30-letni Hadi Alodid, podejrzany o brutalny atak nożem w Belfaście, stanął przed sądem. Brytyjski nadawca BBC ujawnił szczegóły dotyczące stanu zdrowia poszkodowanego Stevena Ogilvy’ego oraz pełną listę zarzutów dla napastnika.

Przed sądem w Belfaście odbyła się pierwsza rozprawa dotycząca poniedziałkowego ataku nożownika, do którego doszło przy Kinnaird Avenue w północnej części miasta. Podejrzany o dokonanie napaści, 30-letni obywatel Sudanu Hadi Alodid, uczestniczył w posiedzeniu za pośrednictwem połączenia wideo z policyjnego aresztu Musgrave Serious Crime Suite.

Czytaj więcej

Płonące barykady i zawieszony transport. Zamieszki w Belfaście po ataku nożownika

Ujawniono stan zdrowia poszkodowanego w ataku nożem w Belfaście

Z informacji przedstawionych na sali sądowej wynika, że ofiara przebywa w szpitalu z ciężkimi obrażeniami. Steven Ogilvy, poszkodowany czterdziestokilkuletni mężczyzna, w wyniku napaści stracił lewe oko. Ponadto doznał poważnego uszkodzenia prawego oka oraz głębokich obrażeń szyi i pleców. Jego stan jest określany jako ciężki. Poszkodowanemu pomogli przechodnie, którzy obezwładnili napastnika jeszcze przed przybyciem policji.

Nożownik z Belfastu z długą listą zarzutów. Jest decyzja o areszcie

Sudańczyk, który przybył do Wielkiej Brytanii w 2023 r. i posiada status uchodźcy, usłyszał w sądzie akt oskarżenia. Jak podaje BBC, prokuratura zarzuca mu usiłowanie zabójstwa, posiadanie niebezpiecznego narzędzia (noża) w miejscu publicznym oraz stosowanie gróźb karalnych wobec pracownika brytyjskiej publicznej służby zdrowia.

Podejrzany porozumiewał się w trakcie rozprawy przez tłumacza języka arabskiego i nie ustosunkował się do odczytanych zarzutów. Odmówił także skorzystania z pomocy prawnej. Alodid zasygnalizował chęć ubiegania się o zwolnienie za kaucją, ale sędzia odrzucił ten wniosek. Decyzją sądu oskarżony został tymczasowo aresztowany na okres czterech tygodni. Kolejna rozprawa z jego udziałem została zaplanowana na 8 lipca.

Czytaj więcej

Zamach pod Moskwą. Eksplozja samochodu zabiła rosyjskiego pułkownika

Sąd reaguje na zamieszki w Belfaście po ataku nożownika

Sprawa doprowadziła do zamieszek oraz antyimigracyjnych protestów w Belfaście. Sędzia Keown pochwalił odwagę przechodniów, którzy pomogli ofierze, oraz szybką akcję ratunkową. Odniósł się również do trwającego na ulicach miasta chaosu. Potępił agresję wobec służb ratunkowych i podkreślił, że osoby biorące udział w tego typu zamieszkach „mogą spodziewać się kary więzienia”.

Chaos na ulicach Belfastu. Służby liczą straty

Państwowa straż pożarna Irlandii Północnej (NIFRS) poinformowała o przeprowadzeniu 62 interwencji, głównie na terenie aglomeracji Belfastu. Do najpoważniejszych incydentów doszło w rejonie Crumlin Road, Lendrick Road oraz Lower Newtownards Road.

W nocy grupy zamaskowanych mężczyzn podpalały samochody, infrastrukturę miejską oraz budynki mieszkalne. Zniszczona została m.in. flota transportu publicznego, a także supermarkety z produktami bliskowschodnimi. Agresja demonstrantów była wymierzona również w mniejsze miejscowości; w Ballyclare zdewastowano turecki salon fryzjerski, a w Portadown podpalono radiowóz.

Uszkodzone samochody i budynek widoczne przez spalone okno po protestach w Belfaście

Uszkodzone samochody i budynek widoczne przez spalone okno po protestach w Belfaście

Foto: REUTERS/Isabel Infantes

Belfast w ogniu. Ewakuacje mieszkańców i poszkodowani cywile

Z relacji służb ratunkowych wynika, że celem ataków stały się także prywatne domy zamieszkiwane przez cudzoziemców oraz mniejszości etniczne. Przy Crumlin Road strażacy, wspierani przez lokalnego pastora, ewakuowali afrykańską rodzinę z budynku, w którym wcześniej wybito okna. Z kolei we wschodnim Belfaście pożar sąsiedniego budynku przeniósł się na dom zajmowany przez rodzinę uchodźców z Ukrainy.

Komendant główny policji (PSNI), Jon Boutcher, potwierdził, że funkcjonariusze musieli wielokrotnie interweniować, by wywozić zagrożone rodziny w bezpieczne miejsca, w tym na komisariaty policji. Wśród uratowanych osób znajdowało się dwumiesięczne niemowlę. Szef policji zaznaczył, że ewakuacje dotyczyły rodzin z różnych środowisk, nie tylko mniejszości narodowych.

Odnotowano również obrażenia wśród stałych mieszkańców regionu. Przedstawiciel Zgromadzenia Irlandii Północnej, Jonathan Buckley z partii DUP, poinformował, że w Portadown hospitalizowany musiał zostać 70-letni mężczyzna chorujący na demencję. Hospitalizacja była skutkiem rzucenia cegły przez okno jego mieszkania.

Skutki zamieszek w Belfaście

Skutki zamieszek w Belfaście

Foto: REUTERS/Isabel Infantes

„Bandytyzm, tchórzostwo, samookaleczenie”. Irlandzkie władze reagują na zamieszki

Szef PSNI Jon Boutcher określił nocne zamieszki mianem „aktu samookaleczenia” i zniewagą wobec poszkodowanego Stevena Ogilvy’ego oraz osób, które broniły go podczas ataku. Wezwał mieszkańców do zachowania spokoju i powstrzymania bliskich przed wychodzeniem na ulice.

Premier Irlandii Północnej, Michelle O'Neill, określiła działania uczestników zamieszek jako bandytyzm i tchórzostwo, podkreślając, że napaść nożownika jest wykorzystywana w sposób niebezpieczny do uderzania w niewinne osoby. Minister sprawiedliwości Naomi Long podkreśliła rolę prowokatorów, którzy w mediach społecznościowych podsycają napięcia rasowe. Brytyjski premier, sir Keir Starmer, zadeklarował pełne wsparcie dla lokalnych służb i zapowiedział, że sprawcy aktów przemocy poniosą odpowiedzialność karną.