W klubie nocnym w kalifornijskim Thousand Oaks doszło do strzelaniny. Mężczyzna oddał kilkadziesiąt strzałów z broni półautomatycznej. Zginęło co najmniej 12 osób. 13. ofiarą jest sprawca.
Przemawiając dziś na konferencji prasowej szeryf powiedział, że podejrzany został zidentyfikowany jako weteran Korpusu Morskiego Stanów Zjednoczonych, 28-letni Ian Long.
W wojsku służył od 2008 do 2013 roku. W tym czasie był na misji w Afganistanie. Za swoją służbę otrzymał wiele odznaczeń.
Osoby, które razem z nim mieszkały na studiach, twierdzą, że był typem samotnika. Po trzech latach rzucił uczelnię. W 2016 roku wrócił do swojego rodzinnego domu, a jeden z sąsiadów powiedział "Daily Mail", że jego matka "żyła w strachu, że coś się z nim stanie".
Napastnik użył pistoletu kalibru Glock 21 kalibru 45 z rozszerzonym magazynem. Long dodatkowo porozrzucał po lokalu granaty dymne.
Policja poinformowała, że mężczyzna miał wcześniej kontakt z organami ścigania. W kwietniu, po incydencie w jego domu, kontaktował się z nim specjalista ds. zdrowia psychicznego. Stwierdzono, że jest "porywczy i zachowuje się irracjonalnie", jednak nie został wówczas aresztowany.
Long po ataku popełnił samobójstwo. Jego ciało znaleziono wewnątrz baru. Motywy jego działania nie są jeszcze znane.