fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Przesadzone skutki wojny handlowej

AFP
Spór dwóch supermocarstw był słusznie uznawany za jedno z wydarzeń kształtujących globalną gospodarkę w ostatnich kwartałach. Jego skutki ekonomiczne dla USA i Chin były jednak dosyć ograniczone.

Zazwyczaj jako główny skutek wojny handlowej wskazywane jest spowolnienie gospodarcze w Chinach. Istotnie, gospodarka Państwa Środka zwalnia. O ile w pierwszym kwartale 2018 r. (czyli przed wybuchem wojny handlowej) PKB Chin wzrósł o 6,8 proc. r./r., to w trzecim kwartale już tylko o 6 proc. (najmniej od 27 lat). Część wskaźników (np. indeks PMI dla przemysłu, liczony przez firmę Caixin) przez wiele miesięcy znajdowała się na „recesyjnych" poziomach. Sprzedaż samochodów spadała przez 17 miesięcy z rzędu. Ponadto wiele firm przenosiło produkcję z Chin do innych krajów (Wietnamu, Indii czy Meksyku), by ominąć amerykańskie cła.

Część analityków wskazuje jednak, że powodem spowolnienia było w dużym stopniu rozpoczęte wcześniej „schładzanie" akcji kredytowej, a spadek eksportu do USA uderzył w gospodarkę ChRL mniej, niż się spodziewano.

– Oczywiście amerykańskie inwestycje w Chinach się zmniejszają. Spadły one o około 20 proc. Ale europejskie zwiększyły się w tym czasie o 75 proc. Ludzie za bardzo skupiają się więc na relacjach amerykańsko-chińskich. Myślą, że to one kształtują globalną gospodarkę, podobnie jak to było 30 lat temu z USA i Japonią. Obok USA i Chin mamy jednak teraz Europę, resztę Azji Wschodniej, Indie i wiele innych rynków – twierdzi Miranda Carr, strateg Haitong International. Jej instytucja straty poniesione przez Chiny na wojnie handlowej szacuje na 0,8–1 proc. ich PKB. Analitycy UNCTAD (Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju) oceniają natomiast, że straty te wyniosły w pierwszym półroczu 2019 r. 35 mld dol.

W trakcie wojny handlowej wielu analityków straszyło, że przyczyni się ona do przyspieszenia inflacji i spowolnienia wzrostu gospodarczego w USA. Wzrost PKB rzeczywiście zwolnił z 3,2 proc. w drugim kwartale 2018 r. do 2,1 proc. w trzecim kwartale 2019 r. Inflacja w listopadzie osiągnęła 2,1 proc. r./r. i była najwyższa od roku. Związek pomiędzy tym a wojną handlową jest jednak trudny do udowodnienia. Spowolnienie gospodarcze jest bowiem częściowo skutkiem wcześniejszego zacieśniania polityki pieniężnej przez Fed, a na szybszą inflację miały wpływ m.in. wyższe ceny paliw niż rok wcześniej. Mimo spowolnienia wzrost PKB USA jest szybszy, niż mówiły długoterminowe prognozy z jesieni 2016 r., a stopa bezrobocia najniższa od pół wieku. Wyliczenia organizacji lobbystycznej Tarrifs Hurt the Heartland (sprzeciwiającej się podwyżkom ceł) mówią, że wojna handlowa kosztowała amerykańskie spółki 34 mld dol., czyli 0,16 proc. PKB USA. „Nasza analiza znalazła dowody na to, że koszty ceł zostały generalnie przerzucone na amerykańskich konsumentów. Jednakże znalazła też wskazówki, że chińskie firmy zaczęły reagować na cła, zmniejszając ceny eksportowe, czyli absorbując część kosztów ceł" – piszą analitycy UNCTAD.

Administracja Trumpa stała się bardziej skłonna do porozumienia z Chinami z obawy na to, jakie skutki wojna handlowa mogłaby przynieść farmerom. Chiny złagodziły zaś stanowisko z obawy o bezpieczeństwo dostaw żywności i w trosce o swój sektor technologiczny.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA