fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Barbara Hollender poleca nowości na DVD

materiały prasowe
W Krakowie trwa festiwal Mastercard Off Camera, a na płytach wydanych przez Kino Świat ukazał się właśnie jeden z tytułów, który walczy tam o nagrodę w Konkursie Filmów Polskich - „Fuga” Agnieszki Smoczyńskiej.

Młoda polska reżyserka, której pdebiutanckie „Córki Dancingu” dostały nagrodę specjalną jury na festiwalu Sundance i zostały wydany w prestiżowej, amerykańskiej kolekcji Criterion, tym razem proponuje opowieść zainspirowaną telewizyjnym programem „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”. Tam scenarzystka filmu Gabriela Muskała zobaczyła materiał o kobiecie dotkniętej fugą dysocjacyjną: utratą pamięci połączoną z możliwością stworzenia przez mózg innej osobowości, całkowicie odmiennej od dotychczasowej.

 

 

Bohaterka „Fugi” nie wie, kim jest. Ocknęła się na peronie warszawskiego dworca, ale skąd się tam wzięła? Po dwóch latach żyje już  nowym życiem. Ma na imię Alicja, jednak podpisując dokumenty automatycznie kreśli literki „KS”. Po programie, w którym poszukuje się zaginionych i bliskich osób z amnezją, okaże się, że to nie przypadek. Naprawdę nazywa się Kinga Słowik. Pochodzi z małej miejscowości, ma męża i kilkuletniego synka. 

Alicja nie chce wracać do dawnego życia, jedzie do domu głównie po to, by wyrobić sobie dowód. Ale tam musi skonfrontować się z przeszłością. Określić swój stosunek do ludzi, których wyparła z pamięci: rodziców, męża, a przede wszystkim dziecka. Jak ma się zachować, skoro nie czuje żadnych więzów z nimi? I kim jest ona sama? Czy ma prawo do nowego „ja” i nowego życia? Czy może okazać się ważne to, co było? Jakie tajemnice kryje przeszłość? Dlaczego mózg młodej kobiety nagle wymyślił dla niej nowe ego? Przed czym ją bronił? 

„Fuga” jest filmem o szukaniu własnej tożsamości, o prawie do bycia sobą i granicach wolności. Ale też o relacjach z najbliższymi, tradycyjnych rodzinnych rolach, rozczarowaniu, załamaniu. A wreszcie o macierzyństwie: o miłości matki do dziecka i dziecka do matki.

Ale Smoczyńska i Muskała pokazują też traumę rodziny, mówią o skomplikowaniu życia. A siłą „Fugi” jest niepokój. Niejednoznaczność, która wyrywa widza ze zwyczajnego toku myślenia i osądzania. Reżyserka odważnie miesza szarobury realizm z kilkoma scenami wizyjnymi, świetne kreacje tworzą aktorzy, przede wszystkim sama Gabriela Muskała jako Kinga-Alicja i Łukasz Simlat jako jej mąż.

Bardzo ciekawy film, który trzeba oglądać w skupieniu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA