fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Już połowa rynku muzyki pochodzi z muzyki cyfrowej

Bloomberg
W ubiegłym roku globalne wpływy ze sprzedaży muzyki po raz pierwszy w historii w aż 46 proc. pochodziły z cyfrowej muzyki. Wystrzeliły też w górę wpływy ze sprzedaży winyli.

Muzyczny rynek (bez koncertów) był w ubiegłym roku wart na świecie 14,97 mld dol. – wynika z najnowszego raportu o globalnym rynku muzyki, jaki opracowało Światowe Stowarzyszenie Branży Fonograficznej IFPI. To o 0,4 proc. mniej niż rok wcześniej, ale branża raczej nie ma powodów do niepokoju. Oto bowiem po raz pierwszy w historii szybko rosnące przychody z serwisów streamingujących muzykę w sieci i sprzedaży plików muzyką zapewniły firmom fonograficznym i artystom po raz pierwszy prawie połowę wszystkich przychodów ze sprzedaży muzyki.

– Firmy z sektora muzycznego wkraczają na ścieżkę stabilnego wzrostu. To nigdy nie była prosta droga, ale robimy postępy, tworząc nowe modele sprzedaży, licencjonowania, inwestowania i ulepszając ofertę dla słuchaczy – komentuje Frances Moore, szefowa IFPI.

Nadzieja w Jayu-Z, You Tube, Apple, i... winylach

Cyfrowe wpływy ze sprzedaży muzyki sięgnęły 6,9 mld dol. i były o 6,9 proc. wyższe niż rok wcześniej. Wśród nich szybko rosły dalej zwłaszcza wpływy takich serwisów, jak Spotify, Deezer, WiMP czy Tidal. W 2014 roku były aż o 39 proc. wyższe niż rok wcześniej, bo za dostęp do takich serwisów płaciło już na świecie 41 mln ludzi. To o 45,4 proc. więcej niż w 2013 roku. – Serwisy subskrypcyjne są teraz centralnym punktem całej branży, reprezentując już 23 proc. całego cyfrowego rynku muzyki i przynosząc rocznie 1,6 mld dol. przychodów. Branża widzi w tej części rynku potencjał, który wydobędzie planowany rozwój nowych usług wielkich graczy: Music Key You Tube, Tidala należącego Jaya-Z oraz oczekiwany przez rynek nowy serwis subskrypcyjny Apple – podaje IFPI.

Co ciekawe, przy spadających o 8 proc. wpływach ze sprzedaży muzyki na nośnikach (wyniosły 6,82 mld dol. w 2014 r.), niezwykle szybko rósł w minionym roku rynek płyt winylowych. Wpływy z ich sprzedaży skoczyły w 2014 roku o prawie 55 proc. i dobiły do prawie 300 mln dol., dzięki czemu stanowią 2 proc. całego światowego rynku muzyki. Skok sprzedaży płyt winylowych bardzo wyraźnie zaznaczył się także w polskich statystykach za ubiegły rok.

Wpływy ze sprzedaży praw do publicznych odtworzeń muzyki wzrosły rok do roku o 8,3 proc. do 950 mln dol., a te z opłat za wykorzystywanie muzyki w kampaniach reklamowych i innych działaniach marketingowych zwiększyły się o 8,4 proc. do 350 mln dol. – Największe wzrosty z tych ostatnich praw odnotowano we Francji (o 46,6 proc.), Niemczech (o 30,4 proc.) i Japonii (33,5 proc.) - podaje IFPI.

Największym rynkiem muzycznym jest Europa, kolejna jest Ameryka Północna.

Muzyka z „Krainy lodu" albumem roku, „Happy" Williamsa hitem wśród piosenek

Najlepiej sprzedającym się na świecie albumem ubiegłego roku była płyta z muzyką z Disneyowskiego filmu animowanego „Kraina lodu" („Frozen"). Sprzedało się jej na całym świecie 10 mln sztuk. – Album królował na listach przebojów na całym świecie, od Argentyny zaczynając i na Japonii kończąc. W samych USA sprzedano 4 mln egzemplarzy– podaje IFPI.

Kolejnym albumem był "1989" Taylor Swift, którą już wcześniej w tym roku IFPI ogłosiło artystką roku 2014. Wspomniany album sprzedał się w 6 mln kopii. Pierwszą trójkę najlepiej sprzedających się płyt świata zamyka album "x" Brytyjczyka Eda Sheerana (4,4 mln egz.). Najlepiej sprzedającą się piosenką okazało się „Happy" z albumu „Gilrl" Pharrella Williamsa (13,9 mln sprzedanych kopii), kolejne były" „Dark horse" Katy Perry z udziałem Juicy J. (13,2 mln) oraz „All of me" Johna Legend (12,3 mln).

IFPI ustaliło też już precyzyjnie, od kiedy na świecie zacznie obowiązywać jeden wspólny dzień premier płytowych. Od 10 czerwca tego roku będzie to na wszystkich rynkach zawsze piątek.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA