Sprawa zabójstwa 18-letniego studenta polskiego pochodzenia, Henry'ego Nowaka, wykroczyła poza granice Wielkiej Brytanii. Jak informuje dziennik The Guardian, tragiczne wydarzenia z Southampton doprowadziły do zgrzytu dyplomatycznego między Waszyngtonem a Londynem. Kontrowersje dotyczą sposobu, w jaki brytyjskie organy ścigania potraktowały umierającego nastolatka.
USA krytykują brytyjskie służby po śmierci Henry'ego Nowaka
Amerykański Departament Stanu opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie w sprawie działań brytyjskiej policji po zabójstwie Henry'ego Nowaka. Resort kierowany przez Marco Rubio, składając kondolencje rodzinie ofiary, nie szczędził krytyki pod adresem funkcjonowania brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości. „Uwarunkowania ideologiczne oraz stosowanie podwójnych standardów w działaniach policji są jawnymi symptomami upadku cywilizacji. Należy odrzucić je na całym Zachodzie” – twierdzi amerykańska administracja.
Pojęcie „podwójnych standardów” odnosi się do zarzutów, według których brytyjskie służby mają traktować poszczególne grupy społeczne w sposób nierówny, kierując się motywacjami politycznymi lub poprawnością polityczną. W przypadku Henry'ego Nowaka krytycy wskazują, że policjanci bezkrytycznie uwierzyli napastnikowi, Vickrumowi Digwie, który po zadaniu ciosów nożem fałszywie oskarżył zakrwawionego 18-latka o napaść na tle rasowym. Służby zakuły umierającego studenta w kajdanki.
Czytaj więcej
Przedstawiamy przegląd najważniejszych wydarzeń mijającej nocy. Głos ws. wojny na Ukrainie zabrali Wołodymyr Zełenski i rzecznik Kremla, a także Do...
Spór brytyjskiego rządu z Elonem Muskiem
Stanowisko Departamentu Stanu USA wpisuje się w szerszą debatę, w którą zaangażowali się m.in. właściciel platformy X Elon Musk oraz lider partii Reform UK Nigel Farage. Obaj ocenili, że zachowanie policji w Southampton stanowi dowód na uprzedzenia systemowe wymierzone w białą ludność.
Brytyjskie władze stanowczo odrzucają te oskarżenia. Wicepremier David Lammy w wypowiedzi dla Sky News podkreślił, że nie zgadza się z obrazem „karykatury Wielkiej Brytanii jako kraju posiadającego system sprawiedliwości oparty na podwójnych standardach”. Z kolei premier Keir Starmer zarzucił Elonowi Muskowi celową ingerencję w wewnętrzną politykę państwa oraz próby podsycania skrajnie prawicowych nastrojów w celu wywołania podziałów społecznych.
Jednocześnie brytyjski premier podjął działania w celu wyjaśnienia błędów policji. Starmer spotkał się z rodziną Nowaka, deklarując podjęcie wszelkich kroków niezbędnych do naprawienia krzywd. Postępowanie funkcjonariuszy, którzy zakuli rannego studenta w kajdanki, jest obecnie przedmiotem oficjalnego śledztwa Niezależnego Urzędu ds. Postępowania Policji (Independent Office for Police Conduct).
Czytaj więcej
Rakieta New Glenn firmy Blue Origin eksplodowała podczas testów na Florydzie, pogłębiając problemy projektu Jeffa Bezosa. Katastrofa może opóźnić k...
Brutalne zamieszki w Southampton
Napięcia wokół sprawy doprowadziły do eskalacji przemocy w samym Southampton. Pod hasłem „Sprawiedliwość dla Henry'ego Nowaka” zorganizowano demonstrację, która rozpoczęła się przed głównym komisariatem policji, a następnie przeniosła się do dzielnicy Portswood, gdzie mieszkał skazany na dożywocie morderca.
The Guardian donosi, że pokojowy początkowo protest przerodził się w brutalne zamieszki, w których uczestniczyli m.in. prawicowi aktywiści, w tym Tommy Robinson. Manifestanci skandowali hasła wymierzone w funkcjonariuszy, takie jak „Krew Henry'ego jest na waszych rękach” oraz żądali ukarania policjantów interweniujących na miejscu zbrodni.
W stronę kordonów policyjnych chroniących dom sprawcy rzucano cegłami, butelkami, puszkami i koszami na śmieci. Według informacji przekazanych przez komendanta policji w Hampshire, Alexisa Boona, w starciach ucierpiało jedenastu funkcjonariuszy oraz pies policyjny. Służby odnotowały akty wandalizmu, w tym niszczenie domów i pojazdów postronnych mieszkańców. Przedstawiciele lokalnych władz twierdzili, że uczestnicy zamieszek zostali zwożeni autokarami z innych części kraju.
Czytaj więcej
Francuska policja podaje, że po zamieszkach w nocy z 30 na 31 maja - do których doszło po zwycięstwie Paris Saint-Germain w piłkarskiej Lidze Mistr...
Rodzina Henry'ego Nowaka apeluje o zachowanie spokoju
Ojciec zamordowanego studenta, Mark Nowak, stanowczo odciął się od społecznych protestów. W oświadczeniu przytoczonym przez The Guardian potępił on „nieludzkie potraktowanie jego syna przez służby”, lecz jednocześnie zaapelował o powstrzymanie agresji.
„Nie chcemy, aby jego śmierć była wykorzystywana do pogłębiania podziałów, nienawiści czy napięć. Chcemy, aby jego historia pomogła uczynić nasze ulice bezpieczniejszymi dla każdego” – apeluje ojciec ofiary.