fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Frankowicze częściej wygrywają z bankami

Fotorzepa, Łukasz Solski
W sądach powszechnych klienci są górą, ale w prawomocnych wyrokach walka jest wyrównana i nie mogą liczyć na pewne wygrane. Nowych spraw sądowych szybko przybywa.

Po wydanym 3 października wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie państwa Dziubaków, który był korzystny dla frankowiczów, śledzimy wyroki sądów w podobnych sprawach. W październiku statystyka sprzyjała klientom: wygrali 65 proc. spośród 31 spraw. Listopad jeszcze wzmocnił korzystny dla nich trend.

Różne orzeczenia

W miesiącu tym polskie sądy wydały 54 wyroki w sprawach hipotek walutowych. W 40 wygrali klienci (zatem 74 proc. wydanych w listopadzie wyroków było dla nich korzystnych), pięć spraw skierowano do ponownego rozpatrzenia, tylko w dziewięciu wygrały banki – wynika z danych zebranych przez kancelarię Votum i „Rzeczpospolitą".

Wyroków prawomocnych było tylko 11 i w tym zakresie walka frankowiczów z bankami jest już bardziej wyrównana: klienci wygrali w sześciu sprawach, przegrali w pięciu (w październiku w prawomocnych wyrokach częściej wygrywali klienci). – W orzeczeniach sądów apelacyjnych wydaje się częściej zauważalny ekonomiczny aspekt skutków ewentualnej nieważności umowy kredytowej, której to analizy sądy I instancji zazwyczaj nie przeprowadzały – mówi Aleksandra Horbatowska z kancelarii Merski.

Większy rozdźwięk był widoczny w poprzednich latach: klienci zdecydowanie częściej wygrywali w niższych instancjach, ale górą w prawomocnych wyrokach były banki. Z danych Związku Banków Polskich wynika, że od początku 2017 r. do września tego roku zapadło 1136 prawomocnych wyroków, z czego na korzyść klientów tylko 10 proc. Odsetek ten nie zmieniał się istotnie i wynosił w latach 2017, 2018 i do września 2019 r. odpowiednio 11 proc., 12 proc. i 12 proc. Jednak niewielka wciąż próbka wyroków od października może wskazywać, że wyniki w prawomocnych orzeczeniach coraz bardziej się wyrównują.

Łącznie w październiku i listopadzie zapadło 85 frankowych wyroków, z czego 70 proc. wygrali klienci (spośród prawomocnych wygrali 60 proc. spraw). Gdy w listopadzie klienci wygrywali i udało się poznać skutek orzeczenia, wyraźnie więcej było unieważnień (20 przypadków), niż tzw. odfrankowienia, czyli przewalutowania na złote z pozostawieniem stawki LIBOR (dziewięć przypadków). Najczęściej to drugie rozwiązanie jest najbardziej preferowane przez klientów, daje im niemal darmowy kredyt o wartości początkowej wyrażonej w złotych i w przeciwieństwie do unieważnienia nie muszą rozliczać się z bankiem (nie narażają się też na roszczenie o opłatę za korzystanie z kapitału). Frankowi prawnicy wskazują, że aby ocenić przesłanki, którymi kierowały się sądy orzekające, konieczne będzie zapoznanie się z uzasadnieniami rozstrzygnięć. Wskażą one, czym kierowały się sądy przy podejmowaniu decyzji o zakresie rozstrzygnięcia w danej sprawie. Wśród sądów powszechnych widać różnice w zakresie zapadających orzeczeń, natomiast jednolita linia orzecznicza zaczyna się kształtować w Sądzie Najwyższym, który skłania się ku odfrankowieniu.

Spraw przybywa

Parę dni temu Jerzy Bańka, wiceprezes ZBP mówił, że analiza pierwszych wyroków polskich sądów po orzeczeniu TSUE wskazuje, że koszt, jaki poniosą banki z powodu przegranych spraw, może być niższy niż pierwotnie szacowane przez ZBP 60–80 mld zł. Kluczowe dla kosztu będzie to, jak sądy będą orzekać, a wciąż pojawia się wiele bardzo rozbieżnych wyroków przy podobnych sprawach, i ilu klientów pójdzie do sądów.

Po trzech kwartałach do sądów skierowano 7,5 tys. nowych spraw, tylko w III kwartale było ich 3,2 tys., o 40 proc. więcej niż w II kwartale. Zainteresowanie rośnie, na co wskazują też dane Votum, największej kancelarii obsługującej frankowiczów. W październiku, na fali efektu TSUE, do firmy po analizę umów zgłosiło się ponad 8,5 tys. frankowiczów w porównaniu z 4,1 tys. we wrześniu. Liczba zawartych przez Votum umów w segmencie bankowym wyniosła w III kwartale 2,58 tys. wobec 1,55 tys. w II kwartale. IV kwartał zapowiada się również nieźle, bo w samym październiku podpisano 2,42 tys. umów. Październik był pod tym względem wyjątkowy i w listopadzie nie było już tak wielu nowych umów. Kolejna fala możliwa jest w styczniu, gdyby w głośnej sprawie państwa Dziubaków Sąd Okręgowy w Warszawie wydał korzystny dla nich wyrok.

Od zgłoszenia się klienta do kancelarii do złożenia sprawy do sądu mija zwykle sześć–dziewięć miesięcy, więc dopiero teraz banki zaczynają notować przyrost spraw będący efektem opinii rzecznika generalnego TSUE z maja, a wpływ wyroku TSUE z października, publikacji prasowych i w mediach społecznościowych oraz ostatniej fali korzystnych dla klientów orzeczeń będzie widoczny dopiero w przyszłym roku.

Rentowność nie zmaleje

Polski sektor bankowy jest w dobrej kondycji: jest rentowny, osiągnie w tym roku około 15 mld zł zysku netto, ma rekordowo wysokie współczynniki kapitałowe. Zdaniem agencji Moody's straty sektora z powodu spraw frankowych nie zatopią go, będą niższe niż szacowane wcześniej przez ZBP ponad 60 mld zł i będą stanowiły półtorakrotność rocznego zysku, czyli wyniosłyby około 22 mld zł. Na dodatek będą rozłożone na lata. Banki spróbują oczywiście odbić sobie te koszty, podnosząc ceny lub obniżając stawki lokat, ale będzie to utrudnione przez fakt, że nie wszystkie zostaną w takim samym stopniu dotknięte frankowym brzemieniem (niektóre wcale). Sytuacja niektórych może być jednak bardzo trudna, biorąc pod uwagę, że już teraz mają problemy z rentownością i kapitałami.

Opinia dla „rz"

Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich

Rozbieżność między wyrokami prawomocnymi a niższej instancji może wynikać z tego, że nie wszyscy sędziowie radzą sobie z właściwym zrozumieniem wyroku TSUE. Linia orzecznicza dopiero się kształtuje. Jestem optymistą i uważam, że nie należy się spodziewać radykalnej zmiany orzeczeń na niekorzyść banków. Sędziowie uświadamiają sobie, że leży na nich obowiązek poinformowania klienta o skutkach stwierdzenia nieważności, a takie wyroki nie dla wszystkich kredytobiorców muszą być korzystne, to wymaga od klientów refleksji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA