fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komornicy

#RZECZoPRAWIE: Fronczek o opłatach komorniczych

Rafał Frączek
rp.pl
W czwartkowym programie #RZECZoPRAWIE gościem Tomasza Pietrygi był Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej.

Ilu jest komorników i jak wyglądają egzekucje jeśli chodzi o kwoty?

W tej chwili w Polce mamy ok. 1550-ciu komorników. Ta liczba stale się zmienia.Tylko w tym roku wnioski o powołanie złożyło ok. 250-ciu zainteresowanych, ok. 1850-ciu asesorów, blisko 700 aplikantów, a kancelarie komornicze zatrudniają ok. 10 tys. osób.

Komornik jest samofinansującym się funkcjonariuszem publicznym. Oznacza to, że utrzymuje się z uzyskanych opłat i nie otrzymuje żadnej pomocy za Skarbu Państwa jeśli chodzi o funkcjonowanie kancelarii.

W ubiegłym roku komornicy przyjęli blisko 8 mln spraw, a wyegzekwowali dla wierzycieli ponad 9 mld złotych.

W każdym roku prowadzimy ok. 650 tys. spraw alimentacyjnych i myślę, że te dane pokazują, że egzekucja komornicza jest niezbędnym elementem funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości i gospodarki. Czasami dla przedsiębiorców komornicy są ostatnią deską ratunku.

 

Ustawodawca pewnie tak uważa, ale w ostatnim projekcie podkreśla, że opłaty egzekucyjne są zbyt wysokie. Są to dwie stawki opłat 8 % i 15 %. Ministerstwo uważa, że powinna to być jedna stawka 10 %.

Jako konsumenci, odbiorcy usług chcielibyśmy nabywać je jak najtaniej. Zwracam uwagę, że w projekcie ministerstwo sprawiedliwości pozostawia status komornika takim, jakim jest obecnie. Musimy wziąć pod uwagę, że punktem wyjścia do wysokości opłat jest ich fiskalny charakter.

Pytanie, jakie powinno być zadane na początku, to jakie opłaty wystarczają na pokrycie całego aparatu egzekucji sądowej. Kolejnym elementem jest ukształtowanie ich tak, by nie obciążały nadmiernie dłużników i wierzycieli, którzy również w określonych sytuacjach je uiszczają.

 

Jak to teraz wygląda? Mamy dwie stawki. Są obciążające? Są dobre?

Ważne jest aby przy tej dyskusji i analizach wziąć pod uwagę zmiany, które zaszły na rynku, na którym funkcjonują komornicy. W związku z tym, że samofinansujemy się, dotyka nas koniunktura. W tym roku wpływ spraw do komorników spadł o ponad 40 proc. To pociągnęło za sobą spadki przychodów tylko pierwszym półroczu na poziomie 10 proc. i już bez zmian ustawowych redukcji zatrudnienia na poziomie ok. tysiąca osób.

 

Dlaczego tak się stało. Powiedział Pan, że egzekucja sięgnęła 9 mld zł. Rok wcześniej była jeszcze wyższa?

Rok wcześniej mięliśmy trend wzrostowy.

 

To skąd ten spadek?

To dobre pytanie. Jest szereg elementów, które mają na to wpływ. Z całą pewnością wpływu na to nie mają komornicy. Nie można nie brać tego zjawiska pod uwagę przy kształtowaniu opłat komorniczych.

Policzmy. 9 mld zł – tyle kancelarie ściągnęły z egzekucji. Ministerstwo obliczyło, że średnia opłata to 12,5%, czyli tak naprawdę do kieszeni komorników trafił 1 mld zł. To są duże pieniądze.

To tak nie działa. Przeciętna kancelaria ma wpływ spraw w roku na poziomie 3 tys. i musi zatrudniać ok. 10 osób. Proszę zwrócić uwagę na to jaki jest to koszt: koszty osobowe, rzeczowe, kancelaria i koszty jej funkcjonowania, najem i wszystko, co się wiąże z administrowaniem.

Przychody takiej kancelarii to ok. 80 tys. zł miesięcznie, koszty na ok. 55 tys. zł. Dochód komornika to ok. 25 tys. brutto i 20 tys. przy podatku liniowym.

Projekt, który został przedłożony, to nie tylko zmiany stawek przy opłatach stosunkowych. Za tym idzie zmiana w zakresie opłat stałych, zmiana opłaty minimalnej, wprowadzenie degresywnego wynagrodzenia prowizyjnego, jak zmiany w kwestii podatku VAT i PIT.

Te zmiany powodują, że spadek przychodów w kancelariach komorniczych średnio osiągnie 40 % przy rentowności obecnej ok. 27 %.

Przeciętna kancelaria natychmiast poniesie straty na poziomie 13 %.

Fronczek w #RZECZoPRAWIE

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA