Reklama

#RZECZoBIZNESIE: Radosław Sierpiński: Pieniądze na polski wkład do walki z koronawirusem

Być może jeden z efektów naszych badań będzie podwaliną dla szczepionki albo skutecznego leku. Na świecie trwa wyścig zbrojeń i musimy się w to włączyć - mówi Radosław Sierpiński, prezes Agencji Badań Medycznych, gość programu Marcina Piaseckiego.
#RZECZoBIZNESIE: Radosław Sierpiński: Pieniądze na polski wkład do walki z koronawirusem

Foto: tv.rp.pl

Agencja Badań Medycznych wraz z Ministerstwem Zdrowia przeznaczyła 50 mln zł na niekomercyjne badania dotyczące terapii i diagnostyki związanej z koronawirusem.

Reklama
Reklama

- Nie oczekuję, że za 50 mln zł wynajdziemy szczepionkę czy skuteczny lek samodzielnie. Jestem głęboko przekonany, że te pieniądze pozwolą polskim naukowcom położyć wkład w rozwój nauki na świecie i włączyć się w międzynarodowe badania w tym zakresie. To jest jak misja na marsa, gdzie wysyłaliśmy łazik i jedna z jego części została wykonana w Polsce, bazując na naszej myśli technicznej. Chciałbym, żeby w tym wypadu było podobnie. Być może jeden z naszych efektów, będzie podwaliną dla szczepionki albo skutecznego leku. Na świecie trwa wyścig zbrojeń i musimy się w to włączyć - mówi Sierpiński.

Gość zaznaczył, że pieniądze są dostępne w procedurze szybkiej ścieżki. - Oczekujemy, że będą to projekty o czasie trwania maksymalnie 1 roku. W ciągu 3 dni ocenimy wnioski – podał.

Sierpiński przyznał, że tego typu prace już się w Polsce toczą.

Reklama
Reklama

- Kilka dni po ogłoszeniu pandemii uruchomiliśmy 3 projekty własne, m.in. z Wrocławskim Uniwersytetem Medycznym. Tam testowana jest chlorochina, stary lek przeciwmalaryczny. Mamy nadzieję, że osiągniemy z tego tytułu konkretne zyski. Są też badania, które mają znaleźć enzymy, które będą cięły genom wirusa – tłumaczył.

Podkreślił, że byłby ostrożny w stosunku do rewelacji ze stron koncernów farmaceutycznych. - Bazując na efekcie paniki, akcje takiej firmy będą szybowały, gdy komunikaty prasowe o szczepionce się pojawią – mówił gość.

- Przyglądamy się z nadzieją pracom, które toczą się w USA i Chinach. Oni mają duże doświadczenie w epidemiach. Z biotechnologicznego punktu widzenia ta epidemia to bardzo młoda sprawa. A szczepionki i leki w normalnych warunkach powstają 3-5 lat. Amerykanie deklarują, że na początku przyszłego roku będziemy mieć gotowe rozwiązanie. Musimy poznać wroga. Węgierskim naukowcom udało się zsekwencjonować genom wirus. Czym więcej wiemy, tym łatwiej będzie nam go pokonać - ocenił Sierpiński.

- Jeżeli stworzymy szczepionkę, będziemy w stanie ją szybko aktualizować i doprowadzimy do tego, że epidemia się skończy – dodał.

Koncerny deklarują, że nie będą zarabiać na szczepionce.

- Patrzyłbym na to z dużą rezerwą. To są tak olbrzymie firmy, które mają wartość porównywalną z PKB Republiki Czeskiej. Mówimy o korporacjach na poziomie państw. Nie przekreślałbym możliwości, że szczepionka czy lek powstanie w którymś z koncernów farmaceutycznych. To jest dobry przykład na partnerstwo publiczno- prywatne. Byłbym ostrożny w deklaracje, że otrzymamy coś za darmo – mówił gość.

Reklama
Reklama

- Najważniejsze jest jak najszybsze wytworzenie szczepionki, bez względu czy przez stronę publiczną czy prywatną – dodał.

Sierpiński zauważył, że świat nie odrobił lekcji po epidemii SARS, która miała miejsce kilkanaście lat temu. - Nie mamy gotowych rozwiązań, nie byliśmy przygotowani na pandemię o charakterze światowym – stwierdził.

Biznes
Abramowicz kontra Downing Street. Spór o pieniądze ze sprzedaży Chelsea
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Biznes
Zdolność kredytowa Polaków rośnie, Bruksela chce tańszego prądu
Biznes
Spadek urodzeń w Polsce. Co naprawdę niszczy demografię
Biznes
Polski SAFE i NBP, stabilizacja ceny gazu, plan gospodarczy Pekinu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama