Katastrofy

Rok temu przeżył atak w Las Vegas. Zginął w Thousand Oaks

AFP
Mężczyzna, który przeżył strzelaninę w Las Vegas, która miała miejsce w ubiegłym roku, zginął środowym ataku w Kalifornii.

27-letni Telemachus Orfanos zginął wraz z 11 innymi osobami, gdy w barze Borderline Grill w Thousand Oaks, na północny zachód od Los Angeles mężczyzna otworzył ogień. 

 

 

 

Orfanos uniknął śmierci w zeszłym roku, w strzelaninie, do której doszło w Las Vegas. Zginęło wówczas 58 osób.

- Mój syn był w Las Vegas z wieloma przyjaciółmi i wrócił do domu. Wczoraj nie wrócił - powiedziała matka Telemachusa Orfanosa w rozmowie ABC News. - Nie chcę modlitw, nie chcę myśli, chcę kontroli nad bronią - podkreśliła. - To szczególnie ironiczne, że po przetrwaniu najgorszej masowej strzelaniny we współczesnej historii, został zabity w swoim rodzinnym mieście - dodał jego ojciec.

W środę, w klubie nocnym w kalifornijskim Thousand Oaks doszło do strzelaniny. Mężczyzna oddał kilkadziesiąt strzałów z broni półautomatycznej. Zginęło co najmniej 12 osób. 13. ofiarą był sprawca. W lokalu o nazwie Borderline Grill and Bar przebywało wówczas nawet kilkaset osób. Jest to miejsce często odwiedzane przez studentów.

Według świadków uzbrojony mężczyzna oddał strzał do ochroniarza, następnie wrzucił do środka granat dymny i zaczął strzelać do ludzi. Przemawiając na konferencji prasowej szeryf powiedział, że podejrzany został zidentyfikowany jako weteran Korpusu Morskiego Stanów Zjednoczonych, 28-letni Ian Long.

 

Źródło: BBC

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL