Amerykański przywódca ogłosił swoją decyzję w mediach społeczenościowych w czwartek wieczorem czasu polskiego. „W związku z tym, że rozmowy z Islamską Republiką Iranu zostały przeniesione na najwyższy szczebel irańskiego przywództwa i zatwierdzone, jako prezydent Stanów Zjednoczonych odwołałem zaplanowane na dzisiejszy wieczór ataki i bombardowania Iranu” – napisał w należącym do siebie serwisie Truth Social.

Donald Trump zapewnił, że rozmowy i ostateczne ustalenia zostały, „zarówno w ujęciu koncepcyjnym, jak i w najdrobniejszych szczegółach, zatwierdzone przez wszystkie zaangażowane strony, w tym Stany Zjednoczone, Izrael, Arabię Saudyjską, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Turcję, Pakistan, Bahrajn, Kuwejt, Jordanię, Egipt oraz inne państwa”.

Prezydent USA Donald Trump ogłosił decyzję w sprawie Iranu

Prezydent USA Donald Trump ogłosił decyzję w sprawie Iranu

Foto: REUTERS/Nathan Howard

We wpisie czytamy, że prowadzona przez amerykańskie siły zbrojne blokada irańskich portów pozostanie w pełni utrzymana do czasu sfinalizowania porozumienia. „Czas i miejsce podpisania zostaną wkrótce ogłoszone” – zapowiedział Trump, kolejny raz sugerując, że porozumienie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem jest blisko.

Donald Trump zapowiadał „bardzo mocne” uderzenie na Iran i zajęcie wyspy Chark

Wcześniej prezydent USA ogłosił, że w nocy z czwartku na piątek amerykańskie siły zbrojne uderzą na Iran z dużą siłą. „Stany Zjednoczone uderzą dziś wieczorem w Iran (którego marynarka wojenna, siły powietrzne, systemy radarowe, obrona przeciwlotnicza i wszystkie inne formy obrony, wraz z większością zdolności ofensywnych, zostały zniszczone!) bardzo mocno” – pisał w mediach społecznościowych.

Trump zapewniał przy tym, nie prezentując dowodów, że potencjał wojskowy Iranu został w znacznym stopniu zniszczony. Amerykański przywódca zapowiadał również, że USA „w niezbyt odległej przyszłości” przejmą kluczową dla miejscowego sektora naftowego irańską wyspę Chark, leżącą w północnej części Zatoki Perskiej, oraz inne obiekty infrastruktury naftowej. Według zapowiedzi Trumpa, Amerykanie mieli też „przejąć całkowitą kontrolę” nad irańskim rynkiem ropy i gazu, „podobnie jak w Wenezueli”.

Irańska wyspa Chark

Irańska wyspa Chark

Foto: Infografika PAP

Wyspa Chark to kluczowy terminal eksportowy irańskiej ropy, przez tamtejsze instalacje przed atakiem USA i Izraela na Iran z lutego 2026 r. przechodziło 90 proc. eksportu ropy z Iranu. Działania zbrojne na tym terenie mogłyby mieć wpływ na światowe rynki energii. W Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) Iran jest trzecim co do wielkości producentem.

Rozmowy USA-Iran. Kwestia zamrożonych irańskich funduszy nie została rozwiązana

W czwartek agencja Reutera podawała, że choć w ostatnich dniach Stany Zjednoczone przeprowadziły serię ataków na Iran, a Iran w odwecie wystrzelił drony i rakiety w kierunku baz wojskowych w Kuwejcie, Bahrajnie i Jordanii, gdzie stacjonują amerykańskie samoloty, to Waszyngton i Teheran wciąż wymieniają się informacjami o szczegółach wstępnego porozumienia.

Czytaj więcej

„NYT”: ataki USA na instalacje wodne Iranu mogą być zbrodnią wojenną

Według irańskich źródeł agencji, osiągnięto porozumienie polityczne, choć szczegóły pewnych kwestii pozostały do uzgodnienia. Jedną z takich spraw jest temat uwolnienia miliardów dolarów ze sprzedaży irańskiej ropy, zamrożonych w zagranicznych bankach. Informator Reutera przekazał, iż irańskie władze chcą, by do Teheranu wróciło 6-12 mld dol. z zamrożonych funduszy, zaś Waszyngton zgadza się tylko na stopniowe uwalnianie środków na pomoc humanitarną i odmawia zwrotu pieniędzy Iranowi.