ludziom jak ja, Michalkiewicz, Ziemkiewicz, śp. Rybiński itd., Polska jest najbardziej wolnorynkowym krajem w Europie i dlatego względnie najlepiej się ma polska gospodarka. Nawet PiS jest bardziej wolnorynkowy od tej całej prawicy w Unii Europejskiej. Tylko moglibyśmy żyć jak pączki w maśle, dzięki technice, nauce, moglibyśmy latać na Marsa, na Wenus, wszędzie. Mamy takie pieniądze, one są marnowane - powiedział gość programu #RZECZoPOLITYCE.

Na uwagę, że Polacy są zadowoleni z programu 500 plus poseł odparł, że nie mogą być zadowoleni, ponieważ jest wysoka inflacja, której oni nie zauważają. - Jak mówił Mickiewicz, ludzie mówią: niech wyschnie sobie źródło w górach, byleby mi płynęła woda w miejskich rurach. Więc woda płynie, a to, że brakuje wody innym, to tego nikt nie widzi - powiedział.

"Sprawy płci się załatwia w domach, nie na ulicach"

Janusz Korwin-Mikke skrytykował też rządowy plan dopłacania do zakupu samochodów elektrycznych. Ocenił, że to sytuacja, w której podatki biednych obywateli pomogą bogatym kupić drogie samochody. - To nieprawdopodobne zupełnie, jak można dofinansowywać bogatych. Rząd jeszcze mówi, że się pochyla nad biednymi. Tak, biednym daje 500 plus, a potem z nich ściąga 700 zł - podkreślił.

Pytany o projekty legislacyjne Konfederacji, Korwin-Mikke zapowiedział, że tzw. ustawa antyLGBT zostanie wniesiona w pierwszych dniach działaniach Sejmu, gdy koło Konfederacji uzyska cztery dodatkowe podpisy. W projekcie, mówił Korwin-Mikke, chodzi o to, by wycofać seks z miejsc publicznych. - Nie tylko chodzi o LGBT. Również nie pozwoliłbym na marsze heteroseksualistów albo onanistów, albo czegoś takiego. Sprawy płci się załatwia w łóżku, w domach, a nie na ulicach. O płci się nie mówi - stwierdził polityk.

Korwin-Mikke ocenił także, że w Polsce należy system podatkowy zmienić na "prosty, przejrzysty" oraz zlikwidować podatki dochodowe, "bo one szkodzą gospodarce", nawet za cenę podniesienia VAT o 1-2 punkty. - I to jest też ustawa, którą w trzeciej kolejności po LGBT i 447 wniesiemy do Sejmu - zadeklarował.

Nie 11 listopada lecz 7 października

Pytany, czy 11 listopada weźmie udział w Marszu Niepodległości, Korwin-Mikke odparł, że tak, o ile zostanie zaproszony. - Ja w ogóle nie jestem entuzjastą tego marszu. Ja uważam, że to jest niewłaściwa rocznica. Polska ogłosiła niepodległość 7 października, natomiast 11 listopada przekazała władzę pewnemu socjaliście, nazwanemu towarzysz Ziuk, czyli Piłsudski. Przekazanie władzy czerwonym nie jest powodem do świętowania przez Polskę - powiedział. Jego zdaniem, lepsza data na święto niepodległości to 7 października. - Pogoda lepsza, cieplej trochę - wskazał.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Kto w Sejmie trzyma „małą łyżkę”? Sylwetka Bartosza Machalicy, stratega Włodzimierza Czarzastego
Polityka
Tajne koszty premierowskiej imprezy z okazji Tysiąclecia Korony Polskiej
Polityka
Rada Krajowa Polski 2050 podjęła decyzję. Będzie głosowanie na przewodniczącego
Polityka
Partia Grzegorza Brauna znów podważa komory gazowe. Ale tę teorię obalili już sami negacjoniści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama