Reklama
Rozwiń
Reklama

„Zgiń kochanie”: Subtelnie o koszmarze

Jennifer Lawrence tworzy przejmujący obraz kobiety cierpiącej na chorobę afektywną dwubiegunową.
„Zgiń kochanie”: Subtelnie o koszmarze

Foto: mat.pras.

Podobnie jak w „Ojcu” Floriana Zellera, który pokazał nam koszmar Alzheimera oczami osoby dotkniętej chorobą, tak w „Zgiń kochanie” wchodzimy do świata kobiety dotkniętej zaburzeniem maniakalno-depresyjnym. Lynne Ramsay („Musimy porozmawiać o Kevinie”) robi to po swojemu. Nie odwraca kamery od pokazywanego koszmaru, ale jednocześnie nie żeruje na prostych emocjach.

Adaptacja książki Ariany Harwicz opowiada o Grace (Lawrence) i Jacksonie (Robert Pattinson), którzy wprowadzają się do domu po samobójczej śmierci wuja. Gdy na świat przychodzi dziecko, Grace osuwa się w mrok, który okazuje się czymś więcej niż depresją poporodową. Jackson walczy o ukochaną, ale jednocześnie może sam się przyczyniać do pogłębienia ich problemów.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama